Wybory na Węgrzech. Koniec ery Orbana

2026-04-13 1:01

Walka o władzę na Węgrzech trwa. Zarówno urzędujący premier Viktor Orban, jak i lider opozycji Peter Magyar deklarują pewność swojego triumfu. Ze znanych danych wynika, że obywatele tłumnie ruszyli do urn, znacznie przekraczając wskaźniki z poprzedniego głosowania. A to może sprawić, że na Węgrzech dojdzie do zmiany władzy. Po godzinie 20:00 zaczęły spływać pierwsze cząstkowe wyniki wyborów.

Peter Magya Viktor Orban

i

Autor: AP Photo (2)/ Associated Press

01:00 Podliczono 98,62 procent głosów. Z najnowszych danych Narodowego Biura Wyborczego wynika, że Tisza będzie mogła liczyć na 138 mandatów, a Fidesz na 55. 

23:28  Peter Magyar zapowiedział: - Moja pierwsza zagraniczna podróż będzie do Warszawy, następnie do Wiednia i Brukseli. 

23:06  Premier Włoch Giorgia Meloni pogratulowała zwycięzcy niedzielnych wyborów parlamentarnych na Węgrzech Peterowi Magyarowi, liderowi opozycyjnej partii Tisza. Ugrupowanie to według niepełnych wyników wygrało wybory. Szefowa włoskiego rządu i wicepremier, lider Ligi Matteo Salvini popierali premiera Viktora Orbana.

22:18 Coraz bliżej końca jest zliczanie głosów. Partia Tisza Petera Magyara umacnia się na prowadzeniu po przeliczeniu ponad 81 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech – wynika z najnowszych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI).

21:50 Obecne projekcje składu przyszłego parlamentu - włączając głosy oddane na listy krajowe i w jednomandatowych okręgach wyborczych - przewidują 136 mandatów dla Tiszy, 56 dla Fideszu i KDNP oraz 7 dla Mi Hazank - wynika z danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po podliczeniu 60, 24 proc. głosów.

21:30 Lider opozycyjnej partii Tisza Peter Magyar poinformował w niedzielę wieczorem na Facebooku, że premier Węgier Viktor Orban złożył mu gratulacje z okazji zwycięstwa w wyborach parlamentarnych. - Przed chwilą premier Viktor Orban zadzwonił i pogratulował nam zwycięstwa – napisał Magyar niedługo po godz. 21, kiedy Narodowe Biuro Wyborcze (NVI) ogłosiło częściowe wyniki po przeliczeniu ponad 53 proc. głosów.

20:50 Opozycyjna partia TISZA otrzymała w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech 47,8 proc. głosów, a koalicja Fidesz-KDNP - 43,6 proc. - wynika z danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po podliczeniu 15 proc. głosów, oddanych na krajowe listy partyjne. Do godz. 18.30 w wyborach zagłosowało 77,8 proc. wyborców, czyli 5 856 515 osób. Liczenie głosów rozpoczęło się natychmiast po zamknięciu lokali o godz. 19.

19:30 Frekwencja w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech według stanu z godz. 18.30 wyniosła 77,8 proc. - wynika z najnowszych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI). W poprzednich wyborach w 2022 roku końcowa frekwencja wyniosła 69,59 proc.

19:00 Zakończyło się głosowanie. Liczenie głosów rozpocznie się natychmiast po godz. 19, kiedy zamknięte zostaną lokale wyborcze, dlatego pierwsze cząstkowe wyniki – wraz ze wskazaniem odsetka przeliczonych głosów – powinny zostać opublikowane około godz. 20 - poinformowało Narodowe Biuro Wyborcze

18:00 Frekwencja w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech według stanu z godz. 17 wyniosła 74,23 proc. - wynika z najnowszych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI). W poprzednich wyborach w 2022 roku końcowa frekwencja wyniosła 69,59 proc.

17:00 Premier Węgier podziękował wczoraj na portalach społecznościowych Donaldowi Trumpowi i premierowi Czech Andrejowi Babiszowi za udzielone wsparcie polityczne. „Mój rząd jest gotowy wykorzystać całą potęgę gospodarczą Stanów Zjednoczonych, aby wzmocnić gospodarkę Węgier, tak jak czyniliśmy to w przeszłości dla naszych Wielkich Sojuszników, jeśli premier Viktor Orban i naród węgierski kiedykolwiek będą tego potrzebować. Z entuzjazmem zainwestujemy w przyszły dobrobyt, który wygeneruje dalsze przywództwo Orbana” - napisał Trump na Truth Social.

Radio ESKA Google News
  • Węgrzy decydują o przyszłości kraju w starciu między urzędującym premierem a rosnącym w siłę liderem opozycji.
  • Obaj główni kandydaci są przekonani o swoim sukcesie, a statystyki pokazują imponujące zaangażowanie obywateli, zauważalnie wyższe niż w 2022 roku.
  • Brak regulacji o ciszy wyborczej oraz ogromna społeczna mobilizacja sprawiają, że ostateczny werdykt jest nadal wielką niewiadomą.
  • Rozstrzygnięcie tego napiętego politycznego pojedynku poznamy już wkrótce po zamknięciu lokali.

[AKTUALIZACJA 16:45]

Nowe dane o frekwencji. Kto mobilizuje wyborców?

Pojawiają się pierwsze sygnały, jak rozkłada się rekordowa frekwencja na Węgrzech. Jak zwrócił uwagę analityk Marcin Palade w serwisie X, nieco wyższy udział wyborców widać w okręgach, które w 2022 roku wygrał Fidesz Viktora Orbana. Różnica jest jednak niewielka – dane wskazują tylko lekką przewagę mobilizacyjną po stronie obozu rządzącego.

Jednocześnie frekwencja rośnie w całym kraju, także w regionach sprzyjających opozycji. To oznacza, że wybory są wyjątkowo wyrównane, a ostateczny wynik może zależeć od kolejnych godzin głosowania. Kluczowe będą dane z późniejszego popołudnia.

[AKTUALIZACJA godz. 15:00]

Frekwencja na Węgrzech dalej rośnie i jest naprawdę wysoka. Jak podaje PAP, powołując się na dane Narodowego Biura Wyborczego, do godziny 15 zagłosowało już 66,01 proc. uprawnionych.

To wynik lepszy niż końcowe frekwencje z kilku wcześniejszych wyborów – m.in. z 1990, 2010 i 2014 roku. Dla porównania: w 2022 roku ostatecznie było to 69,59 proc., więc teraz wszystko wskazuje na bardzo mocny wynik.

Do urn poszło już prawie 5 mln osób. Widać wyraźnie, że mobilizacja wyborców jest w tym roku wyjątkowo duża, także za granicą i w głosowaniu korespondencyjnym.

Lokale będą otwarte do godziny 19, a pierwsze wyniki mogą pojawić się już około 20. Tak wysoka frekwencja sprawia, że wynik wyborów wciąż pozostaje otwarty i może jeszcze zaskoczyć.

[AKTUALIZACJA godz. 13:00]

Frekwencja na Węgrzech mocno rośnie i bije wyniki z poprzednich lat. Jak podaje PAP, powołując się na dane Narodowego Biura Wyborczego, do godz. 13 zagłosowało już 54,14 proc. uprawnionych – to jeden z najwyższych rezultatów w historii.

Do urn poszło ponad 4 mln osób. Dla porównania: w 2022 roku o tej samej porze było to 40,01 proc., a w 2018 – 42,32 proc. Widać wyraźnie, że w tym roku Węgrzy są znacznie bardziej zmobilizowani.

[AKTUALIZACJA godz. 11.00]

Najnowsze dane pokazują, że wybory na Węgrzech przyciągają wyjątkowo dużą liczbę wyborców. Jak wynika z wpisów analityka Marcina Palade w serwisie X, frekwencja do godziny 11 jest wyraźnie wyższa niż o tej samej porze w 2022 roku.

W wielu regionach kraju udział głosujących zbliża się już do 40 proc., a miejscami nawet przekracza ten poziom. Największą mobilizację widać m.in. w centralnej i wschodniej części Węgier, co może mieć duży wpływ na końcowy wynik wyborów.

– Jeśli ten trend się utrzyma, może dojść do zmiany – ocenił Palade, komentując rosnącą frekwencję.

W tle pojawiają się też ostatnie przedwyborcze uśrednione sondaże. Według nich opozycyjna TISZA mogła liczyć na ok. 48 proc. poparcia, a rządzący Fidesz Viktora Orbana na ok. 41,5 proc.

Choć to dane sprzed dnia głosowania, w połączeniu z wysoką frekwencją sprawiają, że wynik wyborów pozostaje otwarty. Wszystko wskazuje na to, że Węgry mogą dziś przeżyć jedno z najbardziej wyrównanych starć politycznych od lat.

Viktor Orban walczy o kolejną kadencję. Premier zabrał głos po głosowaniu

Niedzielne głosowanie w węgierskich wyborach parlamentarnych toczy się w cieniu gigantycznych emocji i wyjątkowej aktywności społeczeństwa. Warto odnotować, że zarówno szef rządu Viktor Orban, jak i jego główny oponent Peter Magyar oddali już swoje głosy, a ich stanowcze deklaracje po wyjściu z lokali dobitnie świadczą o ogromnej wadze tego starcia.Urzędujący szef rządu dopełnił obywatelskiego obowiązku w stolicy kraju, nie kryjąc przy tym przed dziennikarzami ogromnej pewności siebie co do ostatecznego werdyktu w wyborach.

– Przyszedłem tu, by zwyciężyć – powiedział premier Viktor Orban.

Zaraz po oddaniu głosu polityk stanowczo podkreślił, że obowiązujące na Węgrzech procedury wyborcze należą do najbardziej niezawodnych na całym kontynencie. Zadeklarował również, że w razie triumfu swoje pierwsze słowa uznania skieruje bezpośrednio do działaczy ugrupowania Fidesz. Jednocześnie Orban zapewnił o gotowości do uznania ewentualnej porażki, o ile obywatele zdecydują się ostatecznie przekazać stery państwa w ręce zjednoczonej opozycji.

Lider opozycji ma jasny cel. Peter Magyar wierzy w zmianę władzy na Węgrzech

Zupełnie odmienną wizję przyszłości zaprezentował główny rywal premiera i szef opozycyjnej formacji TISZA. Krótko po wyjściu z budapeszteńskiego lokalu wyborczego polityk bez cienia wątpliwości ogłosił, kto jego zdaniem przejmie stery w państwie.

– TISZA wygra wybory – zadeklarował stanowczo Peter Magyar.

Przemawiając do mediów Magyar przewidział rekordowe zainteresowanie głosowaniem, sugerując, że w wybranych regionach o ostatecznym podziale mandatów mogą decydować zaledwie pojedyncze głosy. Wśród swoich głównych postulatów na najbliższy czas wymienił bezwzględną walkę z korupcją oraz fundamentalną zmianę kursu w dyplomacji, w tym wyraźne zacieśnienie więzi z Polską i odnowienie formatu Grupy Wyszehradzkiej. Kandydat potwierdził przy tym, że zaakceptuje decyzję suwerena, pod warunkiem całkowitego braku rażących naruszeń prawa wyborczego.

Wyższa frekwencja na Węgrzech. Zaskakujące dane napływają z komisji

Wstępne raporty ze stołecznych i regionalnych komisji wyborczych potwierdzają znacznie większy zapał obywateli do udziału w demokratycznym procesie niż podczas ostatniego starcia przy urnach. Zgodnie z analizą, którą przekazał na platformie X analityk Marcin Palade, do godziny 9:00 karty do głosowania pobrało już 16,89 proc. uprawnionych, podczas gdy w 2022 roku wskaźnik ten wynosił zaledwie 10,31 proc.

Powyższe statystyki z niedzielnego poranka oznaczają, że swój demokratyczny wybór przypieczętowało już ponad 1,27 miliona Węgrów z liczącej blisko 7,5 miliona grupy osób posiadających czynne prawo wyborcze.

Tak dynamiczny wzrost aktywności obywateli zwiastuje ogromną mobilizację elektoratu i czyni ostateczny rezultat polityczny niezwykle trudnym do rzetelnego przewidzenia. W opinii doświadczonych ekspertów, przy tak wyrównanej rywalizacji liderów absolutnie każda karta wrzucona do urny może ostatecznie przeważyć szalę wyborczego zwycięstwa.

Brak ciszy wyborczej na Węgrzech. Kiedy poznamy pierwsze wyniki?

Węgrzy mogą oddawać głosy w wyznaczonych punktach od godziny 6:00 do 19:00. Co niezwykle ciekawe, lokalne przepisy nie wymuszają na politykach i mediach zachowania ciszy wyborczej, dlatego intensywna agitacja oraz kampania może trwać nieprzerwanie do samego końca niedzielnego głosowania.

Zgodnie z wdrożonymi procedurami proces zliczania kart ruszy punktualnie po zamknięciu drzwi lokali wyborczych, a pierwsze wstępne rozstrzygnięcia powinny ujrzeć światło dzienne w okolicach godziny 20:00. Z uwagi na fakt, że w kraju nie realizuje się tradycyjnych sondaży typu exit poll, dopiero oficjalne komunikaty państwowe wskażą rzeczywistego triumfatora wyborów.

Przyszłość Węgier waży się przy urnach. Zacięta walka Orbana z opozycją

Obecne starcie o miejsca w parlamencie uchodzi za najbardziej brzemienne w skutkach wydarzenie polityczne na Węgrzech od minionych lat. Wiadomo już, że obecny premier robi absolutnie wszystko, by zachować status quo i kontynuować dotychczasową politykę, podczas gdy jego bezpośredni przeciwnicy obiecują radykalną transformację polityki wewnętrznej i zewnętrznej całego państwa.

Obserwowane przez komentatorów ogromne zaangażowanie zwykłych wyborców, kategoryczne deklaracje czołowych polityków i niezwykle wyrównana stawka gwarantują wielkie emocje do samego ogłoszenia wyników. W ciągu najbliższych kilkunastu godzin ostatecznie dowiemy się, czy Węgrzy dadzą kolejny mandat zaufania dotychczasowej władzy, czy też postawią na zupełnie nowy polityczny rozdział w swojej historii.

QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u