Spis treści
- Przedstawiciele Bezpartyjnych Samorządowców rozpoczęli akcję promującą zorganizowanie powszechnego głosowania ludowego, które miałoby przynieść głębokie transformacje w ustroju państwa.
- Do najważniejszych żądań stawianych przez ugrupowanie należy odesłanie do lamusa NFZ, możliwość decydowania o opłacaniu ZUS-u, wybieranie sędziów przez obywateli oraz uformowanie zupełnie nowej Gwardii Narodowej.
- Samo zgromadzenie ustawowej liczby podpisów pod obywatelskim wnioskiem nie przesądza o tym, że inicjatywa referendalna zostanie doprowadzona do końca, ponieważ ostateczny głos w tej sprawie zawsze należy do posłów.
Formacja stawia sobie za cel doprowadzenie do ogólnopolskiego głosowania w miesiącach jesiennych 2027 roku. Przewodniczący ruchu, Marek Woch, potwierdza, że machina organizacyjna ruszyła już pełną parą. „Zaczęliśmy już zbierać podpisy, organizujemy spotkania. Chcemy poważnie porozmawiać o zmianie ustrojowej w tych sektorach, o których mówią nam ludzie” – wyjawił lider ugrupowania w rozmowie z portalem RadioZET.pl. Polityk doprecyzował też swoje plany: „Zobaczymy, co zrobi Sejm. Chcemy zadać pytania obywatelom podczas przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Nazwałem to '10 pytań do obywateli', ale to są postulaty, których politycy nie spełnili przez ostatnie kilkadziesiąt lat”.
Ruch społeczno-polityczny planuje przedstawić wyborcom dokładnie dziesięć zagadnień do rozstrzygnięcia, obejmujących następujące kwestie:
- Całkowite rozwiązanie struktur Narodowego Funduszu Zdrowia.
- Wdrożenie zasady dobrowolności w uiszczaniu opłat na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
- Stworzenie jednego, spójnego modelu pobierania składki na ubezpieczenie zdrowotne.
- Wprowadzenie prawa do dziedziczenia kapitału zgromadzonego przez płatników w ZUS.
- Uruchomienie specjalnego bonu dla rodzin oraz dodatkowej pomocy dla gospodarstw domowych wychowujących przynajmniej troje dzieci.
- Ustanowienie powszechnych wyborów na stanowiska sędziowskie.
- Nałożenie bezwzględnych limitów na liczbę kadencji sprawowanych przez zasiadających w Sejmie i Senacie.
- Wybieranie marszałków województw i starostów w bezpośrednim głosowaniu mieszkańców.
- Ustanowienie kategorycznego zakazu używania służb specjalnych do bieżących celów partyjnych.
- Przekształcenie systemu na prezydencko-parlamentarny wraz z powołaniem do życia Gwardii Narodowej podległej bezpośrednio głowie państwa.
„- Dobrowolny ZUS mieli na ustach wszyscy. Miliardy złotych trafiają w czarną dziurę, a co trzeci facet umiera przed 65. rokiem życia. I gdzie są te miliardy? Chcemy budować klasę średnią, żeby nasze dzieci przejmowały ten majątek. Dziecko zadłuża się w banku na mieszkanie, a pieniądze ze składek emerytalnych przepadają” – stwierdził Marek Woch w emocjonalnym podsumowaniu postulatów.
Zgoda Sejmu na inicjatywę Bezpartyjnych Samorządowców. Przepisy nie ułatwiają zadania
W świetle obowiązujących w Polsce przepisów, samo zgromadzenie wymaganego pół miliona podpisów pod obywatelskim projektem nie oznacza, że głosowanie faktycznie dojdzie do skutku. O ostatecznym losie takiego wniosku decyduje wyłącznie niższa izba parlamentu, która ma prawo całkowicie odrzucić społeczną petycję w formie zwykłej uchwały. Dokument musi przejść przez pełną ścieżkę sejmową, a sukces przedsięwzięcia jest całkowicie uzależniony od politycznej woli większości parlamentarnej, która zadecyduje, czy obywatele w ogóle będą mogli wypowiedzieć się w tych dziesięciu sprawach.
Prawicowy Pakt Senacki. Jarosław Kaczyński i Marek Woch łączą siły
Działacze zrzeszeni wokół Marka Wocha zacieśnili relacje z partią Jarosława Kaczyńskiego, a głównym celem tego manewru jest powołanie zjednoczonego komitetu przed rywalizacją o mandaty w izbie wyższej, co zyskało miano Prawicowego Paktu Senackiego. Warto zaznaczyć, że niedawno Bezpartyjni Samorządowcy sformalizowali podobną współpracę z partią Korona pod przywództwem Grzegorza Brauna, mimo że lider Prawa i Sprawiedliwości kategorycznie odciął się od jakichkolwiek wspólnych działań z tym konfederackim środowiskiem.
W trakcie wspólnej konferencji prasowej z szefem samorządowej formacji, lider największej partii opozycyjnej zwrócił szczególną uwagę na absolutną konieczność utrzymania pełnej konsolidacji w obozie konserwatywnym. Szef PiS wyraźnie zasygnalizował, że jakiekolwiek podziały i rozbicie prawicowego bloku niosą ze sobą gigantyczne ryzyko i mogą całkowicie przekreślić szanse na przejęcie sterów państwa z rąk obecnej ekipy rządzącej.
„- Pierwszym punktem takiego programu, który dla nas jest niezmiernie ważny – programu tak czy inaczej rozumianej integracji – jest integracja najbardziej oczywista, bo bez niej z całą pewnością nie uda się uzyskać dobrego, zwycięskiego wyniku w Senacie. Porozumieliśmy się z panem prezesem Wochem, że będziemy współdziałać w celu wspólnego wystąpienia formacji prawicowych w Senacie” – oświadczył Jarosław Kaczyński podczas spotkania z dziennikarzami.
Z kolei reprezentant Bezpartyjnych Samorządowców wyraził ogromną wdzięczność wobec prezesa Prawa i Sprawiedliwości za chęć podjęcia rozmów i budowy wspólnego bloku do izby wyższej parlamentu. Podkreślił on przy tym dobitnie, że z identycznych mechanizmów zjednoczeniowych z powodzeniem korzystały podczas ostatnich kampanii wyborczych siły polityczne, które dzisiaj sprawują władzę w kraju.
„- W związku z tym logiczna jest ta decyzja, żeby na prawej stronie wszystkie środowiska, które zrozumiały to, co się zadziało w dwudziestym trzecim roku, dochodziły do porozumień” – skwitował lider Bezpartyjnych Samorządowców, odnosząc się do nowej osi współpracy.
Zachęcamy również do zapoznania się z przygotowaną przez nas galerią zdjęć, w której prezentujemy niezwykle charakterystyczny aparat telefoniczny używany na co dzień przez Jarosława Kaczyńskiego.