Układ niżowy kształtuje pogodę nad Polską
Zgodnie z najnowszymi analizami synoptycznymi Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, zachodnia część Europy znajduje się pod wpływem klina wyżu atlantyckiego. Słabe układy wysokiego ciśnienia zaznaczą swoją obecność także na południu kontynentu, natomiast pozostały obszar Europy pozostanie w strefie aktywnej cyrkulacji niżowej. Polska znajdzie się w zasięgu rozległego i głębokiego układu niżowego, którego główne ośrodki wirują nad Morzem Norweskim oraz Skandynawią. Z zachodu na wschód przemieszczać się będzie aktywna zatoka niżowa z chłodnym frontem atmosferycznym, za którym napłynie rześkie powietrze polarne morskie. W poniedziałkowe południe barometry w Warszawie wskażą 992 hPa, a synoptycy przewidują dalszy wzrost ciśnienia.
W poniedziałek 27 lipca przewiduje się duże zachmurzenie z postępującymi od zachodnich granic kraju większymi przejaśnieniami. Przelotne opady deszczu oraz burze pojawią się zwłaszcza we wschodniej połowie kraju i w Warszawie, gdzie dodatkowo możliwy jest grad. Suma opadów w czasie popołudniowych burz wyniesie do 30 milimetrów, a na obszarze Podkarpacia możliwa jest kumulacja wody z opadów deszczu sięgająca nawet 40 milimetrów. Temperatura maksymalna ukształtuje się na poziomie od 20 stopni Celsjusza na północy do 26 stopni na południowym wschodzie, a w stolicy wyniesie 23 stopnie. Wiatr będzie umiarkowany i dość silny, osiągający w porywach do 60 kilometrów na godzinę, a w strefie brzegowej do 65 kilometrów na godzinę. Podczas burz podmuchy wiatru mogą dochodzić do 80 kilometrów na godzinę, a w Sudetach wiatr rozpędzi się do 90 kilometrów na godzinę.
Jakich temperatur spodziewać się we wtorek?
Noc z poniedziałku na wtorek przyniesie uspokojenie aury w wielu regionach oraz małe i umiarkowane zachmurzenie. We wschodnich województwach, na północy kraju oraz w stolicy chmury będą jednak miejscami wzrastać do dużych i tam pojawią się przelotne, zanikające opady deszczu. Temperatura minimalna w nocy wyniesie przeważnie od 10 do 14 stopni Celsjusza, a w Warszawie termometry pokażą 13 stopni. W kotlinach i na obszarach podgórskich noc będzie zauważalnie chłodniejsza, ponieważ tam słupki rtęci spadną do zaledwie 8 stopni Celsjusza. Wiatr na ogół będzie słaby i umiarkowany, choć początkowo może wiać dość porywiście, a nad samym morzem utrzyma się silniejszy wiatr zachodni z porywami do 55 kilometrów na godzinę. W wyższych partiach gór wiatr nadal będzie gwałtowny, w Sudetach osiągając do 70 kilometrów na godzinę.
We wtorek 28 lipca na niebie dominować będzie zachmurzenie umiarkowane i duże. Mieszkańcy północnych i wschodnich krańców Polski, a także centralnej części kraju z Warszawą, muszą liczyć się z kolejnymi przelotnymi opadami deszczu. Temperatura maksymalna wyniesie od 18 stopni Celsjusza w najchłodniejszych rejonach na północy do 24 stopni na południowym zachodzie, podczas gdy w Warszawie odnotujemy 22 stopnie Celsjusza. Wiatr utrzyma kierunek zachodni i północno-zachodni, wiejąc z siłą umiarkowaną, ale okresami porywiście. W strefie brzegowej prędkość wiatru znów może osiągać do 60 kilometrów na godzinę. W czasie ewentualnych burz wiatr w porywach wyniesie do 80 kilometrów na godzinę. Szczyty górskie ponownie doświadczą silnych wichur, z maksymalnymi podmuchami do 80 kilometrów na godzinę w Karpatach i do 90 kilometrów na godzinę w Sudetach.