"Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z rosyjskim sabotażem"
Minister energii Miłosz Motyka poinformował wcześniej, że w ostatnich dniach 2025 r. doszło do nieudanego ataku cybernetycznego na szereg instalacji produkujących energię elektryczną.
- Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z rosyjskim sabotażem, bo to trzeba nazywać po imieniu, który miał zdestabilizować sytuację w Polsce - powiedział w RMF FM Gawkowski. Dodał, że "mamy dobrze przygotowane instytucje", w związku z czym "nie należy panikować". - To był największy od lat atak na infrastrukturę energetyczną z jasnym celem: doprowadzić do blackoutu - zaznaczył Gawkowski.
"Takiego typu ataków jeszcze nie było"
Jak poinformował Motyka, pod koniec grudnia doszło w Polsce do próby zakłócenia komunikacji między instalacjami wytwórczymi a operatorami sieci. Obiektem ataku była jedna elektrociepłownia oraz wiele pojedynczych źródeł OZE w całym kraju. - Takiego typu ataków jeszcze nie było. Atak się nie powiódł, ale był groźny. Po raz pierwszy zaatakowano w tym samym momencie w różnych miejscach. Udało się skutecznie zareagować - podkreślił.
W ubiegłym tygodniu minister energii przekazał też, że w związku z powtarzającymi się cyberatakami, w roku 2026 resort będzie więcej inwestował oraz modernizował polską infrastrukturę energetyczną w sferze cybernetycznej, by "odpierać te ataki jeszcze skuteczniej".