Nietypowa lekcja przyrody w Sejmie
Przedstawiciele Nadleśnictwa Celestynów i Chojnów przeprowadzili w Sejmie specjalne warsztaty edukacyjne. Opowiedzieli najmłodszym o gatunkach zasiedlających drewniane domki i wyjaśnili różnice między sztuczną budką a naturalną dziuplą. Dzieci poznały również szczegółowe parametry techniczne takich konstrukcji. Zgodnie ze wskazówkami leśników, ptasie schronienie musi powstać z surowego drewna o grubości około dwóch centymetrów. Obiekt wymaga prostej i szczelnej budowy, jednak niezbędne są w nim otwory wentylacyjne pod zadaszeniem oraz system odprowadzania wody w podłodze, co zapobiega gromadzeniu się wilgoci. Wielkość wejścia zależy od docelowego lokatora, a jedna ze ścianek musi się otwierać, by umożliwić regularne czyszczenie wnętrza.
Po dawce teorii uczniowie przystąpili do majsterkowania, a wspierał ich w tym Włodzimierz Czarzasty. Gotowe schronienia natychmiast zawieszono na drzewach rosnących na terenie parlamentu. Edukatorzy poinstruowali zebranych, że odpowiednia wysokość montażu wynosi od dwóch do czterech metrów nad ziemią. Należy wybierać zaciszne lokalizacje i kierować wejście na wschód lub południowy wschód, co stanowi barierę dla wiatru oraz ostrego słońca. Konieczne jest także zachowanie odpowiedniego dystansu. W przypadku małych ptaków tego samego gatunku to odległość około trzydziestu metrów pomiędzy poszczególnymi budkami, aby minimalizować ryzyko przyciągnięcia drapieżników.
Prace wykonane przez uczniów z Grodziska Mazowieckiego posłużą głównie sikorkom, które chętnie gniazdują w pobliżu budynków parlamentu. Włodzimierz Czarzasty wyjawił uczestnikom spotkania, że w sejmowym parku na co dzień żyją aż cztery odmiany tych popularnych ptaków. Wicemarszałek gorąco apelował do rodzin o częstsze przebywanie na świeżym powietrzu i docenianie uroków przyrody.
Dzieci trzeba odciągać od telefonów i pokazywać im przyrodę, żeby dotykały prawdziwego życia, a nie tylko obserwowały je na ekranach telefonów. Bo to nie jest prawdziwe życie. Uczcie swoje dzieci natury, bo dzięki temu będą lepiej żyły - przyznał marszałek Sejmu.
Takie słowa przekazał polityk, który poza działalnością publiczną jest wielkim fanem ptaków. Okazuje się, że w latach młodzieńczych jego ogromnym marzeniem było zostanie profesjonalnym ornitologiem.