Spis treści
- Czy Zbigniew Ziobro ostatecznie stanie przed Trybunałem Stanu?
- Donald Tusk skomentował tę sprawę podczas wizyty w Tokio.
- Sytuacja byłego szefa resortu sprawiedliwości wcale nie jest w 100 procentach przesądzona.
Donald Tusk o pociągnięciu Zbigniewa Ziobry do odpowiedzialności
Szef polskiego rządu zorganizował w stolicy Japonii briefing prasowy, podczas którego odniósł się do deklaracji polityków koalicji o rozliczeniach poprzedniej władzy. Chwilę wcześniej marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapewniał, że na najbliższym posiedzeniu izby niższej parlamentu przedstawiony zostanie wstępny wniosek o Trybunał Stanu dla byłego ministra sprawiedliwości. Lider Platformy Obywatelskiej potwierdził te plany i zaznaczył, że wyciąganie konsekwencji wobec osób nadużywających publicznych stanowisk jest dla niego niezwykle istotne.
„Otrzymałem sygnał z parlamentu, że bardzo prawdopodobne jest złożenie wniosku o Trybunał Stanu dla Ziobry” – powiedział Tusk.
Premier natychmiast ostudził jednak nadmierny optymizm zwolenników szybkiego karania polityków Prawa i Sprawiedliwości. Zauważył, że obecny obóz rządzący nie dysponuje w parlamencie tak potężną siłą sprawczą, jaka byłaby potrzebna. Donald Tusk nawiązał przy tym do niedawnych wyborów na Węgrzech, gdzie opozycyjna partia TISZA zdołała wywalczyć większość konstytucyjną, i przyznał, że ubiegłoroczne zwycięstwo koalicji 15 października w Polsce nie miało aż takiej skali.
„Mamy realne ograniczenia, zarówno jeśli chodzi o prokuraturę, jeśli chodzi o większość parlamentarną, weta prezydenckie. Tak, to wszystko zostało przez PiS naprawdę bardzo mocno zabetonowane” – podkreślił Donald Tusk.
Szef rządu wprost o szansach na Trybunał Stanu dla Ziobry
Lider Koalicji Obywatelskiej zapewnił o swojej nieugiętej postawie, ale twardo zaznaczył, że każda decyzja w sprawie rozliczeń musi bezwzględnie mieścić się w ramach obowiązujących przepisów.
„Ja chcę działać i będę działał zawsze w ramach prawa” – powiedział.
Polityk przyznał otwarcie, że polskie ustawodawstwo posiada w tym zakresie mnóstwo luk i bywa bardzo nieprecyzyjne. Stanowczo odrzucił jednak pomysł naginania procedur. Według premiera proces rozliczania poprzedników przebiega powoli właśnie ze względu na te obiektywne utrudnienia prawne, a jedyną skuteczną metodą na dogłębną reformę systemu są kolejne, przekonujące zwycięstwa przy urnach wyborczych.
„My jesteśmy w stanie postawić, sformułować ten wniosek o Trybunał Stanu dla Ziobry, rozpocząć to postępowanie. Ale dobrze wiecie, jak dzisiaj wygląda Trybunał Stanu i jak dzisiaj wygląda ta potrzebna większość w parlamencie, więc też nie chcę robić nikomu złudzeń” – oznajmił.