Skrzyszowska tuż za Visser w emocjonującym finale
Pia Skrzyszowska zdobyła srebrny medal w biegu na 100 metrów przez płotki podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Birmingham. Holenderka Nadine Visser okazała się minimalnie szybsza, wygrywając o zaledwie jedną tysięczną sekundy. Trzecie miejsce zajęła Francuzka Laeticia Bapte z czasem 12,73, a tuż za nią uplasowała się Szwajcarka Ditaji Kambundji z wynikiem 12,75.
„Mniejszej różnicy już nie ma, mógłby być remis, ale przegrałam z Nadine” – mówiła uśmiechnięta Skrzyszowska. „Jestem jednak szczęśliwa, mam już komplet medali ME – złoto, srebro i brąz. Szkoda, że nie złoto dziś, ale najważniejszy był tu medal, więc mnie to cieszy” – powiedziała PAP.
Walka o tysięczne sekundy i centymetry
Skrzyszowska przyznała, że nie była pewna wyniku na mecie. „Obie nie wiedziałyśmy i czekałyśmy z niecierpliwością, która będzie pierwsza. Jedną tysięczną sekundy ciężko wyczuć. Jest radość. Może jak jutro Nadine będzie na najwyższym stopniu podium, to będzie troszkę zazdrości, ale to moja przyjaciółka” – podkreśliła Skrzyszowska.
Polska ekipa złożyła protest dotyczący odczytu z fotofiniszu, ale po weryfikacji okazało się, że Skrzyszowska przegrała o... centymetr. „To mają takie dokładne miarki tutaj?” – mówiła z uśmiechem do dziennikarzy Skrzyszowska. „Warunki tutaj nie sprzyjały. Było chłodno, bardzo wietrznie. Pewnie dlatego rezultaty są dalekie od życiówek. Na starcie czułam wichurę w twarz. Na mistrzostwach jednak nie chodzi o wynik, ale o miejsce. Z Nadine od lat jesteśmy na podobnym poziomie, wiele razem trenowałyśmy. Mam nadzieję, że już kolejna walka będzie na moją korzyść” – dodała.
Fajdek i Kopeć w czołówce swoich konkurencji
Paweł Fajdek zajął piąte miejsce w rzucie młotem. Zwyciężył Węgier Bence Halasz, który poprawił rekord swojego kraju na 84,25 metra. To siódmy najlepszy wynik w historii światowej lekkoatletyki i najlepszy w tym roku. Niemiec Merlin Hummel zajął drugie miejsce z wynikiem 81,30, a trzeci był Ukrainiec Mychajło Kochan z rezultatem 79,49.
Fajdek w pierwszej serii rzucił 79,13 metra i nie poprawił już tego wyniku. „Każdy normalny rzut dałby tu medal. Byłem dobrze przygotowany, nie mogłem tego pokazać przez to koło” – podkreślił pięciokrotny mistrz świata.
Dominik Kopeć również zajął piąte miejsce, ale w biegu na 100 metrów. Brytyjczyk Romell Glave wygrał finałowy bieg z czasem 10,09 sekundy. Drugi był jego rodak Jeremiah Azu, który stracił do zwycięzcy 0,07 sekundy. Trzeci Niemiec Owen Ansah był wolniejszy o 0,10 sekundy. Kopeć przebiegł 100 metrów w 10,29 sekundy.
„Myślami byłem w hotelu, kiedy trener zadzwonił do mnie i powiedział, żeby szedł szybko do call-roomu. Nie wiedziałem, o co mu chodzi, a dowiedziałem się o tym, że pobiegnę w finale na 2-3 minuty przed zamknięciem bramki. Adrenalina we mnie buzowała, ale wiedziałem, co poprawić i jak pobiec. To wyszło” – cieszył się Kopeć, piąty sprinter Europy.
Źródło PAP.