Spadki cen na stacjach. Rząd tnie stawki VAT i akcyzę
Rosnące koszty tankowania, napędzane sytuacją konfliktową na Bliskim Wschodzie, dotykają kierowców na całym świecie. Władze podjęły jednak kroki, które mają wpłynąć na redukcję opłat na krajowych stacjach. Zmiany wejdą w życie 31 marca. Minister energii Miłosz Motyka podkreślił, że wprowadzenie nowych regulacji przyniesie natychmiastową, drastyczną obniżkę cen w ramach pakietu "Ceny Paliw Niżej".
Mechanizm ceny maksymalnej nie jest wbrew jakiejkolwiek branży, czy jakiemukolwiek przedsiębiorcy. Jest po to, by kontrolować sytuację, po to by obniżki podatków z budżetu Polaków przełożyły się bezpośrednio na obniżki cen benzyny na stacjach, tak aby po drodze nikt z pośredników czy spekulantów co najgorsze nie zarabiał - zapewnił we wtorek minister energii Miłosz Motyka.
Za litr benzyny 95 zapłacimy maksymalnie 6,16 zł, benzyna 98 będzie kosztować do 6,76 zł, a cena oleju napędowego nie przekroczy 7,60 zł. Zgodnie z zapowiedziami, te obniżki faktycznie weszły w życie. Szczegółowe rozwiązania w tym zakresie przedstawili podczas porannego briefingu prasowego minister energii, prezes Orlenu oraz minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.
- Realizując strategię aktywnego właściciela, podjęliśmy działania we współpracy z Orlenem i z rynkiem jak zabezpieczyć ciągłość dostaw, ale też uruchomiliśmy działania, mające na celu łagodzenia skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie, stąd promocje, obniżka marży, ale tak skalkulowana, aby Orlen nie działał przeciwko swojemu interesowi - przekazał minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.