Donald Tusk pod opieką SOP. Premier mierzy się z problemami
W minioną sobotę szef rządu podjechał pod swoją sopocką rezydencję służbową limuzyną. Funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa natychmiast przystąpili do rutynowych działań prewencyjnych, skrupulatnie przeszukując podwozia okolicznych samochodów przy użyciu specjalistycznych lusterek. Z twarzy ubranego w niezobowiązujący, częściowo sportowy strój Donalda Tuska można było wyczytać spore zmęczenie i kiepski humor. Nie ma w tym jednak nic dziwnego, biorąc pod uwagę piętrzące się przed nim wyzwania polityczne i gospodarcze. Lider rządu musi obecnie ratować wdrażanie programu SAFE. Po prezydenckim wecie gabinet jest zmuszony do błyskawicznej reorganizacji harmonogramu administracji i szukania nowych, alternatywnych podstaw prawnych.
Dodatkowym ciężarem są globalne niepokoje, w tym konflikt na Bliskim Wschodzie z udziałem Izraela, Iranu oraz Stanów Zjednoczonych. Niestabilna sytuacja drastycznie winduje ceny gazu i ropy, co bezpośrednio przekłada się na rosnące koszty produkcji i transportu, a w konsekwencji potęguje presję inflacyjną i społeczne niezadowolenie w Polsce. To tylko wierzchołek góry lodowej problemów, z którymi mierzy się obecnie szef rządu.
Małgorzata Tusk na sopockim rynku. Żona premiera robiła zapasy
Podczas gdy Donald Tusk odpoczywał po stresach wielkiej polityki, jego małżonka zajęła się codziennymi, domowymi sprawami. W sobotni poranek Małgorzata Tusk wybrała się w towarzystwie koleżanki na lokalne targowisko w Sopocie. W jej koszyku znalazły się podstawowe produkty spożywcze, w tym świeże jajka, ogórki oraz domowe przetwory w słoikach. Uwagę 69-latki przykuły również wiosenne bazie, jednak ostatecznie zrezygnowała z ich zakupu. Prawdopodobnie uznała, że gałązki nie zachowają odpowiedniej świeżości aż do świąt wielkanocnych, które w tym roku wypadają dopiero 4 kwietnia. ZOBACZ ZDJĘCIA KLIKNIJ - TUTAJ
Warto zaznaczyć, że szef rządu i jego żona chętnie dzielą się obowiązkami i czasami zaopatrują lodówkę wspólnie. Fotoreporterzy „Super Expressu” przyłapali małżeństwo na sprawunkach w jednym z trójmiejskich marketów. Takie codzienne sytuacje niezmiennie przyciągają uwagę opinii publicznej, ponieważ udowadniają, że mimo pełnienia najwyższych funkcji państwowych, czołowi politycy i ich bliscy starają się funkcjonować zupełnie tak samo, jak wszystkie inne polskie rodziny.
NIŻEJ ZDJĘCIA Z WYKONYWANIA BUDEK DLA PTAKÓW W SEJMIE