Prognoza pogody na 11 września 2026
Z najświeższych danych przedstawionych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej dowiadujemy się, że 11 września powita nas sporym zachmurzeniem. Z biegiem dnia na południowych oraz południowo-wschodnich krańcach Polski niebo zostanie całkowicie zasnute gęstymi chmurami, z których na pewno popada. Zdecydowanie warto tego dnia mieć przy sobie parasol, gdy będziemy wychodzić z domu.
W południowej połowie kraju opady deszczu, na południowym wschodzie okresami o natężeniu umiarkowanym i tam prognozowana suma opadów miejscami od 10 mm do 20 mm. Słabe przelotne opady deszczu możliwe również na północy kraju – podaje IMGW.
Termometry wskażą wartości, które zdecydowanie bardziej kojarzą się z chłodną, późną jesienią, a nie z końcówką kalendarzowego lata. Najwyższe wartości na swoich termometrach zobaczą jedynie mieszkańcy zachodnich regionów państwa, gdzie słupki rtęci powędrują maksymalnie do poziomu zaledwie dwudziestu stopni Celsjusza.
Temperatura maksymalna od 12°C, 13°C na południu, około 17°C w centrum, do 20°C na zachodzie kraju – czytamy w komunikacie IMGW.
Pomiary wskazują, że początkowo wiatr będzie dosyć słaby, choć na północnych krańcach może okresowo przybierać umiarkowaną formę. W północnych rejonach zachodnie podmuchy zmienią swój kierunek na zmienny, natomiast na południu powiewy ostatecznie zaczną płynąć z północy. Zdecydowanie silniejsze zjawiska synoptycy przewidują wyłącznie na obszarach górskich, gdzie w Sudetach wiatr będzie bardzo porywisty, a w samych Tatrach jego prędkość dojdzie nawet do sześćdziesięciu kilometrów na godzinę.
Prognoza pogody na noc z 11 na 12 września 2026
Zgodnie z wyliczeniami specjalistów z IMGW, zbliżająca się noc z piątku na sobotę również nie przyniesie żadnych rewolucyjnych zmian, ponieważ nadal utrzyma się bardzo duże zachmurzenie, które na południowym wschodzie będzie już całkowite. Dopiero nadciągające od zachodniej strony masy powietrza przyniosą upragnione przejaśnienia i systematyczne rozpogodzenia. Mimo to po zmroku nadal musimy liczyć się z nawracającym deszczem oraz bardzo gęstymi mgłami.
W południowo-wschodniej części kraju opady deszczu, na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie prognozowana suma opadów miejscami od 10 mm do 15 mm. Miejscami silne zamglenia, w obszarach rozpogodzeń lokalnie mgły ograniczające widzialność do 200 m – przestrzegają eksperci.
Minimalne wartości temperatury w nocy wyniosą zaledwie około sześciu do siedmiu stopni na południu, w centralnej części kraju termometry pokażą dziewięć kresek powyżej zera, a na wschodnich i zachodnich rubieżach odnotujemy maksymalnie od dwunastu do trzynastu stopni. Najcieplej będzie na Półwyspie Helskim z wynikiem czternastu stopni Celsjusza, za to największe spadki temperatury odczują mieszkańcy terenów podgórskich, gdzie uświadczymy raptem cztery stopnie. Wiatr w nocy utrzyma się jako słaby, jedynie w rejonach południowo-wschodnich okresowo umiarkowany i przeważnie przechodzący na zachodni, a w pasmie Sudetów znów odnotowane zostaną zdecydowanie gwałtowniejsze porywy.