Wielki offset za śmigłowce Apache dopięty w Łodzi. Polskie zakłady przejmą kluczowe technologie z USA

Umowy offsetowe z amerykańskim gigantem Lockheed Martin zostały oficjalnie sfinalizowane 23 marca 2026 roku na terenie Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi. Kontrakty, podpisane w obecności szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, oznaczają start transferu technologii oraz utworzenia w Polsce wyspecjalizowanego centrum serwisowego dla nowoczesnych AH-64E Apache.

Transfer technologii z USA. Historyczna umowa w Łodzi

Szef resortu obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oraz jego zastępcy, Cezary Tomczyk i Paweł Bejda, asystowali przy podpisywaniu pierwszych kontraktów wykonawczych w ramach zobowiązań offsetowych za nabycie 96 uderzeniowych maszyn AH-64E Apache Guardian. Porozumienie zawarte między wchodzącymi w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej WZL-1 a amerykańskim przedsiębiorstwem Lockheed Martin stanowi inicjujący element serii umów, mających zagwarantować Polsce pełną niezależność w serwisowaniu i utrzymaniu śmigłowców.

Geneza obecnych zobowiązań offsetowych sięga 13 sierpnia 2024 roku, kiedy to kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej sfinalizowało zakup maszyn AH-64E Apache Guardian za około 10,8 mld dolarów. Oprócz samych śmigłowców kontrakt przewidywał rozbudowany pakiet szkoleniowo-logistyczny, a także ogromne zapasy części zamiennych oraz amunicji. Głównym zadaniem śmigłowców wariantu AH-64E Guardian jest zapewnienie osłony z powietrza dla wojsk lądowych, a dodatkowo wspieranie systemów obrony przeciwlotniczej poprzez eliminację dronów oraz nisko przemieszczających się celów. Pod względem wielkości floty tych wiropłatów Rzeczpospolita ustąpi miejsca jedynie Stanom Zjednoczonym.

Realizacja całego pakietu offsetowego będzie kosztować skarb państwa 1,2 mld złotych, jednak w zamian krajowe zakłady zbrojeniowe nabędą uprawnienia do samodzielnej obsługi, napraw i wsparcia operacyjnego śmigłowców przewidzianych do służby na kolejne trzy dekady. Wypracowanie takich zdolności wymaga zawarcia stosownych porozumień z trzema firmami zbrojeniowymi, którzy odpowiadają za dostarczenie najważniejszych systemów pokładowych dla amerykańskiego śmigłowca.

Obecny na konferencji prasowej premier Donald Tusk zwrócił uwagę na strategiczne podejście do negocjacji i budowania sojuszy z zagranicznymi partnerami:

"Przyjąłem zasadę, że Polska nie będzie zrywać kontraktów z żadnym z sojuszników i będziemy twardo negocjować w interesie polskiego bezpieczeństwa, polskich firm i obywateli (...) Apache to jest wielka szansa dla polskiej obronności i konkretnych zakładów wojskowych".

Szef rządu zwrócił się również bezpośrednio do przedstawicieli łódzkiego zakładu, podkreślając wagę i historyczny wymiar osiągniętego na ich terenie porozumienia:

"Doczekaliście się w Łodzi największego w historii kontraktu między Polską a USA. 96 śmigłowców Apache".

Podczas wydarzenia w Wojskowych Zakładach Lotniczych swoje stanowisko przedstawił także wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz:

"To jest duża sprawa, to jest wielka sprawa. Apache – jeden z najważniejszych kontraktów i chyba jednorazowo największy w historii kontrakt, jaki został podpisany przez Polskę – jest naszym udziałem. To się działo wszystko 13 sierpnia 2024 roku, kiedy nasz rząd już prowadził politykę modernizacji i transformacji polskiej armii. Dziękuję bardzo panu premierowi za przyjęcie właśnie tego kierunku, przez nas zaproponowanego, żeby niwelować błędy, naprawiać niedociągnięcia i kontynuować zdolności zakupowe, bo modernizacja i transformacja polskiej armii nie odbywa się w ciągu jednej, dwóch czy nawet trzech kadencji".

Szef MON uzupełnił swoją wypowiedź, wskazując na konieczność posiadania silnego wsparcia lotniczego w procesie modernizacji krajowych sił zbrojnych:

"My budujemy największą armię wojsk lądowych w Europie – już dzisiaj, po Turcji, w tej części świata jesteśmy drudzy, a w całym NATO trzeci. Nie da się zorganizować wielkiej armii wojsk lądowych bez odpowiedniego zabezpieczenia z powietrza".

Transfer technologii dla WZL-1 w Łodzi. Co daje Polsce umowa offsetowa na Apache?

Zawarcia umów nie należy traktować wyłącznie jako biurokratycznego obowiązku, ponieważ oznaczają one faktyczne przekazanie polskiemu przemysłowi unikalnych zdolności. Sam offset polega na tym, że zagraniczny producent uzbrojenia jest prawnie zobligowany do ulokowania konkretnych inwestycji na terytorium państwa nabywającego sprzęt. W realiach tego kontraktu Rzeczpospolita nie tylko sprowadza amerykańskie śmigłowce, ale gwarantuje sobie pełne kompetencje do ich napraw, modernizacji i bieżącego serwisowania w ramach kompleksowego systemu MRO (Maintenance, Repair, and Overhaul).

Aktualne dokumenty sygnowano z korporacją Lockheed Martin, która zajmuje się dostarczaniem zaawansowanej awioniki oraz precyzyjnych sensorów do modelu Apache. Mowa tu między innymi o dwóch nosowych głowicach optoelektronicznych przeznaczonych dla operatora uzbrojenia oraz pilota, a także o wysoce skomplikowanym radarze Longbow zlokalizowanym tuż nad wirnikiem nośnym. Diagnostyka tego osprzętu połączona z jego remontami pochłania olbrzymią część budżetu przeznaczonego na eksploatację tych śmigłowców. Dzięki wynegocjowanym warunkom łódzkie WZL-1 przekształcą się w główne centrum kompetencyjne obsługujące AH-64E, co zagwarantuje wojsku dużo większą niezależność operacyjną.

Zobowiązania wobec Lockheed Martin stanowią wyłącznie pierwszy etap przewidzianych inwestycji zbrojeniowych. Kompleksowy program offsetowy uwzględnia sfinalizowanie analogicznych ustaleń z General Electric oraz z koncernem Boeing, biorącymi czynny udział w konstruowaniu maszyny. Ten ostatni podmiot działa jako główny integrator odpowiadający chociażby za układy sterowania oraz sam płatowiec. Jest to krytyczny obszar z perspektywy kompleksowych działań naprawczych MRO, a wartość technologiczna przypisana do tej części opiewa na około 400 milionów złotych.

Najbardziej kosztowną część inwestycji, wycenianą na minimum pół miliarda złotych, stanowi wciąż negocjowana umowa z produkującym silniki lotnicze konsorcjum GE. Zakres tego porozumienia jest niezwykle szeroki, ponieważ nie ogranicza się wyłącznie do dedykowanych dla maszyn Apache jednostek T-700, ale obejmuje także napędy z rodziny CT-7. Te z kolei są już intensywnie użytkowane przez polskie wojsko w śmigłowcach S-70i Black Hawk, jak również w maszynach AW149 oraz AW101.

Pozyskanie praw i odpowiedniej wiedzy przez łódzkie WZL nr 1 pozwoli na radykalne cięcia kosztów utrzymania wszystkich wymienionych platform lotniczych. Proces ten będzie ułatwiony, gdyż jednostka T-700 to w rzeczywistości wojskowa ewolucja napędu CT-7, zmodyfikowana specjalnie pod rygorystyczne normy narzucone przez US Army. Poszczególne warianty silników należących do tej grupy cieszą się ogromną popularnością zarówno w sektorze wojskowym, jak i na rynku lotnictwa cywilnego na całym świecie.

Amerykańskie śmigłowce już latają w Polsce. Wojsko używa leasingowanych AH-64D

Zgodnie z informacjami podawanymi przez portalobronny.se.pl, na mocy odrębnego porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi polscy żołnierze już od dłuższego czasu szkolą się na ośmiu szturmowcach Boeing AH-64D wypożyczonych od amerykańskiego rządu. Kontrakt dotyczący leasingu tej partii sprzętu zatwierdzono 27 lutego 2025 roku na terenie 56. Bazy Lotniczej w pod inowrocławskim Latkowie. Dokument nie tylko ustalał zasady wypożyczenia, ale też zapewniał pełne zaplecze szkoleniowe i serwisowe dla polskiego personelu wojskowego do momentu przekazania docelowych 96 egzemplarzy w wersji AH-64E. Wypożyczone wiropłaty zostały odgórnie przypisane do pododdziałów 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, która stacjonuje na kujawskim lotnisku wojskowym.

Wprowadzenie leasingu maszyn uderzeniowych znacząco przyspieszyło proces zapoznawania polskich pilotów i załóg technicznych z zupełnie nową technologią lotniczą. To absolutnie fundamentalny krok w kontekście wyzwania logistycznego, jakim będzie przeszkolenie setek wojskowych do obsługi niemal stu kupionych śmigłowców. Te osiem maszyn stanowi rozwiązanie pomostowe, chroniące armię przed utratą zdolności bojowych po wycofaniu przestarzałych śmigłowców, podczas gdy pierwsze dostawy fabrycznie nowych 96 maszyn mają ruszyć dopiero w 2028 roku.

Procedura przekazywania tymczasowych śmigłowców AH-64D dla polskiego wojska ruszyła 17 czerwca 2025 roku, natomiast ostatnia z udostępnionych maszyn wylądowała na terytorium RP 10 marca 2026 roku. Fakt sfinalizowania dostaw skomentował wicepremier oraz szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz za pośrednictwem platformy X:

"Ósmy, ostatni z leasingowanych od USA śmigłowców AH-64D już w Polsce. To ważna wiadomość dla Wojska Polskiego" i naszego bezpieczeństwa. Szkolenie pilotów i obsług przebiega zgodnie z założonym harmonogramem. Dzięki temu będziemy gotowi na przyjęcie 96 śmigłowców kupionych w USA i wykorzystywanie ich do budowania naszego potencjału odstraszania i obrony".

Pilot śmigłowca Apache - mjr. Strzyżewski