Jarosław Kaczyński zapowiada obronę NBP. Szef PiS wskazał ostatnie bastiony oporu

2026-10-17 15:13

Narasta konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego. W trakcie sobotniej manifestacji Jarosław Kaczyński podkreślił, że TK i Narodowy Bank Polski to ostatnie organy państwa niezależne od obecnej koalicji. Prezes Prawa i Sprawiedliwości ostrzegł, że w najbliższym czasie konieczna może okazać się obrona banku centralnego.

Jarosław Kaczyński przemawia do tłumu podczas manifestacji. O obronie NBP i Trybunału przeczytasz na Eska.
Autor: Marek Kudelski/Super Express

Jarosław Kaczyński apeluje o ochronę NBP. Mówi o ostatnich bastionach

Temperatura sporu wokół najważniejszych urzędów państwowych rośnie. W sobotę zorganizowano protest przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego, a przewodniczył mu szef Prawa i Sprawiedliwości. Lider Zjednoczonej Prawicy wygłosił do zebranych przemówienie, w którym zdiagnozował obecną sytuację polityczną w Polsce.

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, Trybunał Konstytucyjny oraz Narodowy Bank Polski to dwa ostatnie podmioty, nad którymi gabinet Donalda Tuska nie przejął jeszcze kontroli. Szef PiS zaznaczył, że zachowanie niezależności tych instytucji ma fundamentalne znaczenie dla losów ojczyzny.

Musimy zabezpieczyć Polskę raz na zawsze przed takimi wydarzeniami jak te, które mają miejsce w gmachu, przed którym stoimy. W jednym z dwóch ostatnich gmachów, dwóch ostatnich instytucji, które jeszcze nie zostały opanowane przez tę władzę – Trybunał Konstytucyjny i Bank Narodowy

QUIZ. Jarosław Kaczyński - ile o nim wiesz? Prezes PiS potrafi zaskoczyć!
Pytanie 1 z 10
Którego chłopca zagrał Jarosław Kaczyński w filmie „O dwóch takich, co ukradli księżyc”?

Prezes Prawa i Sprawiedliwości zasygnalizował również, że niebawem podobne akcje mogą być potrzebne w obronie Narodowego Banku Polskiego. Szef PiS stwierdził, że wkrótce może nadejść chwila, w której trzeba będzie zgromadzić się przed bankiem centralnym w celu jego ochrony. Słowa te dowodzą, że kwestia NBP staje się nowym frontem walki politycznej. Jarosław Kaczyński przekonuje, że obecna polityka rządu prowadzi do ubóstwa Polaków i służy niemieckim interesom, przed czym należy stanowczo bronić kraju.

Dlaczego trwa spór o sędziów Trybunału Konstytucyjnego?

Manifestacja, która odbyła się w sobotę, to efekt trwającego od miesięcy konfliktu. Osią sporu jest kwestia powołania nowych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Chociaż Sejm wybrał już osiem nowych osób na te stanowiska, to nadal pięć z nich nie złożyło ślubowania przed prezydentem, co jest niezbędne do objęcia funkcji.

Brak zaprzysiężenia pięciorga sędziów wybranych przez obecny Sejm to główne źródło konfliktu wokół TK. Prezydent Karol Nawrocki nie odebrał od nich ślubowania, a bez tego nie mają oni prawa do orzekania.

Sytuację zaostrzyły działania sędziego Macieja Berka, który został wybrany we wrześniu. Nie mogąc doczekać się zaproszenia od prezydenta, sędzia Berek zdecydował się na złożenie ślubowania w budynku Sejmu „wobec prezydenta”. Następnie dokument, na którym znalazł się jego podpis potwierdzony notarialnie, został dostarczony do Kancelarii Prezydenta. Identyczną ścieżkę obrało wcześniej czworo innych kandydatów na sędziów.

Maciej Berek, w towarzystwie pozostałych nowych sędziów, udał się pod siedzibę Trybunału Konstytucyjnego. Przed budynkiem doszło do szarpaniny, a protestujący próbowali zablokować im drogę. Ostateczną decyzję w tej sprawie podjął prezes TK Bogdan Świeczkowski, który ogłosił, że nie dopuści sędziego Berka do pracy. Jak wyjaśnił, czeka on na stanowisko głowy państwa dotyczące zgodności z prawem takiego sposobu ślubowania.

Konflikt na linii prezydent – premier o ślubowanie nowych sędziów TK

Kwestia sędziego Macieja Berka i innych osób oczekujących na zaprzysiężenie przerodziła się w poważny konflikt między Pałacem Prezydenckim a Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Obie instytucje prezentują radykalnie różne podejście do przepisów prawnych i zarzucają sobie nawzajem łamanie Konstytucji.

Prezydent Karol Nawrocki reprezentuje jednoznaczne stanowisko w tym sporze. Według niego, ślubowanie złożone poza jego siedzibą i bez jego osobistego udziału nie wywołuje żadnych skutków prawnych. W środę prezydent oświadczył, że jeżeli Maciej Berek nie dopełnił wymaganych procedur, to „z pewnością nie jest sędzią TK”. Dla głowy państwa przepisy są jasne i nie przewidują żadnych wyjątków w tej kwestii.

Zupełnie odmienne zdanie na ten temat ma szef rządu. Donald Tusk zaznacza, że Sejm wybrał nowych sędziów w sposób zgodny z obowiązującym prawem. Według premiera, odmowa przyjęcia ślubowania przez Karola Nawrockiego oznacza, że prezydent „abdykuje” ze swoich konstytucyjnych obowiązków. Te stanowcze słowa obrazują, z jak poważnym kryzysem mamy do czynienia.

Ponadto Donald Tusk zadeklarował, że koalicja rządząca będzie dążyć do przywrócenia porządku prawnego za pomocą wszelkich „dostępnych państwu metod”. Słowa premiera wskazują na to, że rządzący nie będą biernie czekać na ruchy ze strony Pałacu Prezydenckiego. Te zapowiedzi oraz protesty inicjowane przez Jarosława Kaczyńskiego zwiastują, że batalia o Trybunał Konstytucyjny i Narodowy Bank Polski będzie jednym z najgorętszych tematów w polskiej polityce w nadchodzącym czasie.

AWANTURA POD TRYBUNAŁEM, KUGLARSKIE WETO NAWROCKIEGO I KOMPROMITACJA PRAWICY | Dudek o Polityce

ROLKI