Trump opublikował zdjęcie pojmanego Maduro na pokładzie okrętu USS Iwo Jima. Jak rządził przywódca Wenezueli

2026-01-03 18:26

Prezydent USA Donald Trump opublikował na swoim portalu społecznościowym Truth Social zdjęcie pojmanego przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro na pokładzie okrętu desantowego USS Iwo Jima. Nicolas Maduro, nieuznawany przez wiele państw za prawowitego prezydenta, rządził Wenezuelą od 2013 roku, fałszując przy tym wybory, tłumiąc protesty i prześladując opozycję. Pod jego rządami kraj bogaty w złoża ropy naftowej pogrążył się w katastrofalnym kryzysie gospodarczym i humanitarnym.

Maduro pojmany. Trump opublikował pierwsze zdjęcie

i

Autor: x.com; Alex Brandon/ Associated Press

Trump zamieścił zdjęcie obalonego dyktatora z podpisem „Nicolas Maduro na pokładzie USS Iwo Jima”. Na zdjęciu widać odzianego w szary dres Maduro w ciemnych okularach i słuchawkach, w towarzystwie agenta antynarkotykowej służby DEA. Trump informował wcześniej, że Maduro popłynie okrętem do Nowego Jorku, gdzie usłyszy zarzuty związane z przemytem narkotyków.

Prezydent USA zamieścił też na swoim portalu kompilację filmów z mediów społecznościowych przedstawiających eksplozje w Caracas z podkładem piosenki „Fortunate Son” zespołu Creedence Clearwater Revival. Piosenka była znanym hymnem przeciwko wojnie w Wietnamie.

Nicolas Maduro – nieuznawany prezydent, którego rządy doprowadziły Wenezuelę do ruiny

Nicolas Maduro, nieuznawany przez wiele państw za prawowitego prezydenta, rządził Wenezuelą od 2013 roku, fałszując przy tym wybory, tłumiąc protesty i prześladując opozycję. Pod jego rządami kraj bogaty w złoża ropy naftowej pogrążył się w katastrofalnym kryzysie gospodarczym i humanitarnym.

W sobotę nad ranem czasu miejscowego Maduro został schwytany i wywieziony z Wenezueli przez amerykańskie siły specjalne.

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa oskarża Maduro i jego żonę Cilię Flores o przestępstwa związane z narkotykami i terroryzmem. Zostali oni pojmani i staną przed sądem w Nowym Jorku – poinformowała prokuratorka generalna USA Pam Bondi.

Zaczynał jako kierowca autobusu

Maduro urodził się w 1962 roku w Caracas; jest synem lidera związkowego i sam również działał w związkach zawodowych. Przez wiele lat pracował jako kierowca autobusu. W politykę na szczeblu krajowym zaangażował się, popierając oficera sił zbrojnych Hugo Chaveza po nieudanej próbie dokonania przez niego zamachu stanu.

Gdy w 1998 roku Chavez wygrał wybory prezydenckie, Maduro został wybrany do jednoizbowego parlamentu. Później został jego przewodniczącym, a następnie ministrem spraw zagranicznych. W tej roli jeździł po świecie i zabiegał o budowę międzynarodowych sojuszy dla czerpiącego znaczne zyski z eksportu ropy państwa.

Chavez, socjalistyczny polityk określany jako jeden z najbardziej charyzmatycznych przywódców latynoamerykańskich XXI wieku, wyznaczył Maduro na swojego następcę. Gdy w 2013 roku zmarł, władzę przejął Maduro, który był wtedy wiceprezydentem. W tym samym roku minimalną różnicą głosów wygrał wybory prezydenckie.

Upadły kraj

Pod jego rządami nastąpił dramatyczny upadek gospodarki kraju, opartej w dużej mierze na wydobyciu i eksporcie ropy. Doszło do hiperinflacji i chronicznych niedoborów towarów pierwszej potrzeby. Sytuację dodatkowo skomplikowały sankcje nakładane przez USA i inne kraje zachodnie. Waszyngton oskarżył Maduro o korupcję i inne przestępstwa.

Z powodu fatalnej sytuacji gospodarczej i prześladowań z Wenezueli wyjechało w ostatnich latach około 8 mln osób, czyli mniej więcej jedna piąta ludności kraju. Najwięcej z nich przeniosło się do okolicznych krajów Ameryki Południowej, ale wiele tysięcy trafiło do Stanów Zjednoczonych, nasilając presję migracyjną.

Tymczasem w kraju służby podległe Maduro brutalnie tłumiły protesty i prześladowały opozycję. Po 2013 roku wszystkie wybory na szczeblu krajowym w Wenezueli budziły wątpliwości organizacji praw człowieka i innych państw. Wybory prezydenckie z lat 2018 i 2024 powszechnie uważane są za sfałszowane na korzyść Maduro.

Sfałszowane wybory

Przed wyborami z 2024 roku władze zablokowały kandydaturę liderki opozycji, późniejszej laureatki Pokojowej Nagrody Nobla Marii Coriny Machado. Jej ugrupowanie udzieliło poparcia innemu kandydatowi, Edmundo Gonzalezowi Urrutii. Po wyborach opozycja przedstawiła protokoły świadczące o wysokim zwycięstwie Gonzaleza.

Jednak władze w Caracas ogłosiły wygraną Maduro, który zachował kontrolę nad siłami zbrojnymi i policją. W kraju wybuchły protesty, brutalnie tłumione przez służby. Zatrzymano tysiące osób i nasilono prześladowania opozycji.

W grudniu 2025 roku eksperci niezależnej misji Rady Praw Człowieka ONZ (UNHRC) ocenili w raporcie, że pod rządami Maduro wenezuelska gwardia narodowa, jedna z formacji tamtejszych sił zbrojnych, dopuszczała się poważnych naruszeń praw człowieka i zbrodni przeciwko ludzkości wobec przeciwników reżimu.

Sam Maduro wielokrotnie zaprzeczał oskarżeniom ze strony USA o udział w przemycie narkotyków. Podlegli mu urzędnicy krytykowali również raporty ONZ potępiające łamanie praw człowieka przez jego reżim.

Andrzej Borowiak (PAP)