Obecny minister spraw zagranicznych zajmuje drugie miejsce w rankingu, jednak jego strata do lidera jest ogromna. Radosława Sikorskiego w roli szefa rządu chętnie zobaczyłoby zaledwie 32 procent sympatyków Koalicji Obywatelskiej. Dalsze pozycje oznaczają już wręcz marginalne poparcie społeczne. Tylko 1 procent ankietowanych postawiłby w tej kwestii na ministra finansów Andrzeja Domańskiego, a identyczny odsetek badanych wskazał enigmatyczną opcję „ktoś inny”. Grupa 4 procent respondentów nie potrafiła ostatecznie zająć stanowiska w tej sprawie.
Dr Bartłomiej Machnik, politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, uważa, że zaprezentowane w badaniu dane są dla obserwatorów sceny politycznej całkowicie przewidywalne.
- Donald Tusk na przestrzeni lat w ramach Koalicji Obywatelskiej zbudował hegemoniczność. Jest tak naprawdę tylko on – mówi dr Machnik.
Z perspektywy cytowanego eksperta zastanawiać może natomiast fakt, że w tym sondażowym zestawieniu ostatecznie zabrakło włodarza stolicy, Rafała Trzaskowskiego.
- To naturalna konsekwencja tego, że od wielu lat Donald Tusk czyścił sobie pole w obszarze przywództwa w KO, marginalizuje rolę polityków, którzy mieli predyspozycje w tym zakresie - dodaje politolog.
Pojawia się zatem niezwykle ważne pytanie o ewentualne zagrożenia dla mocnej pozycji prezesa Rady Ministrów przed kolejnym wyścigiem do parlamentu. Wykładowca akademicki z UKSW przewiduje, że decydujący wpływ na nastroje będą miały tutaj problemy dotykające codziennej egzystencji obywateli.
- Taką bombą atomową może być pogarszająca się sytuacja w służbie zdrowia. Dla obywateli mniej istotne staną się rozliczenia polityków PiS, a ważniejsze słabnące poczucie bezpieczeństwa - podsumowuje dr Machnik.
Opisywane badanie opinii publicznej zostało zrealizowane w dniach od 2 do 3 kwietnia. Sondaż przeprowadzono precyzyjnie na reprezentatywnej próbie liczącej 1011 pełnoletnich mieszkańców naszego kraju.