Marianna Schreiber uderza w Donalda Tuska. Pokazała paragon grozy przed Wielkanocą

2026-04-03 18:33

Marianna Schreiber postanowiła odtworzyć głośny materiał wideo Donalda Tuska z 2023 roku. Celebrytka zestawiła dawne wypowiedzi obecnego premiera z aktualnymi kwotami na sklepowych półkach. Tuż przed Wielkanocą sprawdziła, ile kosztują pomidory, schab czy biała kiełbasa, udowadniając, że tanie święta to już przeszłość.

Tusk, Schreiber

i

Autor: Shutterstock; AKPA; Geert Vanden Wijngaert/ Associated Press

Marianna Schreiber przypomina słowa premiera

Schreiber opublikowała w sieci nagranie, na którym kopiuje dawny format szefa rządu i bierze pod lupę sklepowe cenniki. Udowodniła, jak kosztowne stały się podstawowe artykuły spożywcze w okresie przedświątecznym, szokując widzów pomidorami wycenionymi na 33,99 zł za kilogram. Celebrytka bezlitośnie podsumowała obecną sytuację finansową Polaków, obwiniając Donalda Tuska za puste portfele obywateli.

W swoim najnowszym filmie żona polityka PiS bezpośrednio odniosła się do popularnego klipu obecnego premiera sprzed kilkunastu miesięcy. Chwalił się wówczas promocyjnym katalogiem z 2015 roku, udowadniając, że za czasów koalicji PO-PSL zakupy były znacznie tańsze niż w epoce rządów Prawa i Sprawiedliwości. W tamtym czasie Donald Tusk mówił wprost na nagraniu:

„Zakupy zrobione, bo zobaczcie pomidory 3,99. Żart. Oczywiście gazetka jest z marca 2015 roku, kiedy rządziliśmy, zanim PiS przejął władzę”

Sonda
Czy ceny przed Wielkanocą są dziś dla wielu rodzin zbyt wysokie?

Lider obozu rządzącego dodawał również w tym samym materiale:

„Tak, wtedy 3,99 zł, dzisiaj kilo pomidorów prawie 13 zł”

Właśnie te archiwalne deklaracje stały się teraz orężem w rękach influencerki. Wybrała do tego idealny czas, publikując wideo na chwilę przed świętami wielkanocnymi, kiedy miliony obywateli ruszają na masowe poszukiwania produktów spożywczych.

Marianna Schreiber uderza w Tuska. Sprawdziła ceny przed Wielkanocą

Celebrytka zrealizowała swój materiał bezpośrednio między sklepowymi półkami, dokładnie analizując koszty artykułów niezbędnych do przygotowania tradycyjnych potraw. Największe oburzenie wywołały u niej pomidory, które wyceniono na szokujące 33,99 zł za kilogram. To właśnie przy tym warzywie rzuciła krótkie, ale dosadne stwierdzenie dotyczące finansów Polaków.

„Więc nakładamy, a portfele puste”

Podczas zakupów fighterka Fame MMA pochyliła się również nad mięsem, określając je żartobliwie mianem bazy na „ulubiony schaboszczak premiera”. Przypomniała widzom, że w trakcie poprzedniej kadencji Donalda Tuska ten sam produkt kosztował zaledwie 12 złotych. Zaznaczyła przy tym, że obecna cena to „grubo ponad 20 zł”. Na nagraniu padły bezpośrednie słowa skierowane do polityka Platformy Obywatelskiej:

„Panie premierze, są święta wielkanocne, jest strasznie drogo”

Olej i biała kiełbasa rujnują budżet. Schreiber pyta szefa rządu

Kolejnym punktem na paragonie okazał się tłuszcz do smażenia, który influencerka ochrzciła mianem absolutnego „rekordzisty” podwyżek. Wskazała, że w przeszłości za dwulitrową butelkę płaciło się zaledwie 9 złotych, podczas gdy dzisiejsza cena zbliża się do 22 złotych. Wykorzystała tę okazję, by po raz kolejny wywołać do tablicy szefa rządu.

„Dlaczego dzisiaj za ten litr muszę zapłacić 15, 16 zł?”

W relacji nie mogło zabraknąć tradycyjnego wyrobu mięsnego, stanowiącego absolutną podstawę wielkanocnego śniadania w polskich domach. Kwota 40 złotych za kilogram wywołała u autorki wideo stanowczą reakcję, którą podsumowała słowami: „To po prostu dramat”. Dla pełniejszego obrazu sytuacji zestawiła tę wartość z dawną stawką, wynoszącą zaledwie 10 złotych.

Cała internetowa publikacja została starannie przemyślana, aby udowodnić konkretną tezę. Celebrytka chciała uświadomić odbiorcom, że galopująca inflacja to nie są wyłącznie puste przepychanki w parlamencie, ale brutalna rzeczywistość uderzająca w portfele zwykłych obywateli podczas codziennych wizyt w marketach.

Marianna Schreiber grzmi o zarobkach Polaków. Apeluje do Donalda Tuska

Finał opublikowanego materiału wideo przyniósł zdecydowanie najbardziej uderzające wnioski. Schreiber postanowiła wyjść poza ramy zwykłego sprawdzania paragonów i poruszyła bolesną kwestię fatalnego stanu finansów w polskich gospodarstwach domowych.

„Skąd Polacy mają brać na to wszystko pieniądze, jeżeli płace nie idą do góry, ale produkty, ich ceny już tak?”

W ostatnich sekundach filmu celebrytka po raz kolejny postanowiła bezpośrednio wywołać do tablicy obecnego szefa polskiego rządu:

„Panie premierze, co się stało, że ceny są takie wysokie?”

Ten krótki apel ostatecznie zdefiniował charakter całego nagrania, nadając mu niezwykle ostry ton publicystyczny. Głównym motywem przestały być wyłącznie paragony za warzywa czy mięso, a na pierwszy plan wysunęło się oskarżenie władzy o drastyczny wzrost kosztów utrzymania obywateli.

Świąteczna drożyzna jako broń polityczna. Cios w Platformę Obywatelską

Wydatki ponoszone przed wiosennymi świętami od dawna stanowią doskonałe paliwo do walki partyjnej, ponieważ bezpośrednio dotykają najwrażliwszego punktu każdego wyborcy. Marianna Schreiber perfekcyjnie rozegrała ten motyw, cynicznie wykorzystując dokładnie ten sam format, którym lider KO atakował swoich oponentów zaledwie kilkanaście miesięcy temu.

Obecnie ta polityczna broń diametralnie zmieniła swój wektor. W obecnych realiach to nie szef rządu punktuje politycznych wrogów promocyjnymi ulotkami, lecz jego zaciekli przeciwnicy domagają się odpowiedzi na pytanie, dlaczego koszyki wielkanocne kosztują aż tak wiele. Warto również wspomnieć, że w sieci można odnaleźć najnowsze fotografie celebrytki, na których chwali się efektami zabiegów medycyny estetycznej, przyznając wprost, że ma za sobą „przypiłowane kości” twarzy.

Express Biedrzyckiej - WSTĘP