Fogiel bez ogródek o ministrze Domańskim. Zaskakujące słowa o wecie

2026-08-28 9:59

Radosław Fogiel, polityk PiS, nie szczędził ostrych słów pod adresem ministra finansów Andrzeja Domańskiego podczas występu w Porannej Rozmowie RMF FM. Parlamentarzysta dowodził, że odrzucona ostatecznie ustawa o kryptowalutach byłaby szkodliwa dla rodzimych przedsiębiorstw, a jednocześnie korzystna dla Przemysława Krala i jego firmy Zondacrypto. W pewnej chwili padły zaskakujące słowa: „To może Domański do ciupy”.

Radosław Fogiel
Autor: Kudelski Marek / Super Express

Głównym wątkiem dyskusji z udziałem Radosława Fogla na antenie RMF FM stały się m.in. relacje Michała Moskala, polityka PiS, z biznesmenem Przemysławem Kralem, a także modyfikacje wprowadzane do przepisów o rynku kryptoaktywów. Dziennikarz dopytywał, w którym momencie najwyższe władze Prawa i Sprawiedliwości zyskały wiedzę o kontaktach obu panów.

– Wtedy, kiedy pojawił się artykuł –

taką odpowiedź sformułował Fogiel. Dziennikarz chciał upewnić się, czy ugrupowanie rzeczywiście o wszystkim dowiedziało się z prasy. Rozmówca odparł: – Tak, doskonale pan rozumie.

Fogiel o roli Janusza Kowalskiego i obronie Moskala

Poseł należący do Prawa i Sprawiedliwości starał się udowodnić w RMF FM, że to wcale nie Michał Moskal jest pomysłodawcą budzących duże wątpliwości zmian w prawie.

– Michał Moskal podpisywał się pod tymi poprawkami, ponieważ procedura sejmowa w tego typu projektach wymaga podpisu trzech posłów, bo jest to projekt wyrażający prawo europejskie –

wyjaśniał Fogiel.

Z relacji posła wynika, że za redakcję modyfikacji odpowiadali zupełnie inni działacze. – Poprawki opracował Janusz Kowalski i jego zespół – uściślił polityk. Dodał przy tym, że jedna z propozycji miała być bezpośrednim uderzeniem w Zondacrypto, gdyż zakładała całkowite wyłączenie tej konkretnej firmy spod rygorów projektowanych przepisów.

Kontrowersje wokół weta prezydenta. Zaskakujące doniesienia

W dalszej części rozmowy Fogiel argumentował słuszność podtrzymania decyzji prezydenta o wecie wobec kontrowersyjnych regulacji. Zdecydowanie zaprzeczał, jakoby głosowanie w Sejmie było podyktowane chęcią ochrony interesów spółki Zondacrypto.

– To nie jest ustawa o Zondacrypto –

akcentował w studiu RMF FM.

Zdaniem posła PiS wspomniane przedsiębiorstwo funkcjonowało w oparciu o prawo estońskie, co oznaczało, że polskie regulacje nie miałyby na nie bezpośredniego wpływu. Uderzyłyby za to w podmioty stanowiące lokalną konkurencję, które prowadzą działalność nad Wisłą.

– Zondacrypto było zarejestrowane w Estonii i polska ustawa nie dotyczyłaby Zondacrypto –

argumentował parlamentarzysta. Następnie podzielił się swoimi przemyśleniami dotyczącymi beneficjentów ewentualnego wejścia w życie nowych regulacji.

– Dotyczyłaby wszystkich konkurentów Zondacrypto funkcjonujących na rynku polskim i zrobiłaby i zrobiłaby bardzo dobrze panu Kralowi –

wyjaśniał polityk.

Poseł przekonywał, że obecna władza trzykrotnie podejmowała próby przepchnięcia regulacji. Jego zdaniem doprowadziłoby to do całkowitego wykluczenia części rodzimych firm z krajowego rynku kryptowalut.

– Dlaczego koalicja rządząca, z uporem godnym lepszej sprawy, trzy razy pchała ustawę, o której sam Kral, sam właściciel Zondacrypto mówił, że jest jak na jego zamówienie, że wykosiłaby kompletnie polską konkurencję –

pytał retorycznie gość audycji w RMF FM.

Mocne słowa do Andrzeja Domańskiego

Najbardziej stanowcze sformułowania zostały skierowane w stronę ministra finansów. Fogiel przypomniał o inicjatywach szkoleniowych, które Zondacrypto miało rzekomo organizować dla przedstawicieli policji oraz podlegającej resortowi finansów Krajowej Administracji Skarbowej.

– Zondacrypto prowadziła szkolenia, wie pan, dla kogo? Dla policji i Krajowej Administracji Skarbowej, podlegającej ministrowi Domańskiemu. To może Domański do ciupy i wyjaśni dlaczego Zondacrypto szkoliło –

podsumował przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości w Porannej Rozmowie RMF FM.

KACZYŃSKI CHCIAŁ KASĘ Z ZONDACRYPTO NA WYBORY?! PROF. SIEWIERSKA UDERZA W PIS

Rolki