Szymon Hołownia chce rewolucji w wyborach prezydenckich. Zdradza też kulisy kolacji u polityka PiS

2026-04-19 14:32

Szymon Hołownia postuluje wybieranie głowy państwa przez parlament oraz wydłużenie urzędowania prezydenta. Lider Polski 2050 opowiada się również za przekształceniem Senatu, co ma ustabilizować ustrój kraju. Marszałek Sejmu na antenie Polsat News wytłumaczył się dodatkowo ze swojego głośnego spotkania z Jarosławem Kaczyńskim.

Szymon Hołownia

i

Autor: AKPA

Przebudowa ustroju według marszałka Sejmu

Lider Polski 2050 chce, aby to Zgromadzenie Narodowe decydowało o obsadzie Pałacu Prezydenckiego, a sama kadencja głowy państwa trwała o wiele dłużej. Szymon Hołownia postuluje ponadto zamianę wyższej izby parlamentu w reprezentację regionów. Marszałek uważa, że takie modyfikacje zagwarantują stabilność kraju, ugruntują bezstronność prezydenta oraz wzmocnią samorządowców w procesie tworzenia prawa. Przewodniczący ugrupowania zaznacza, że zawsze chętnie dyskutuje z przeciwnikami politycznymi, podając za przykład swoją wizytę u polityka prawicy. Gość programu zwraca też uwagę na kwestię przywództwa w szeregach głównego koalicjanta, oceniając ogromną liczbę wiceszefów jako pewny dowód na brak wytypowanego następcy. Podczas wywiadu telewizyjnego na kanale Polsat News przedstawił on autorską wizję gruntownej reformy państwa. Polityk twierdzi, że dotychczasowe zasady wywołują ogromne konflikty na linii władza wykonawcza i ustawodawcza, dlatego należy kategorycznie rozgraniczyć ich uprawnienia.

Sonda
Czy Szymon Hołownia był dobrym marszałkiem Sejmu?

- „Prezydent w Polsce powinien być wybierany przez parlament” – stwierdził.

Przewodniczący Polski 2050 sugeruje, aby decyzja o wyborze głowy państwa zapadała większością dwóch trzecich głosów członków Zgromadzenia Narodowego. Były prezenter przekonuje, że takie rozwiązanie zagwarantuje absolutną bezpartyjność najważniejszej osoby w kraju i pozytywnie wpłynie na niezachwiane funkcjonowanie całego państwa.

Szymon Hołownia proponuje dłuższą kadencję prezydenta

Istotnym punktem proponowanej rewolucji ustrojowej jest znaczące wydłużenie czasu sprawowania urzędu przez najważniejszą osobę w państwie. Przewodniczący parlamentu przekonuje, że taki krok wyeliminuje doraźne kalkulacje partyjne i umożliwi znacznie bardziej perspektywiczne kierowanie państwem polskim.

Lider ugrupowania popiera pozostawienie systemu składającego się z dwóch izb parlamentarnych. Widzi jednak pilną konieczność całkowitego przedefiniowania dotychczasowych zadań wyższej izby.

„Trzeba pomyśleć o tym, żeby Senat był izbą regionalną” – powiedział.

Zgodnie z tą wizją przemodelowany organ władzy ustawodawczej miałby dbać o interesy lokalnych społeczności. Taki ruch zwiększyłby udział samorządowców w procedurach tworzenia prawa, całkowicie omijając przy tym ryzyko podziału terytorium na odrębne stany.

Kulisy głośnego spotkania u Adama Bielana

Ogromne poruszenie wywołała jednak kwestia posiłku spożytego w towarzystwie polityka Prawa i Sprawiedliwości. Marszałek Sejmu wyraźnie zaznaczył, że dialog z oponentami jest całkowicie normalnym zjawiskiem w świecie polityki i nikt nie powinien doszukiwać się w nim ukrytych intencji.

- „Będę rozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim i jeśli będzie taka potrzeba, zawsze będę z nim rozmawiał” – zadeklarował.

Lider Polski 2050 uściślił, że wymiana zdań miała wyłącznie służbowy charakter i dotyczyła kluczowych kwestii państwowych. Zrelacjonował całe wydarzenie jako zwykłe spotkanie, które zaczęło się od szybkiego posiłku, zostało przerwane przez inne zadania, a po kilku godzinach wznowiono je wieczorem.

„Ktoś tam sobie samochody fotografował i z tego wyciągał wnioski” – mówił, odnosząc się do medialnych doniesień.

Marszałek stanowczo podkreślił, że zupełnie nie żałuje samej dyskusji, ale ma do siebie pretensje o to, że później próbował się z niej niepotrzebnie tłumaczyć. Twierdzi, że właśnie te wyjaśnienia nadały zwykłej rozmowie fałszywą otoczkę wielkiej tajemnicy. Według niego takie pompowanie emocji niszczy jakość debaty publicznej i mocno utrudnia konstruktywną współpracę mimo różnic poglądowych.

Relacje na linii Hołownia i Donald Tusk

Pytany o szefa rządu z ramienia Koalicji Obywatelskiej, Szymon Hołownia zapewnił o obustronnym szacunku, zastrzegając jednocześnie, że mają zupełnie inną wizję uprawiania polityki. Zwrócił też uwagę na ogromny kłopot z wyłonieniem nowego lidera w strukturach największej partii rządzącej w Polsce.

„Teraz mamy tych dziesięciu wiceprzewodniczących, jeden z dziesięciu można powiedzieć... jeśli ktoś chce mieć realnego zastępcę, powołuje jedną, maksymalnie dwie osoby. Jeśli jest ich dziesięciu, to znaczy, że nie chce mieć następcy” – ocenił.

TAJNY PLAN MORAWIECKIEGO I KACZYŃSKIEGO? PROF. DUDEK O KŁÓTNI W PIS!