Mandat za jazdę "na zderzaku". W jakich sytuacjach możemy go otrzymać?

2026-01-21 10:43

Jazda zderzak w zderzak to codzienny widok na polskich drogach, zwłaszcza na autostradach i trasach ekspresowych. Wielu kierowców nie zdaje sobie jednak sprawy, że takie zachowanie może skończyć się nie tylko stresem, ale również mandatem i punktami karnymi. Czy przepisy rzeczywiście pozwalają ukarać za jazdę „na zderzaku” i w jakich sytuacjach grozi nam kara?

08. Siedzenie na zderzaku

i

Autor: Pixabay.com Czy za jazdę "na zderzaku" możemy otrzymać mandat?
  • Jazda „na zderzaku” to częste, ale niebezpieczne zachowanie na polskich drogach, zwłaszcza na autostradach i drogach ekspresowych.
  • Polskie prawo przewiduje mandaty i punkty karne za niezachowanie bezpiecznej odległości, z różnymi konsekwencjami w zależności od rodzaju drogi.
  • Na autostradach i drogach ekspresowych obowiązuje precyzyjna zasada dotycząca minimalnego odstępu. Czy wiesz, ile wynosi ten odstęp?

Mandat za jazdę „na zderzaku”. Czy możemy go otrzymać?

Jazda „na zderzaku” to potoczne określenie sytuacji, w której kierowca porusza się zbyt blisko pojazdu jadącego przed nim, nie zachowując bezpiecznej odległości. Choć wielu kierowców traktuje takie zachowanie jako sposób na „pogonienie” wolniej jadącego auta, w rzeczywistości jest to jedno z bardziej niebezpiecznych wykroczeń drogowych. Co istotne, polskie prawo przewiduje za nie konkretne konsekwencje – w tym mandat oraz punkty karne.

Zgodnie z przepisami, każdy kierujący ma obowiązek utrzymywać taką odległość od poprzedzającego pojazdu, która pozwoli uniknąć zderzenia w razie nagłego hamowania. Oznacza to, że bezpieczna odległość nie jest pojęciem umownym, lecz realnym warunkiem bezpieczeństwa na drodze. Szczególnie istotne jest to przy wyższych prędkościach, gdzie droga hamowania znacząco się wydłuża.

Od kilku lat na autostradach i drogach ekspresowych obowiązuje dodatkowa, precyzyjnie określona zasada. Kierowca musi zachować minimalną odległość wyrażoną w metrach, odpowiadającą połowie aktualnej prędkości pojazdu (np. przy 120 km/h – co najmniej 60 metrów). 

Czy zatem można dostać mandat za jazdę „na zderzaku”? Odpowiedź brzmi: tak. Policja ma prawo ukarać kierowcę, jeśli stwierdzi, że nie zachował on bezpiecznej odległości. 

Kierujący pojazdem podczas przejazdu autostradą i drogą ekspresową jest obowiązany zachować minimalny odstęp między pojazdem, którym kieruje, a pojazdem jadącym przed nim na tym samym pasie ruchu. Odstęp ten wyrażony w metrach określa się jako nie mniejszy niż połowa liczby określającej prędkość pojazdu, którym porusza się kierujący, wyrażonej w kilometrach na godzinę. Przepisu tego nie stosuje się podczas manewru wyprzedzania - możemy przeczytać w ustawie Prawo o ruchu drogowym.

Te przepisy są oczywiście egzekwowane przez policję. Funkcjonariusze wykorzystują do tego celu specjalistyczne laserowe mierniki prędkości. Pomiaru dokonują z wiaduktów nad autostradami i drogami ekspresowymi. Za niezachowanie odpowiedniej odległości od samochodu z przodu kierowcy grozi mandat od 300 zł do nawet 500 zł. 

Musimy jednak pamiętać, że za jazdę "na zderzaku" możemy zostać także ukarani poza drogami szybkiego ruchu. Wówczas policja może stwierdzić, że nasze zachowanie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego. Wtedy mandat potrafi wynieść nawet 5000 zł. 

Konsekwencje jazdy zbyt blisko innego pojazdu obejmują nie tylko grzywnę finansową, ale również punkty karne. Choć dla niektórych może to wydawać się błahym przewinieniem, w statystykach wypadków drogowych niezachowanie odpowiedniej odległości jest jedną z częstszych przyczyn kolizji, zwłaszcza na drogach szybkiego ruchu.

Mandaty za parkowanie na terenie PKP