Spis treści
Jak prognoza pogody IMGW analizuje wiosenne anomalie?
Wiosna 2026 roku przyniosła w Polsce niespotykane wcześniej anomalie termiczne oraz drastyczny deficyt opadów atmosferycznych. Według danych opublikowanych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, marzec zapisał się jako trzeci najcieplejszy miesiąc w historii pomiarów prowadzonych od 1951 roku, ze średnią obszarową temperaturą 6,4 stopnia Celsjusza, przekraczającą normę z lat 1991-2020 o 3,3 stopnia. Sytuację hydrologiczną dodatkowo pogorszył skrajnie niski poziom opadów, który w kwietniu wyniósł zaledwie 11 milimetrów, czyli zaledwie 30,2 procent wieloletniej normy. Te historyczne odchylenia dobitnie pokazują, że narastające problemy z zasobami wodnymi pojawiają się na długo przed nadejściem najbardziej upalnych miesięcy w roku.
Eksperymentalny model długoterminowy na czerwiec, lipiec i sierpień 2026 roku zapowiada kolejne wyzwania meteorologiczne dla całego kraju. Synoptycy przewidują, że średnia miesięczna temperatura powietrza będzie utrzymywać się stale powyżej normy wieloletniej z lat 1991-2020. Zgodnie z najnowszymi wyliczeniami całkowite sumy opadów mają mieścić się w normie, co jednak zupełnie nie wyklucza występowania gwałtownych zjawisk burzowych przeplatanych wielotygodniowymi falami suszy. Taki nierównomierny rozkład opadów oznacza w praktyce gigantyczne obciążenie dla przestarzałej infrastruktury kanalizacyjnej zlokalizowanej w gęsto zabudowanych obszarach miejskich.
"Prognozy sezonowe trzeba czytać ostrożnie. Pokazują one najbardziej prawdopodobny kierunek zmian temperatury i opadów względem normy klimatycznej. Oznacza to, że >>cieplej niż zwykle<< nie musi oznaczać ciągłej fali upałów, a >>opady w normie<< nie wykluczają ani lokalnych ulew, ani długich przerw bez deszczu, tym bardziej że sezonowe prognozy opadów są znacznie mniej precyzyjne niż prognozy temperatur" - podkreśla dr inż. Amadeusz Walczak, starszy konsultant ds. ochrony środowiska w Multiconsult Polska, specjalizujący się w opracowywaniu planów adaptacji miast do zmian klimatu.
Jak polskie miasta odczuwają zmiany klimatu?
Nagromadzenie ekstremalnych zjawisk pogodowych stanowi obecnie największe zagrożenie dla stabilnego funkcjonowania dużych aglomeracji miejskich. Długotrwałe okresy wysokich temperatur prowadzą do błyskawicznego nagrzewania się zabetonowanych powierzchni, co uniemożliwia naturalne wchłanianie wody podczas późniejszych gwałtownych ulew. Z analizy przeprowadzonej przez Multiconsult Polska wynika, że mieszkańcy Rzeszowa i Opola doświadczają rocznie ponad 60 dni z temperaturą powyżej 25 stopni, a w Opolu notuje się w ostatniej dekadzie średnio aż 275 dni bez deszczu w roku. Z kolei w nadmorskim Gdańsku, gdzie sumy opadów stabilizują się na poziomie ponad 600 milimetrów rocznie, liczba gorących dni wynosi zaledwie od 21 do 24, co potwierdza ogromne zróżnicowanie zagrożeń w skali kraju.
Zauważalne różnice w przebiegu procesów pogodowych bezwzględnie wymagają wdrożenia precyzyjnych, lokalnych strategii ochrony przestrzeni miejskiej przed skutkami degradacji klimatu. Od 2025 roku wszystkie ośrodki liczące powyżej 20 tysięcy mieszkańców są zobligowane prawem do opracowania szczegółowych miejskich planów adaptacji. Aż 85 procent ankietowanych Polaków osobiście odczuwa negatywne skutki zmian klimatycznych, a 73 procent badanych skarży się bezpośrednio na coraz cieplejsze zimy oraz skrajnie suche lata. W odpowiedzi na te powszechnie zauważalne zagrożenia, samorządy muszą błyskawicznie rozpocząć inwestycje w zieloną infrastrukturę, zwiększanie retencji oraz kompleksową modernizację lokalnych systemów odwodnienia.
"Konieczność adaptacji miast to wyzwanie infrastrukturalne, społeczne i finansowe. Fale upałów są ryzykiem dla zdrowia mieszkańców, obciążeniem systemu energetycznego, susza pogarsza warunki zieleni, a intensywne opady ujawniają słabe punkty sieci kanalizacyjnych i przestrzeni publicznych. Dobrze przygotowany plan pozwala ograniczać koszty zanim pojawi się kryzys" - podsumowuje dr inż. Amadeusz Walczak, starszy konsultant ds. ochrony środowiska w Multiconsult Polska.