Spis treści
Media obiegła informacja o nowym, czworonożnym domowniku głowy państwa. Marta i Karol Nawroccy zdecydowali się na adopcję kundelka o imieniu Yuki jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Prezydent, poruszony historią zwierzęcia, postanowił natychmiast zapewnić mu godne warunki i nowy dom.
Marta i Karol Nawroccy adoptowali psa. Poznaj poruszającą historię Yukiego
„Informacja o jego losie została pokazana prezydentowi przez współpracownika. Ujęła prezydenta jego historia i postanowili go adoptować natychmiast i dać lepsze życie. Uratowali go przed schroniskiem, podarowali dom choremu, 8-letniemu psiakowi, który święta zamiast w schronisku, spędził w nowym domku” – mówiła w rozmowie z „Faktem” wolontariuszka ze Stowarzyszenia Pomocne Łapki – Sztumskie Bezdomniaki.
Obecność zwierząt przy Krakowskim Przedmieściu ma długą i bogatą tradycję. Od momentu transformacji ustrojowej prezydenckim rodzinom towarzyszyły rozmaite czworonogi, które nierzadko stawały się bohaterami medialnych doniesień.
Psy Aleksandra Kwaśniewskiego
Pierwszą rezydentką Pałacu po 1989 roku została Saba, mieszaniec z domieszką wilka, należąca do rodziny Kwaśniewskich. Jej imię zaczerpnięto z powieści „W pustyni i w puszczy”. Suka wyróżniała się silnym charakterem, głośno reagowała na muzykę z Sali Kolumnowej i nie przepadała za mundurami. Przez 14 lat była wierną towarzyszką pary prezydenckiej.
Po odejściu Saby w rezydencji zamieszkały dwie wilczurki: Ciri oraz Falka, nazwane na cześć postaci z sagi o Wiedźminie. Niestety, po nagłej śmierci Falki w trakcie urlopu, Ciri popadła w głęboką depresję. Aby jej ulżyć, Aleksander Kwaśniewski przygarnął owczarka niemieckiego o imieniu Kleksio. Pies szybko zyskał sympatię otoczenia, a nawet wystąpił w spocie reklamowym u boku Pierwszej Damy.
Zwierzęta Lecha i Marii Kaczyńskich
Maria i Lech Kaczyńscy również słynęli z ogromnej miłości do zwierząt. Ich pierwszym pupilem był Tytus, terier szkocki, który dożył sędziwego wieku i odszedł w 2009 roku. Choć pies nie tolerował ciężkiego obuwia, doskonale funkcjonował w towarzystwie kotów. Do rodziny dołączyła także Lula, którą prezydent osobiście znalazł na stacji benzynowej w Mławie.
„Lulę mąż spotkał na stacji benzynowej w Mławie w Wielki Czwartek 2000 roku. Jechał z Warszawy do Sopotu i gdy zatrzymał się, żeby zatankować samochód zobaczył psicę, która piła na placu wodę z kałuży. Nakarmił ją, a gdy obsługa stacji powiedziała, że psiak od tygodnia błąka się po okolicy, zlitował się nad nią i przywiózł do domu” – wspominała Maria Kaczyńska.
Lula, mimo początkowej nieufności, szybko zaakceptowała nowe warunki życia. Znalazła również wspólny język z prezydencką kotką Molly.
Spanielka Bronisława Komorowskiego
Swojego czworonożnego przyjaciela w Pałacu miał także Bronisław Komorowski. Była to spanielka Draka, otrzymana w darze od przyjaciół z Budy Ruskiej. Prezydent często zwracał się do niej „Ponia”, co w języku litewskim oznacza „Pani”. Suczka towarzyszyła głowie państwa nawet podczas uroczystych powitań gości z zagranicy.
W naszej galerii zobaczysz wszystkie psy, które mieszkały w Pałacu Prezydenckim: