Spis treści
Donald Tusk uderza w Przemysława Czarnka. Prezes Rady Ministrów ostrzega przed prawicowym sojuszem
- A więc trzy Konfederacje przeciwko nam. Nie ma czego się bać, ale nie można ich lekceważyć. Jedno jest pewne: w 2027 Polskę czeka gra o wszystko - napisał Donald Tusk na X reagując na wybór Przemysława Czarnka na potencjalnego premiera, w razie wygranej PiS w wyborach.
Wpis premiera to bezpośrednia odpowiedź na pojawiające się regularnie spekulacje o tym, że Prawo i Sprawiedliwość spróbuje po kolejnych wyborach nawiązać współpracę z Konfederacją oraz partią Grzegorza Brauna. Jarosław Kaczyński w przeszłości stanowczo odcinał się od sojuszu z tym ostatnim, nazywając go publicznie osobą niereformowalną. Z kolei Przemysław Czarnek już w lutym przekonywał na łamach „Rzeczpospolitej”, że w kwestiach koalicyjnych nie należy z góry skreślać absolutnie żadnego scenariusza.
- Jeśli będzie potrzeba tworzenia koalicji i nie będzie możliwości samodzielnego rządzenia, to PiS będzie tworzyć koalicję z tymi ugrupowaniami, które będą chciały stworzyć odpowiedzialny rząd - mówił Czarnek w "Rz".
Konfederacja odpowiada Donaldowi Tuskowi. Krzysztof Bosak ocenia kandydaturę Przemysława Czarnka
- W 2027 się z Wami żegnamy. Kończymy Wasze rządy - teraz w Krakowie - potem w całej Polsce. Odstawiamy Wasze rządy i uznajemy je za głęboką pomyłkę, która nie miała prawa się wydarzyć. Właśnie o to będzie toczyć się gra w 2027 roku - napisał poseł Konfederacji Konrad Berkowicz pod wpisem Donalda Tuska.
Stanowisko zaprezentowane w internecie przez Konrada Berkowicza przypomina otwartą deklarację zawiązania sojuszu z Prawem i Sprawiedliwością. Jednak publiczna wypowiedź Krzysztofa Bosaka rzuca na tę sprawę zupełnie inne światło, sugerując mocno odmienny kierunek działań politycznych jego ugrupowania.
Wicemarszałek Sejmu podczas wywiadu udzielonego Polskiej Agencji Prasowej poruszył kwestię ewentualnej współpracy, podkreślając, że „obecnie nie jest czas na dzielenie stanowisk, tylko czas prac programowych i patrzenia rządowi na ręce”. Współprzewodniczący Konfederacji odniósł się również bezpośrednio do byłego ministra edukacji. Wyjaśnił twardo, że „Przemysław Czarnek był i jest jedną z pierwszoplanowych postaci w PiS. Nie oceniamy też, żeby był to polityk atrakcyjny z perspektywy naszych wyborców”.
- Przemysław Czarnek był w rządzie PiS i jest obciążony błędami tego rządu, na które nasi wyborcy patrzyli krytycznie. Myślę, że dwa lata [od utraty władzy przez PiS - dop. PAP] to stanowczo za mało, żeby zakładać, że opinia publiczna zapomniała już wszystko, co się wtedy działo - mówił Bosak.
Polecany artykuł: