Anna Krupka przerobiła hymn dla Karola Nawrockiego. W sieci burza!

Napięcie wokół Trybunału Konstytucyjnego nie opada. Wydarzenia te skłoniły prezydenta Karola Nawrockiego do nagłej zmiany planów oraz przerwania wizyty w Senegalu i powrotu do kraju. Chcąc wesprzeć głowę państwa, posłanka PiS Anna Krupka opublikowała w internecie zmodyfikowane słowa polskiego hymnu. Choć polityczka szybko usunęła wpis, internauci zdążyli go już uwiecznić.

Uśmiechnięta posłanka Anna Krupka poprawia dłonią swoje rude włosy. O burzy wokół jej wpisu przeczytasz na portalu Eska.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express

Nawrocki zmienił plany, do Senegalu nie dotarł

Wydarzenia rozgrywające się przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego skłoniły parlamentarzystkę Prawa i Sprawiedliwości do nietypowej reakcji. Anna Krupka opublikowała w sieci przerobioną wersję hymnu państwowego, odnosząc się w ten sposób do decyzji Karola Nawrockiego, który na wieść o zamieszaniu wokół instytucji przerwał podróż do Senegalu i zawrócił do Polski.

Parlamentarzystka postanowiła okazać wsparcie głowie państwa na platformie X, wykorzystując do tego zmienioną treść „Mazurka Dąbrowskiego”. Nowa wersja pieśni nawiązywała wprost do nagłego powrotu prezydenta do kraju. Wpis posłanki, powielany również przez innych użytkowników sieci, brzmiał „Jak Nawrocki do Warszawy po zamachu stanu, dla Ojczyzny ratowania, wrócił z Senegalu”.

Polityczka opatrzyła swój internetowy wpis fotografią, na której Karol Nawrocki pozuje w otoczeniu wojskowych. Chociaż publikacja po pewnym czasie zniknęła z oficjalnego profilu posłanki, internauci zdążyli zrobić zrzuty ekranu, które w krótkim czasie obiegły media społecznościowe.

Lawina komentarzy po publikacji posłanki PiS

Zachowanie parlamentarzystki wywołało lawinę komentarzy i otworzyło debatę na temat odpowiedzialności karnej za tego typu publikacje. Symbole państwowe, łącznie z oficjalnym tekstem hymnu, podlegają w Polsce ochronie prawnej, a ich publiczne lekceważenie lub znieważanie jest zagrożone karą na mocy przepisów kodeksu wykroczeń.

Kwestię tę przeanalizował w rozmowie z Plotkiem adwokat Michał Krysztofowicz, który zwrócił uwagę na wielowymiarowość problemu. Prawnik przedstawił dokładne stanowisko w tej sprawie.

Sprawa jest o tyle złożona, że nie każde przerobienie słów hymnu Polski będzie traktowane jako naruszenie prawa, w tym przypadku Kodeksu wykroczeń. Przy założeniu, że tego typu zachowanie będzie lekceważące, szydzące czy wulgaryzujące taka osoba może nawet trafić do aresztu. W sytuacji pani poseł można mówić o swego rodzaju poetyce wypowiedzi politycznej, która zawsze podlega publicznej ocenie, ale mam wrażenie, że z punktu widzenia odpowiedzialności za wykroczenie to działanie jest niekaralne, ale to nie znaczy, że każda modyfikacja hymnu będzie chroniona - podsumował.

 

ROLKI