Wołodymyr Zełenski odwiedzi Polskę. Paweł Kowal zdradza szczegóły wizyty

2026-06-10 16:39

Ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski pojawi się w Polsce w czerwcu 2026 roku. Termin oraz cel tej podróży oficjalnie potwierdził Paweł Kowal, szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą. Zasadniczym powodem przyjazdu jest obecność na Ukrainian Recovery Conference w Gdańsku. Zbliżające się spotkanie stanowi potężną szansę dla polskiego biznesu, choć zbiega się z poważnym ochłodzeniem na linii Warszawa-Kijów i dyskusją wokół Orderu Orła Białego dla prezydenta Ukrainy.

Wołodymyr Zełenski

i

Autor: AKPA Prezydent Wołodymyr Zełenski wygłasza przemówienie. Na zdjęciu widać go w ciemnym ubraniu, gestykulującego. W tle flagi Unii Europejskiej i Ukrainy. Więcej o nowych przepisach dotyczących podwójnego obywatelstwa na Ukrainie, które dotyczą również Polski i Czech, przeczytasz na portalu Super Biznes.
  • Przywódca z Kijowa w najbliższym czasie złoży oficjalną wizytę w naszym kraju.
  • Informacje na temat przebiegu tego wydarzenia przekazał opinii publicznej Paweł Kowal.
  • Wizyta odbędzie się w cieniu poważnych kontrowersji dyplomatycznych, których źródłem są niedawne decyzje Wołodymyra Zełenskiego.
Sonda
Czy Wołodymyr Zełenski powinien stracić Order Orła Białego?

Gdańska konferencja dla Ukrainy z udziałem Wołodymyra Zełenskiego

Zasadniczym celem przyjazdu Wołodymyra Zełenskiego do Polski jest obecność na Ukrainian Recovery Conference, zaplanowanej na 25 i 26 czerwca w Gdańsku. Goszcząc na antenie Wirtualnej Polski w programie „Tłit", Paweł Kowal zwrócił uwagę na niespotykaną rangę tego spotkania na arenie międzynarodowej. „Myślę, że niczego nie zaryzykuję, jeśli powiem, że to jest największa konferencja polityczno-gospodarcza w tym roku na świecie” – stwierdził przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej. O potężnej skali tego przedsięwzięcia świadczy zapowiedziany udział delegatów z grupy G7 oraz tysięcy zagranicznych decydentów z czołowych państw zachodnich.

Gdańskie wydarzenie ma stanowić kluczowe forum do kreowania strategii oraz podejmowania fundamentalnych decyzji w zakresie podnoszenia ukraińskich miast z wojennych ruin. Jak zaznaczył szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą, nadchodzące negocjacje stworzą polskim firmom doskonałą okazję do zawierania lukratywnych kontraktów przy odbudowie zniszczonej infrastruktury państwa. Za zabezpieczenie i wsparcie finansowe tych istotnych projektów odpowiadać będą wiodące krajowe instytucje, w tym Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) oraz Bank Ochrony Środowiska (BOŚ).

Kryzys wokół UPA i odznaczenia Wołodymyra Zełenskiego Orderem Orła Białego

Gospodarczy optymizm wyraźnie zderza się jednak z wyjątkowo trudnym momentem w stosunkach na linii Warszawa-Kijów. Paweł Kowal nie szczędził mocnej krytyki wobec niedawnych kroków podjętych przez sąsiadów, którzy nadali nowo utworzonej jednostce wojskowej patronat „Bohaterów UPA”, czyli formacji jednoznacznie kojarzonej nad Wisłą z rzeziami i ludobójstwem na Wołyniu oraz w Małopolsce Wschodniej. „Ja uważam, że to był strategiczny błąd ukraiński, nie tylko historyczny, nie tylko w sprawach interpretacji historii, ale także w tych sprawach zasadniczych” – ocenił kategorycznie przewodniczący. Zwrócił jednocześnie uwagę, że strona polska była zmuszona stanowczo zaprotestować przeciwko wszelkim posunięciom noszącym znamiona gloryfikowania sprawców bestialskich zbrodni na naszych rodakach.

Sytuację mocno zaogniła dodatkowa, publiczna debata na temat najwyższego polskiego lauru państwowego. W dyskursie medialnym pojawiły się jasne stanowiska, w tym między innymi ze strony Karola Nawrockiego, kwestionujące celowość utrzymania Orderu Orła Białego, który wcześniej przyznano Wołodymyrowi Zełenskiemu. Narastający błyskawicznie konflikt skłonił premiera Donalda Tuska do interwencji w serwisie społecznościowym X, gdzie szef rządu wezwał polityków do opanowania emocji. Paweł Kowal wyjaśnił, że krok ten służył wyłącznie deeskalacji napięć, a sam portal pełni dzisiaj po prostu funkcję politycznej tablicy ogłoszeń. Poseł zagwarantował również, że krajowe środowiska, nie wyłączając zaplecza Karola Nawrockiego, zachowały się w tej delikatnej kwestii „maksymalnie odpowiedzialnie”. Choć obecność polskiego prezydenta na gdańskim szczycie wciąż stoi pod znakiem zapytania, przewodniczący zapewnił, że każdy sympatyk rozwoju polskiej gospodarki z całych sił kibicuje tej konferencji.

Otoka-Frąckiewicz: ZEŁENSKI MA NASZ ORDER W POMPIE!