Zondacrypto traci radę nadzorczą. Marcin Kierwiński uderza w polityków

2026-04-20 10:34

Gigantyczny skandal wokół giełdy kryptowalut zondacrypto przybiera na sile. Cały skład rady nadzorczej spółki zarządzającej platformą podał się do dymisji, a w sprawę angażują się przedstawiciele najwyższych władz państwowych.

Zondakrypto , Kierwiński

i

Autor: Marek Kudelski/Super Express; zondacrypto.com/ Materiały prasowe Minister Marcin Kierwiński w ciemnoniebieskiej marynarce i białej koszuli, z dłońmi splecionymi na czarnym biurku, przed tłem z logo "ZondaCrypto Pay" i rozmyciem, co symbolizuje aferę wokół giełdy kryptowalut. Więcej o problemach zondacrypto przeczytasz na Super Biznes.

Afera wokół giełdy zondacrypto. Rozczarowanie inwestorów

Projekt zapowiadano jako innowacyjną i największą giełdę kryptowalutową na polskim rynku, która miała przynieść potężne zyski oraz zupełnie nową jakość inwestowania. Zamiast tego wybuchła gigantyczna afera wokół platformy zondacrypto, która z każdym dniem przybiera na sile. Klienci masowo zgłaszają trudności z odzyskaniem swoich funduszy, a temat wywołał ogólnopolską burzę polityczną trwającą nieprzerwanie od kilkunastu dni.

„Już wszystko pozamiatane. Kto może ucieka z tonącego okrętu”

Takie komentarze zamieszczają w mediach społecznościowych zaniepokojeni internauci. Analitycy rynkowi oceniają, że sytuacja wokół platformy zondacrypto staje się coraz bardziej napięta, a najgorsze dopiero przed nami.

QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Wzbudzisz nasz podziw już od 7/10
Pytanie 1 z 10
Ile państw na świecie ma stolicę, która nazywa się tak samo?

Marcin Kierwiński reaguje. Dymisja w estońskiej spółce BB Trade Estonia OÜ

Przedstawiciele koalicji rządzącej nie szczędzą słów krytyki w związku z zaistniałą sytuacją. Szef resortu spraw wewnętrznych, minister Marcin Kierwiński, zajął bardzo ostre stanowisko w tej sprawie. Za pośrednictwem serwisu X oświadczył, że skoro członkowie rady nadzorczej zdecydowali się na odejście, to politycy promujący tę firmę powinni postąpić identycznie.

„Ale do tego potrzebna jest choć odrobina honoru”

Właśnie tymi słowami minister skwitował postawę polityków wspierających przedsięwzięcie. Tymczasem ze stanowisk zrezygnowało troje członków rady nadzorczej firmy BB Trade Estonia OÜ, odpowiedzialnej za platformę. Veronika Tugo, Guido Buehler oraz Giorgi Dżaniaszwili poinformowali, że każdy z nich podjął tę decyzję samodzielnie w obliczu nasilających się doniesień medialnych o kryzysie giełdy.

Byli już członkowie władz spółki otwarcie przyznali, że o wielu nieprawidłowościach dowiedzieli się z prasy. Po wnikliwej analizie sytuacji zidentyfikowali rażące sprzeczności między oficjalnymi komunikatami zarządu a faktycznym stanem przedsiębiorstwa. Zgodnie uznali, że w takich okolicznościach rzetelne sprawowanie nadzoru jest absolutnie niemożliwe.

Kłopoty z bitcoinami zondacrypto. Przemysław Kral zabiera głos

Kwestie personalne to zaledwie wierzchołek góry lodowej, ponieważ klienci mierzą się z o wiele poważniejszymi problemami. Dziennikarskie śledztwa wskazują, że rezerwy bitcoinów należące do giełdy stopniały rzekomo o 99 procent, co natychmiast wywołało falę skarg na zablokowane wypłaty środków.

Z dyskusji prowadzonych przez użytkowników na komunikatorze Telegram wynika, że dyspozycje przelewów są procesowane nawet przez kilka dni. Według zaniepokojonych inwestorów, takie opóźnienia drastycznie odbiegają od standardów rynkowych. Prezes giełdy, Przemysław Kral, kategorycznie zaprzecza tym doniesieniom, gwarantując pełną stabilność finansową i wypłacalność serwisu. Sytuację komplikują jednak wydarzenia z przeszłości.

W całej sprawie przewija się niewyjaśniony wątek zniknięcia założyciela platformy BitBay, która była bezpośrednią poprzedniczką obecnej giełdy. Sylwester Suszek przepadł bez śladu w 2022 roku. Według nieoficjalnych informacji to on miał posiadać dostęp do cyfrowego portfela zawierającego około 4,5 tysiąca bitcoinów, których wartość szacuje się na setki milionów dolarów.

Prokuratura bada oszustwo. Donald Tusk o poszkodowanych

Skalą potencjalnych nadużyć zajęła się już Prokuratura Regionalna w Katowicach, która prowadzi śledztwo w kierunku gigantycznego oszustwa. Z ustaleń organów ścigania wynika, że straty finansowe mogą przekroczyć kwotę 350 milionów złotych.

Głos w sprawie zabrał bezpośrednio z sejmowej mównicy premier Donald Tusk. Jak poinformował, wstępne dane sugerują, że w aferze mogło ucierpieć nawet 30 tysięcy klientów giełdy.

„To dramat wielu ludzi”

Szef rządu w ten sposób podsumował bezmiar strat finansowych ponoszonych przez obywateli.

PTNW - Miłosz Bembinow