Spis treści
Bronisław Komorowski i jego żona wychowali pięcioro dzieci
Małżeństwo Anny i Bronisława Komorowskich trwa od 1977 roku, co oznacza, że wkrótce będą świętować pół wieku wspólnego życia. Para doczekała się pięciorga potomków, którzy obecnie są samodzielnymi dorośłymi ludźmi. Rodzeństwo to: Zofia, Piotr, Tadeusz, Elżbieta oraz Maria. Byli gospodarze Pałacu Prezydenckiego rzadko wypowiadają się publicznie na temat swojej rodziny.
Anna Komorowska i Bronisław Komorowski chronili prywatność rodziny
Podczas kadencji Bronisława Komorowskiego, skrupulatnie dbali o dyskrecję wokół życia swoich dzieci. Unikali udzielania wywiadów na ich temat i nie uczestniczyli w rodzinnych sesjach zdjęciowych, zachowując dużą powściągliwość. Taka postawa utrzymała się również po wyprowadzce z Belwederu. Warto dodać, że rodzina nie rezydowała w Pałacu Prezydenckim. Jak sam Bronisław Komorowski tłumaczył w jednym z wywiadów: „W Pałacu Prezydenckim jest strasznie brzydko. To jest po prostu zaprzeczenie wszelkiej estetyki i logiki”.
Rejestracja do lekarza zaskoczyła Annę Komorowską
W kwestiach dotyczących bliskich, Anna Komorowska zdecydowała się na drobny wyjątek, by podzielić się osobistym doświadczeniem. W książce „Pierwsze damy III Rzeczpospolitej” opisała sytuację z wizyty u ortodonty, dokąd udała się, by umówić na konsultację jedno ze swoich dzieci.
Temat wypłynął, gdy zapytano ją o to, w jaki sposób kontrolowała terminy wywiadówek i innych obowiązków związanych z wychowaniem. Podczas rejestracji padło standardowe pytanie o wiek córki. Była pierwsza dama nie odpowiedziała od razu. Zamiast tego zaczęła głośno kalkulować, starając się przypomnieć sobie dokładne liczby.
Jak relacjonowała po latach, gdy poprosiła o chwilę zwłoki na przeliczenie wieku córki, kobiety w rejestracji spojrzały na nią z przerażeniem, zastanawiając się, jak matka może nie znać wieku własnego dziecka. Komorowska wyjaśniła wtedy: „Bardzo przepraszam, ale ja znam datę urodzenia, tylko muszę to przeliczyć, bo mam pięcioro dzieci...”. To wyznanie całkowicie zmieniło nastawienie obecnych, a była pierwsza dama nagle zyskała w ich oczach ogromny szacunek.
Wracając do tematu spotkań z nauczycielami, Anna Komorowska wyznała, że doskonale pamięta uczucie ulgi po powrocie z ostatniego zebrania szkolnego. Z rozbrajającą szczerością przyznała, że od pierwszej do ostatniej wywiadówki w jej życiu minęły dokładnie dwadzieścia dwa lata.