Jarosław Kaczyński szybko nie wróci na Żoliborz. Kuzyn lidera PiS ujawnia kulisy

2026-04-15 5:19

Jarosław Kaczyński prędko nie zazna spokoju we własnym domu. Wymuszona przeprowadzka do ciotecznego brata miała być jedynie krótkim epizodem. Okazuje się jednak, że uciążliwy remont u sąsiadów mocno pokrzyżował te plany, a prezes Prawa i Sprawiedliwości zagości u rodziny na znacznie dłużej.

Przedłużająca się wyprowadzka z Żoliborza

Uciążliwe prace budowlane za ścianą żoliborskiego bliźniaka całkowicie zdezorganizowały życie 77-letniego lidera PiS. Jesienią nowi sąsiedzi rozpoczęli gruntowną przebudowę swojej części nieruchomości. Z powodu nieustannego hałasu, polityk wyprowadził się na początku grudnia do swojego 76-letniego ciotecznego brata, Jana Marii Tomaszewskiego. Początkowy plan zakładał szybki powrót przed Bożym Narodzeniem. Następnie termin przesunięto na wiosnę, a teraz wiadomo, że sytuacja potrwa znacznie dłużej. Według nowych informacji, wymuszony pobyt u rodziny może przeciągnąć się nawet do końca 2026 roku.

– Ten remont na Żoliborzu potrwa jeszcze długo, dlatego Jarek może u mnie mieszkać, do kiedy chce, nawet do końca roku – powiedział „Super Expressowi” Jan Maria Tomaszewski.

Sonda
Kto wg ciebie powinien zastąpić Jarosława Kaczyńskiego na stanowisku prezesa PiS?

Codzienna rutyna Kaczyńskiego. Praca i czytanie książek

Życie codzienne pod dachem kuzyna toczy się dość jednostajnym rytmem. Lider Prawa i Sprawiedliwości rzadko pozwala sobie na chwilę wytchnienia, traktując gościnne progi w dużej mierze jako przedłużenie swojego biura.

– Po pracy też jest w pracy. Bardzo dużo pracuje. Czyta również książki – opowiada Tomaszewski.

Prawdziwymi władcami w nowym miejscu okazały się jednak zwierzęta. Ukochane koty Jarosława Kaczyńskiego, które przeniosły się wraz z nim, całkowicie zdominowały przestrzeń w mieszkaniu Jana Marii Tomaszewskiego. Zwierzaki wprowadzają w domu specyficzny, radosny chaos, ale gospodarz przyjmuje to z ogromnym entuzjazmem. Niedawno sam pożegnał swojego pupila, więc obecność czworonogów skutecznie pomaga mu wypełnić pustkę. Wiele wskazuje na to, że polityk i jego kocia ferajna nieprędko opuszczą gościnne progi kuzyna, cierpliwie czekając na upragniony spokój w swojej posiadłości.

KOWAL UDERZA W PREZYDENTA: "Nawrocki uwikłał się w kampanię sługi Putina!" | Express Biedrzyckiej