Spis treści
Europoseł zdradził część wyborczego planu swojej formacji na nadchodzącą elekcję parlamentarną. Grzegorz Braun zadeklarował mocne wsparcie dla kandydatów noszących na co dzień mundur i zaprosił ich do startu ze swoich list.
Przedstawiciel Konfederacji Korony Polskiej spotkał się z dziennikarzami w Warszawie przed pomnikiem Armii Krajowej. To właśnie tam padły słowa o preferencyjnym traktowaniu wojskowych i funkcjonariuszy podczas konstruowania list wyborczych.
Mundurowi dostaną piąte miejsca na listach Konfederacji Korony Polskiej
Szczegóły przedstawione przez polityka zakładają, że we wszystkich 41 okręgach w kraju numer pięć na liście będzie należał do reprezentanta służb mundurowych. W ten sposób ugrupowanie chce przyciągnąć do siebie to środowisko.
Podczas spotkania z mediami Braun akcentował bezkompromisowe stanowisko swojej partii wobec kwestii związanych z bezpieczeństwem samych mundurowych. Ten aspekt ma stanowić jeden z filarów propozycji programowych Konfederacji Korony Polskiej.
Zdaniem lidera KKP nie można mówić o gwarancji spokoju i bezpieczeństwa dla zwykłych obywateli, dopóki państwo nie zatroszczy się o właściwą ochronę ludzi służących w armii i policji.
Grzegorz Braun stanowczo o polskich żołnierzach i strzeżeniu granic
Występując przed pomnikiem AK, europoseł przekonywał, że monopol na operowanie z bronią w ręku na polskiej ziemi musi mieć wyłącznie żołnierz służący pod polską flagą. Według jego oceny to na polskiej armii spoczywa główny ciężar zabezpieczenia granic państwowych.
Eksperci oceniają, że taki manewr z listami to element budowania konkretnego wizerunku Konfederacji Korony Polskiej. Partia chce być postrzegana jako obrońca interesów armii, bezpieczeństwa narodowego oraz samych funkcjonariuszy państwowych.
Polskie prawo dopuszcza start zawodowych żołnierzy w wyborach do parlamentu krajowego oraz europejskiego. Wymaga to jedynie poinformowania przełożonego w jednostce, a ustawa o obronie ojczyzny gwarantuje im na okres trwania kampanii bezpłatny urlop.
Poniżej galeria zdjęć: Grzegorz Braun pojawił się w prokuraturze. Nie otrzymał żadnych zarzutów