Spis treści
Zarobki lekarzy przestaną być anonimowe
Parlamentarzyści przyjęli regulacje, dające władzom znacznie precyzyjniejszy wgląd w finanse opieki zdrowotnej. Najistotniejszą innowacją jest połączenie informacji o dochodach z numerem PESEL lub prawem wykonywania zawodu.
W efekcie Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji będzie w stanie zweryfikować, jakie środki otrzymuje dany pracownik, nawet jeżeli świadczy usługi w kilku szpitalach oraz przychodniach równocześnie.
Wcześniej wspomniane rejestry podlegały całkowitej anonimizacji. To wykluczało drobiazgowe śledzenie zysków generowanych przez pojedynczych medyków.
Polecany artykuł:
Milionowe pensje lekarzy wymusiły reakcję rządu
Nagłe przyspieszenie prac legislacyjnych miało swoją konkretną przyczynę. Zaczęło się od doniesień o młodym medyku, którego przyszłoroczne zyski mogły dobić do poziomu 1,6 miliona złotych.
Całe zajście wygenerowało mnóstwo napięć i dało początek ogólnopolskiej debacie o pensjach w państwowym systemie ochrony zdrowia. Rządzący uznali, że skuteczne zarządzanie nie jest możliwe bez konkretów.
Ministerstwo Zdrowia planuje kolejne regulacje
Zatwierdzone regulacje stanowią jednak zaledwie wstęp. Ministerstwo Zdrowia już obiecuje następne pakiety ustaw porządkujących szpitalne finanse.
Rządzący rozpatrują chociażby ustanowienie wyraźnego limitu w budżecie lecznicy, z przeznaczeniem wyłącznie na pensje. Prowadzone są również rozmowy na temat ograniczania wysokości stawek personelu medycznego oraz modyfikacji umów kontraktowych.
Jakub Kosikowski z Naczelnej Izby Lekarskiej ostrzega szpitale
Wskazany kierunek nie wszystkich jednak zadowala. Członkowie środowisk medycznych przestrzegają, że dodatkowe limity ostatecznie uderzą rykoszetem w samych pacjentów.
Jakub Kosikowski, będący rzecznikiem Naczelnej Izby Lekarskiej, wskazuje na trudne położenie lokalnych lecznic powiatowych. Te jednostki zazwyczaj mogą skusić doświadczonych fachowców jedynie lepszymi stawkami niż potężne ośrodki miejskie.
Jeśli zablokuje się opcję oferowania kuszących stawek finansowych, pewna grupa doktorów z pewnością zrezygnuje z pracy w zdecydowanie mniejszych ośrodkach.
Raport AOTMiT ujawnia dominację kontraktów B2B
Dostępne liczby pokazują, że większość medyków ze specjalizacją omija bezpieczny etat. Prawie 73 procent ekspertów funkcjonuje wyłącznie na zasadach umów kontraktowych.
Medyk z własną firmą przekazuje po prostu dyrekcji faktury za wykonane świadczenia. Pewna grupa inkasuje pieniądze za czas na dyżurze, z kolei inni negocjują honorarium uzależnione ściśle od ilości przeprowadzonych zabiegów.
Materiały AOTMiT dowodzą, że ponad 1 procent takich umów przewiduje kwoty powyżej 100 tysięcy złotych na miesiąc. Przy klasycznych etatach tak wysokie przelewy traktowane są jako całkowity ewenement.
Nowe przepisy w rękach Senatu
Projekt pomyślnie opuścił salę Sejmu, lecz przed ostateczną publikacją wymaga aprobaty ze strony senatorów. Członkowie izby wyższej przeanalizują ustawę podczas najbliższego zgromadzenia.
Wątek stawek dla medyków na pewno jeszcze długo będzie budził kontrowersje. Państwo dąży natomiast do uzyskania jasności, jak potężne wydatki generuje w praktyce cała krajowa służba zdrowia.