Zaskakujące sceny podczas wywiadu z Nawrockim. Dziennikarz rzucił się, by podnieść snusa

2026-04-17 21:40

Podczas rozmowy Karola Nawrockiego z Robertem Mazurkiem i Krzysztofem Stanowskim w Kanale Zero doszło do niecodziennej sytuacji. W momencie, gdy do studia zadzwonił widz, gościowi wypadł z kieszeni niewielki przedmiot. Reakcja prowadzącego była natychmiastowa.

Nawrocki wciąż liderem zaufania! Zaskakuje, co dzieje się za nim. Ostatnie miejsce - szok!

i

Autor: Tomasz Warszewski/ Shutterstock

Karol Nawrocki używa snusów. Głośno o tym od debaty z Trzaskowskim

Zamiłowanie polityka do woreczków nikotynowych, powszechnie określanych mianem snusów, nie stanowi już dla opinii publicznej żadnego zaskoczenia. Ożywiona debata dotycząca wpływu takich używek na zdrowie wybuchła podczas kampanii wyborczej. To właśnie w trakcie telewizyjnego starcia z Rafałem Trzaskowskim obiektywy kamer zarejestrowały moment, w którym Karol Nawrocki dyskretnie umieszczał saszetkę w ustach.

Ja to nazywam gumą, są to woreczki nikotynowe. Nie mylić z substancjami niedozwolonymi. Oczywiście, że mogłem poczekać, ale gdy słucha się przez godzinę kolejnych kłamstw Rafała Trzaskowskiego, jak mówi o swoich urojonych sukcesach w Warszawie, to pomyślałem, że to jest ten moment, w którym przyda się saszetka nikotynowa – komentował wówczas.

Wyjaśniał tamto zdarzenie na antenie radia RMF FM sam zainteresowany. Krótko po debacie internet zalała fala memów i przeróbek wideo z politykiem w roli głównej. Snusy to całkowicie legalna w naszym kraju alternatywa dla tradycyjnych papierosów, pozwalająca na przyjmowanie nikotyny bez spalania tytoniu. Jak widać, Nawrocki nie zrezygnował z tego nawyku po zakończeniu kampanii.

Incydent w Kanale Zero. Robert Mazurek schyla się po zgubę

W piątek, 17 kwietnia, prezydent był gościem programu na żywo prowadzonego przez Krzysztofa Stanowskiego i Roberta Mazurka. Chwilę przed połączeniem z pierwszym widzem, Nawrocki wziął łyk herbaty, po czym zaczął nerwowo przeszukiwać wzrokiem podłogę. Gdy Mazurek zorientował się w sytuacji i również spojrzał w dół, gość próbował powstrzymać go wymownym spojrzeniem.

"Nie, zostaw..." rzucił cicho w stronę dziennikarza. Gdy realizator pokazał zbliżenie na twarz Nawrockiego, który zaczął odpowiadać na pytanie dzwoniącego pana Jana, Mazurek zniknął pod blatem, by po chwili triumfalnie wyłowić zgubioną saszetkę z nikotyną. Rozbawiony gość błyskawicznie sprzątnął przedmiot ze stołu.

- Człowiek chciał być miły, przepraszam wypadło. Panie Janie, oni się śmieją z tego, że podawałam snusa panu prezydentowi - wytłumaczył widzowi zaistniałą sytuację Robert Mazurek. Ironii całemu zdarzeniu dodaje fakt, że temat popularnych woreczków nikotynowych był poruszany w studiu zaledwie kilkadziesiąt sekund przed tą wpadką.

RIGAMONTI: KACZYŃSKI JEST GENIALNYM STRATEGIEM?!