W niedzielę, 25 stycznia 2026 roku, odbył się 34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jak co roku, w akcję zaangażowało się wiele znanych osób, w tym czołowi polscy politycy. Swoje złote buty do gry w piłkę nożną na aukcję wystawił między innymi premier Donald Tusk. Uwagę przykuł jednak fakt, że po raz pierwszy od lat wśród licytacji zabrakło jakiegokolwiek przedmiotu od głowy państwa. Przyczynę decyzji prezydenta Karola Nawrockiego zdradził szef jego kancelarii, Zbigniew Bogucki.
Mocne słowa z Pałacu Prezydenckiego
Zbigniew Bogucki wprost przyznał, że powodem braku wsparcia dla WOŚP jest postawa samego założyciela fundacji. Zdaniem Kancelarii Prezydenta, "Jurek Owsiak zbyt mocno wszedł w politykę". Szef kancelarii, aby poprzeć swoje słowa, przywołał osobiste doświadczenia z czasów, gdy jako wojewoda zachodniopomorski współpracował przy organizacji Przystanku Woodstock. Podkreślił, że wydarzenie, które z założenia miało być apolityczne, stało się miejscem do głoszenia politycznych haseł.
- Stało się zupełnie inaczej. Oficjalnie było hasło miłość, przyjaźń, muzyka a było tam mnóstwo polityki. Artyści podburzali tłum, żeby wykrzykiwać wulgarne hasło pod adresem PiS - mówił Bogucki.
Wolność wyboru i inne inicjatywy
Szef Kancelarii Prezydenta zaznaczył również, że nie ma przymusu wspierania konkretnie organizacji Jerzego Owsiaka. Przekonywał, że istnieje wiele innych inicjatyw charytatywnych, które również niosą pomoc potrzebującym i każdy ma prawo do samodzielnego wyboru, którą z nich chce wesprzeć.
To jest indywidualna decyzja każdej osoby, czy i które organizacje charytatywne chce wspierać - przekonywał.
CZYTAJ WIĘCEJ NA PORTALU SE.PL