Nie spiesz się przy wielkanocnym stole. Celebruj każdy kęs, a twoje jelita ci podziękują. Roksana Środa - uczestniczka "MasterChefa" wyjawia, jak powolne jedzenie wpływa na nasz układ pokarmowy

2026-04-03 14:11

Wielkanoc to czas radości, odnowy i... kulinarnych pokus, którym trudno się oprzeć. Stoły uginają się pod ciężarem tradycyjnych potraw, a zapachy roznoszące się po domu kuszą do kolejnych dokładanych porcji. Jednak w pogoni za świątecznymi smakami, często zapominamy o jednym z najprostszych, a zarazem najskuteczniejszych sposobów na uniknięcie późniejszych dolegliwości: celebracji posiłków. Roksana Środa, uczestniczka "MasterChefa" oraz dietetyczka kliniczna, zdradza, dlaczego celebracja posiłku jest tak ważna.

Nie spiesz się przy wielkanocnym stole. Celebruj każdy kęs, a twoje jelita ci podziękują. Roksana Środa - uczestniczka MasterChefa wyjawia, jak powolne jedzenie wpływa na nasz układ pokarmowy

i

Autor: Albert Pabijanek/ Archiwum prywatne
  • Wielkanocne biesiadowanie to wyzwanie dla żołądka. Roksana Środa, dietetyczka kliniczna, radzi, jak unikać przejedzenia.
  • Celebracja posiłków jest kluczem do dobrego trawienia. Jedzenie w pośpiechu negatywnie wpływa na jelita i hormony.
  • Odłóż sztućce, skup się na smaku i zrób przerwę przed deserem. Odkryj proste triki na komfortowe święta!

Świąteczny stół kusi różnorodnością smaków, a tradycyjne potrawy bywają cięższe i bardziej sycące niż te, które spożywamy na co dzień. Celebracja jedzenia, to nie tylko kwestia etykiety czy tradycji - uważne i świadome jedzenie, zwłaszcza w okresie Wielkanocy, jest kluczem do zachowania komfortu trawiennego i uniknięcia nieprzyjemnego uczucia ciężkości oraz problemów jelitowych. Właśnie dlatego tak istotne jest, by jeść powoli, spokojnie i uważnie. Jak podkreśla Roksana Środa, dając sobie czas na dokładne przeżuwanie i delektowanie się każdym kęsem, wspieramy proces trawienia i zmniejszamy ryzyko uczucia przejedzenia.

Zobacz także: Ograniczenia żywieniowe, a Wielkanoc. Jak zachować ducha świąt, kiedy nie możemy jeść wszystkiego? Uczestniczka "MasterChefa" zdradza, jak zmodyfikować wielkanocne potrawy, aby mogły je spożyć osoby z różnymi potrzebami dietetycznymi

Jak być jurorem w "MasterChefie" i nie przytyć?

Celebracja posiłków jest niezwykle ważna. Roksana Środa zdradza, jak jej brak wpływa na procesy trawienia

W codziennym pośpiechy zapominamy o tym, jak ważne jest celebrowanie posiłków. Jak podkreśla dietetyczka kliniczna i uczestniczka "MasterChefa", Roksana Środa jedzenie w pośpiechu ma negatywny wpływ na nasze jelita i proces trawienia.

Wbrew pozorom, proces trawienia nie zaczyna się w żołądku, ale już w jamie ustnej, a nawet można pójść dalej i powiedzieć, że w korze mózgowej. Trawienie jest procesem kontrolowanym przez układ przywspółczulny, w którym główną rolę odgrywa nerw błędny. Stres, pośpiech czy silne emocje aktywują układ współczulny - powoduje to wyrzut kortyzolu i adrenaliny, co skutkuje odpływem krwi z przewodu pokarmowego do mięśni szkieletowych. Hamowana jest perystaltyka jelit oraz wydzielanie enzymów trawiennych, przez co trawimy gorzej i dłużej. Celebrowanie posiłku pozwala utrzymać aktywność nerwu błędnego, co optymalizuje ukrwienie narządów jamy brzusznej i zapewnia płynność pasażu jelitowego. Kolejnym potwierdzeniem jest wydzielanie soku żołądkowego (niezbędnego w trawieniu), które powiązane jest z higieną jedzenia. Uważne jedzenie pozwala na pełne wykorzystanie tzw. fazy głowowej, która odpowiada za ok. 20-30% całkowitego wydzielania soku żołądkowego w odpowiedzi na posiłek. Jedząc w pośpiechu, pomijamy ten etap, co skutkuje "zaskoczeniem" układu pokarmowego, a to może prowadzić do niedokwasoty żołądka i zaburzeń trawienia. Jedzenie kojarzy nam się głównie z przewodem pokarmowym i trawieniem, ale co ciekawe - ma też wpływ na gospodarkę hormonalną! Powolne spożywanie posiłku, zwłaszcza zawierającego błonnik i białko, sprzyja łagodniejszej krzywej glikemicznej. Mniejsze wahania poziomu glukozy i insuliny przekładają się na lepsze samopoczucie po posiłku, brak tzw. "mgły mózgowej" oraz dłuższą satysfakcję z jedzenia - przekazała nam Roksana Środa.

Wprowadzenie rytuału celebracji posiłków do naszej codzienności może być prostsze niż nam się wydaje. Jak podkreśla Roksana Środa, na początku wystarczy wprowadzić kilka modyfikacji do naszej codziennej rutyny.

Świetnie zacząć od konkretnych metod, które rewelacyjnie sprawdzą się również w okresie świąt, a później stopniowo wdrażać je do codziennych nawyków.

  • Najprostsza metoda, to odłożenie sztućców po zjedzeniu porcji. Dopóki trzymamy widelec w dłoni, podświadomie szykujemy kolejną porcję.
  • Jedząc, skup się na celebracji i wyczuciu każdego ze smaków potrawy. Jedząc bardzo szybko, część osób nie jest w stanie nawet zapamiętać smaków.
  • Zamiast dokładać jedzenie w trakcie rozmowy, nałóż wszystko, na co masz ochotę, na jeden talerz i potraktuj to, jako swój konkretny posiłek. Dzięki temu unikasz podjadania po kawałeczku, czego mózg często nie wlicza do bilansu sytości.
  • Po zjedzeniu głównego posiłku, zanim sięgniesz po deser, zaczekaj minimum 15-20 minut przerwy. Często po takiej przerwie okazuje się, że ochota na deser jest znacznie mniejsza lub znika zupełnie.
  • Pamiętaj, że święta nie muszą ograniczać się do jedzenia. To także czas poświęcony dla bliskich, który można spędzić na spacerze czy grając wspólnie w planszówki.

Wielkanoc to idealny moment, by przypomnieć sobie, że jedzenie to nie tylko zaspokajanie głodu, ale też rytuał i przyjemność. A odpowiednie tempo i uważność mogą sprawić, że świąteczne biesiadowanie będzie lekkie i komfortowe dla naszego organizmu.

Quiz. Wielkanoc w PRL-u. Pamiętasz, jak ją obchodzono?
Pytanie 1 z 13
Jak władze PRL-u nazywały Święta Wielkanocne?