Spis treści
- Opublikowano najświeższe badanie preferencji wyborczych Polaków.
- Początkowe wnioski z zestawienia mogą napawać premiera sporym optymizmem.
- Głębsza analiza ujawnia jednak bardzo niepokojące dla obecnego obozu rządzącego perspektywy.
- Ostateczny układ sił w parlamencie byłby fatalnym scenariuszem dla obecnego premiera.
Poparcie dla partii politycznych. Liderem zestawienia pozostaje KO
Najświeższe dane zebrane przez United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski wskazują, że na czele wyścigu wyborczego wciąż znajduje się Koalicja Obywatelska. Formacja premiera może liczyć na zaufanie 29,7 proc. ankietowanych, co stanowi delikatny skok w górę o pół punktu procentowego względem wcześniejszych pomiarów. Tuż za nią plasuje się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 24,1 proc. Ugrupowanie dowodzone przez Jarosława Kaczyńskiego zaliczyło jednak bardzo wyraźny wzrost poparcia o 1,2 punktu procentowego. Podium zamyka z kolei Konfederacja, którą popiera obecnie 12,2 proc. wyborców (oznacza to spadek o 1,3 pkt proc.).
Niezwykle ciekawie prezentują się notowania Konfederacji Korony Polskiej. Zespół pod wodzą Grzegorza Brauna ulokował się tuż za podium z wynikiem 9,6 proc., co stanowi największy progres w całym zestawieniu (wzrost aż o 1,4 pkt proc.). W ławach sejmowych zasiedliby także przedstawiciele Lewicy, osiągający 7,1 proc. wskazań (strata 1 pkt proc.), oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego, które rzutem na taśmę przekracza ustawowy próg z wynikiem 5 proc. (wzrost o 0,9 pkt). Parlamentarna brama pozostaje natomiast zamknięta dla Partii Razem (3,1 proc.) i Polski 2050 (zaledwie 1,4 proc.). Odsetek badanych bez sprecyzowanych preferencji wyborczych zatrzymał się niezmiennie na poziomie 7,7 proc.
Większość sejmowa ucieka. Donald Tusk nie stworzy rządu z PSL i Lewicą
Wcześniejsze zestawienia nierzadko zwiastowały prawdziwy dramat dla szefa rządu, sugerując wyrzucenie jego dotychczasowych koalicjantów poza burtę parlamentu. Chociaż badanie przygotowane dla Wirtualnej Polski daje przepustkę do Sejmu zarówno reprezentantom Lewicy, jak i ludowcom, to w obozie władzy absolutnie nie ma mowy o wielkim świętowaniu. Przeliczenie uzyskanych procentów na konkretną reprezentację polityczną okazuje się bowiem bezlitosne.
Zgodnie z wynikami badania podział sejmowych foteli prezentowałby się następująco:
- Koalicja Obywatelska – 177 mandatów
- Prawo i Sprawiedliwość – 140 mandatów
- Konfederacja – 60 mandatów
- Konfederacja Korony Polskiej – 43 mandaty
- Lewica – 27 mandatów
- Polskie Stronnictwo Ludowe – 13 mandatów
Taki układ polityczny stanowi dla obecnego premiera gigantyczny problem operacyjny. Nawet przy ostatecznym zwycięstwie Koalicji Obywatelskiej, po zsumowaniu jej sił z Lewicą oraz Polskim Stronnictwem Ludowym, dzisiejszy blok rządzący dysponowałby zaledwie 217 szablami. Do uzyskania bezwzględnej większości zabrakłoby im w nowym parlamencie dokładnie czternastu głosów. Jednocześnie zjednoczone prawicowe siły opozycyjne (Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja oraz stronnictwo Grzegorza Brauna) zgromadziłyby łącznie 243 deputowanych.
Pomiary preferencji wyborczych zostały zrealizowane przez pracownię United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski. Realizacja ankiet miała miejsce w dniach 12–14 czerwca 2026 roku. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa około 1000 obywateli, a wykorzystanymi technikami badawczymi były wywiady CATI oraz CAWI. Maksymalny błąd statystyczny całego szacunku określono na 3 proc., utrzymując poziom ufności w standardowych granicach 0,95.