Otwierając posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, prezydent Karol Nawrocki stwierdził wprost: „Spotykamy się w sytuacji poważnego kryzysu konstytucyjnego, wobec czego nie możemy przejść obojętnie”. Według głowy państwa obecne wydarzenia dają pełne podstawy do formułowania najcięższych oskarżeń o bezprawność kroków, jakie gabinet rządzący podejmuje względem Trybunału Konstytucyjnego. Polityk wyjaśnił, że zainicjował to spotkanie, gdyż Polska musi obecnie podjąć fundamentalne decyzje dotyczące bezpieczeństwa. „Przedmiotem naszego spotkania miały być w założeniu przede wszystkim stan i przyszłość polskiego bezpieczeństwa, w tym także strategiczne znaczenie z całej obecności wojsk Stanów Zjednoczonych na terytorium Rzeczpospolitej. To sprawy najwyższej wagi państwowej” – zaznaczył prezydent.
Głowa państwa podkreśliła, że tak istotne kwestie wymagają ścisłej współpracy oraz pełnej odpowiedzialności ze strony wszystkich kluczowych organów władzy. „Jednak działania rządu, na czele z premierem Donaldem Tuskiem, z ostatniego piątku sprawiły, że spotykamy się dziś w okolicznościach dotąd niespotykanych, w sytuacji poważnego kryzysu konstytucyjnego, wobec czego nie możemy przejść dzisiaj obojętnie” – oświadczył Karol Nawrocki. Dodał przy tym, że obecnie mamy do czynienia z sytuacją „w której uzasadnione są najpoważniejsze zarzuty dotyczące nielegalności działań podejmowanych przez rząd wobec TK”.
Zdaniem prezydenta osoby uzurpujące sobie prawo do przejmowania obowiązków oraz zawieszania sędziów Trybunału Konstytucyjnego postępują całkowicie bezprawnie. Jak zauważył, takie stanowisko podzielają również I Prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz szef Naczelnej Rady Adwokackiej. Karol Nawrocki ocenił, że do tych celów przedmiotowo wykorzystano funkcjonariuszy Policji oraz Służby Ochrony Państwa. Poinformował również o swoim spotkaniu z reprezentantami policyjnych związków zawodowych, po którym wywnioskował, iż mundurowi mają pełną świadomość tego, że „zostali przedmiotowo wykorzystani do realizacji politycznego scenariusza”.
Prezydent przypomniał o fundamentalnej dla polskiego ustroju zasadzie, która mówi, że żadna władza nie może działać bez ograniczeń. „Praworządności nie można przywracać metodami, które same rażąco naruszają prawo (...) Pełną odpowiedzialność za całą tę sytuację, każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania takie, jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału od strony kancelarii premiera, ponosi jeden człowiek, człowiek, który jest obecny na tej sali, do którego się uśmiecham, choć którego działań nie rozumiem, nie akceptuję i przeciwko nich występuję, a więc premier Donald Tusk” – powiedział Karol Nawrocki, wskazując bezpośrednio na obecnego na sali szefa rządu.
Według głowy państwa podjęte kroki to znacznie więcej niż tylko „zbrodnia na konstytucji RP, to coś więcej, to błąd”. Zwracając się bezpośrednio do premiera, prezydent ocenił: „Pan premier już wie, że popełnił błąd i oboje też wiemy, że dziś zabrakło obok pana wcześniejszych sojuszników i została już panu wyłącznie przemoc, co jest równie niepokojące”. Karol Nawrocki stwierdził ponadto, że działania szefa rządu rujnują międzynarodowy wizerunek Polski, co z kolei zniechęca zagranicznych inwestorów, a także niszczy więzi społeczne i podważa zaufanie obywateli.
Na koniec prezydent zarzucił Donaldowi Tuskowi, że ten „w przeddzień w święta zdecydował się siłowo przejąć niezawisłą instytucję państwa polskiego”. Zapowiedział również stanowcze kroki w tej sprawie, mówiąc wprost: „Tak nie działają demokraci, szanowny panie premierze Chcę powiedzieć panu premierowi i wszystkim obecnym na RBN, że oczywiście nie przejdę nad tym do porządku dziennego; wykorzystam wszystkie dostępne mi prerogatywy, a także legitymację i mandat dany mi przez społeczeństwo do powstrzymania tej próby wywrócenia porządku konstytucyjnego RP” – zapewnił na zakończenie swojego wystąpienia Karol Nawrocki.