Spis treści
- ZUS odnotowuje szybki wzrost liczby emerytów z wypłatami nieprzekraczającymi 500 zł miesięcznie.
- Grono seniorów bez prawa do najniższej gwarantowanej emerytury systematycznie się powiększa, a niektóre przelewy nie wynoszą nawet 100 zł miesięcznie.
- Eksperci ostrzegają, że sytuacja ta staje się coraz większym wyzwaniem dla polskiego systemu emerytalnego.
ZUS bije na alarm. Przybywa emerytur poniżej 500 zł
Świeże raporty udostępnione przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych rzucają światło na niebezpieczne zjawisko. Choć marcowa waloryzacja przyniosła podwyżki najniższych kwot, to równocześnie puchnie grupa osób, którym przysługują wyjątkowo skromne emerytury.
Jak wynika z raportu Zakładu, dotyczącego struktury wypłat po waloryzacji, w marcu bieżącego roku aż 30,1 tysiąca obywateli dostawało przelew niższy niż 500 zł. Dwanaście miesięcy wcześniej w takiej sytuacji było 27,7 tysiąca osób, co daje wzrost rzędu 8,7 procent. Przedstawiciele ZUS tłumaczą, że dotyczy to głównie tych seniorów, którzy podczas swojej kariery zawodowej uzbierali znikomy kapitał na kontach emerytalnych.
Groszowe świadczenia od ZUS. Niektórzy dostają mniej niż 100 zł
Jeszcze bardziej szokujące wnioski płyną z analizy najbiedniejszej grupy seniorów. Z puli osób otrzymujących do 500 zł, aż 8,8 tysiąca musi przeżyć miesiąc za mniej niż 100 złotych. W poprzednim roku takich skrajnie niskich wypłat było 7,9 tysiąca.
Z drugiej strony, jak zauważa Zakład, najliczniejsza grupa emerytów inkasuje świadczenia na poziomie od 3 tysięcy do 3,4 tysiąca złotych. Do tego konkretnego przedziału należy obecnie 9,2 procent wszystkich pobierających świadczenia.
ZUS: Rośnie grono bez prawa do minimalnej emerytury
Sprawa nie ogranicza się tylko do wypłat rzędu kilkudziesięciu złotych. Systematycznie zwiększa się również liczba obywateli, których świadczenia nie dobijają do gwarantowanego przez państwo minimum. Rok wcześniej, w marcu, takich emerytów było 437,9 tysiąca, podczas gdy rok później liczba ta podskoczyła do 462,8 tysiąca (wzrost o 5,7 procent w zaledwie rok). To udowadnia, że pomimo corocznego waloryzowania kwot, coraz więcej seniorów nie spełnia warunków do otrzymania minimalnej emerytury lub po prostu nie zdołało zgromadzić wystarczających środków.
Emerytury 2026. Tyle wynoszą najniższe przelewy z ZUS
Od początku marca bieżącego roku wskaźnik waloryzacji ukształtował się na poziomie 105,3 procent. W efekcie, minimalna emerytura poszła w górę z 1 878,91 zł do 1 978,49 zł, zyskując prawie 100 złotych. Wzrost dotyczył także rent. Przykładowo, najniższa renta dla osób częściowo niezdolnych do pracy osiągnęła kwotę 1 483,87 zł. Podwyższono również wypłaty wypadkowe, odpowiednio do 2 374,19 zł i 1 780,64 zł. Według danych ZUS, ustawowe minimum w przypadku emerytur i rent trafia aktualnie do około 377 tysięcy świadczeniobiorców.
Przepaść w emeryturach kobiet i mężczyzn z ZUS
Opracowanie przygotowane przez państwowego ubezpieczyciela obnaża też ogromne nierówności ze względu na płeć. Aż 44,2 procent kobiet musi zadowolić się emeryturą nie wyższą niż 3,2 tysiąca złotych, a zaledwie 20 procent seniorek przekracza próg 5 tysięcy. Zdecydowanie lepiej radzą sobie mężczyźni. Z górą 70 procent panów cieszy się przelewami powyżej 4 tysięcy złotych, a przeszło połowa z nich odbiera z ZUS ponad 5 tysięcy złotych. Co więcej, jeden na czterech mężczyzn może pochwalić się emeryturą przewyższającą 6,5 tysiąca złotych.
Z najświeższych statystyk Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że różnego rodzaju świadczenia trafiają obecnie do 8,08 miliona osób. Emeryci stanowią potężną grupę, bo aż blisko 80 procent wszystkich korzystających z pomocy ZUS. Resztę uzupełniają pobierający renty rodzinne oraz ci, którzy utracili zdolność do pracy.
