Potężny skwar nie opuści Polski po weekendzie! Czerwone alerty będą przedłużone

Przed nami wyjątkowo trudny czas pod względem pogody. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed gigantycznym upałem – termometry mogą pokazać nawet 39 stopni Celsjusza. Spiekocie będą jednak towarzyszyć niszczycielskie burze z porywistym wiatrem do 90 km/h oraz gradobicia. Niewykluczone jest ogłoszenie alertów najwyższego stopnia, ponieważ ekstremalny żar i gwałtowne zjawiska utrzymają się także w kolejnych dniach.

Kobieta w pomarańczowej bluzce i jasnych jeansach siedzi na beżowej sofie, chłodząc się niebieskim wachlarzem, z zamkniętymi oczami i otwartymi ustami. Szuka ulgi od upału, o którym więcej przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Dimaberlin/ Shutterstock Kobieta ochładzająca się wachlarzem, siedząca na jasnej kanapie w salonie. Wyraźnie widać, jak zmaga się z upałem, co odzwierciedla kontekst artykułu o falach gorąca w Europie. Więcej o sposobach radzenia sobie z upałami na portalu Super Biznes.

Gdzie uderzy największy upał? Synoptycy zapowiadają burze i skwar

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej informuje, że nadchodzący weekend minie pod znakiem palącego słońca oraz bardzo wysokich temperatur. Sobota, 27 czerwca, zapowiada się pogodnie, jednak w godzinach popołudniowych na Nizinie Szczecińskiej mogą pojawić się przelotne opady deszczu, burze oraz gradobicia. To właśnie na zachodzie kraju słupki rtęci poszybują najwyżej, osiągając szokujące 39 stopni Celsjusza. W centralnej Polsce termometry pokażą około 36 stopni, natomiast na północy – 31 stopni. Prędkość wiatru w trakcie zjawisk burzowych może wzrosnąć do 80 km/h. Eksperci podkreślają, że to dopiero początek fali gorąca.

Noce również nie przyniosą dużego ukojenia. Z niedzieli na poniedziałek (27-28 czerwca) temperatura minimalna w wielu regionach wyniesie od 18 do 23 stopni Celsjusza. Nieco chłodniej, w granicach 17 stopni, ma być wyłącznie na Podhalu. Niedziela (28 czerwca) na wschodzie i południowym wschodzie pozostanie w większości słoneczna, ale w innych częściach Polski – szczególnie na zachodzie, północy i południu – wystąpią gwałtowne burze z opadami deszczu i gradu. Żar nie odpuści.

– Temperatura maksymalna od 30°C na północnym wschodzie, około 34°C na zachodzie do 37°C na południowym wschodzie i 38°C miejscami w centrum; chłodniej na północnym zachodzie oraz nad morzem, od 25°C do 28°C

W poniedziałek, 29 czerwca, zachmurzenie w Polsce ma być umiarkowane, choć miejscami – poza wschodnimi krańcami – wzrośnie do dużego. Należy spodziewać się kolejnej fali przelotnych opadów, a w centrum i na południu burz z gradem. Wiatr w trakcie nawałnic znów może wiać z prędkością 80 km/h. Upały wciąż będą dotkliwe, a temperatura maksymalna w środkowej części kraju oraz na południowym wschodzie zatrzyma się na poziomie 35-36 stopni Celsjusza. Najniższe wartości odnotowane zostaną nad morzem – od 18 do 23 stopni.

Częściowe ochłodzenie nadejdzie we wtorek, 30 czerwca, ale wyłącznie na północnym zachodzie, gdzie będzie 26 stopni Celsjusza. Na południowym wschodzie słupki rtęci znów wskażą około 35 stopni. Większość kraju dalej będzie zmagać się z burzami i opadami. Wyraźniejsza zmiana nastąpi w środę, 1 lipca. Wtedy po nocnych burzach zacznie powoli chłodnieć w centrum i na południowym wschodzie, choć wciąż termometry mogą tam pokazać 33-34 stopnie. Pozostała część Polski ma cieszyć się mniejszymi upałami, rzędu 23-28 stopni, oraz słońcem.

Alerty IMGW. Możliwe ostrzeżenia najwyższego stopnia

Obecnie Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia drugiego stopnia przed upałami, jednak sytuacja jest na tyle dynamiczna, że w weekend mogą pojawić się alerty najwyższej kategorii. Prognozowane jest to zwłaszcza dla zachodnich i centralnych regionów kraju. Eksperci z IMGW ostrzegają, że groźne i skrajnie niebezpieczne warunki mogą utrzymać się w niektórych częściach Polski aż do wtorku.

Źródło: IMGW

Największe bojowe szkolenie w CSWOT