Spis treści
Wszyscy zastanawiają się, czy najbliższe miesiące przyniosą siarczysty mróz i zaspy, czy raczej obędziemy się bez białego puchu. Dziennikarze Polskiego Radia 24 przeanalizowali dostępne wyliczenia, z których jasno wynika, że pogodę na półkuli północnej zdominuje zjawisko El Nino. Jego kulminacja nastąpi dokładnie w sezonie zimowym, chociaż warto podkreślić, że w zależności od regionu świata, skutki tej anomalii będą odczuwalne w zupełnie inny sposób. Wiadomo również, że samo El Nino występuje cyklicznie i powraca w odstępach wynoszących od dwóch do siedmiu lat.
Zima w Europie. ECMWF wskazuje na sezon 2026/2027
Eksperci od pogody przewidują, że najchłodniejsza pora roku przebiegnie raczej bez gwałtownych zjawisk. Wstępne symulacje opierające się na modelu ECMWF zapowiadają wyjątkowo łagodny okres. Oznacza to, że w samej Polsce suma opadów śniegu powinna bez większych niespodzianek utrzymać się w granicach wieloletniej normy.
Eksperymentalne modele IMGW na zimowe miesiące
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zaprezentował z kolei swoją wstępną symulację na przełom lat 2026 i 2027, obejmującą czas od początku listopada aż do końca lutego. Według przewidywań listopad 2026 roku zaskoczy wyższymi wartościami na termometrach w przeważającej części kraju, przy zachowaniu standardowej ilości deszczu. Grudzień zapowiada się całkowicie przeciętnie, pokrywając się ze statystykami zarówno pod kątem chłodu, jak i opadów. Początek 2027 roku zachowa stabilność termiczną, ale na południowym zachodzie Polski spadnie więcej deszczu i śniegu niż zazwyczaj. Luty również zaprezentuje typowe dla siebie temperatury, chociaż na terytorium całego państwa opady znacząco przekroczą ustalone dotąd standardy.