Spis treści
- Malejące stawki za ropę naftową na globalnych giełdach zapowiadają optymistyczne informacje dla zmotoryzowanych, którzy w niedalekiej przyszłości mogą dostrzec obniżki na stacjach benzynowych.
- Specjaliści z e-petrol.pl przewidują spore redukcje, podkreślając, że koszt benzyny może spaść poniżej granicy 7 złotych za litr, a oleju napędowego poniżej 8 złotych.
- Sprawdź, w jakim terminie można oczekiwać wspomnianych obniżek oraz jakie jeszcze uwarunkowania mogą ukształtować docelowe ceny paliw w naszym kraju.
Spadki na giełdach surowcowych. Ropa wyraźnie tańsza
Na globalnych giełdach naftowych zapanowała większa stabilność. Według doniesień Radia ESKA, wbrew wcześniejszym spekulacjom Stany Zjednoczone nie zdecydowały się na szeroko zakrojone uderzenie na Iran. W efekcie giełdy zareagowały obniżeniem wartości tego strategicznego surowca.
Obecnie za baryłkę ropy trzeba zapłacić w okolicach 80 dolarów. Jeśli taka tendencja się utrzyma, mniejsze koszty powinny w najbliższym czasie zacząć się coraz mocniej przekładać również na to, co dzieje się na krajowych stacjach paliw. Najpoważniejszej korekty w dół można oczekiwać w odniesieniu do benzyny.
Daniel Olbrychski napisał do Donalda Tuska. KPRM cofnęła zakaz po mocnym liście aktora
Benzyna za mniej niż 7 zł. Czy olej napędowy staniał poniżej 8 zł?
Dla osób prowadzących pojazdy oznaczałoby to istotną poprawę po czasie wyśrubowanych cenników na stacjach. Zgodnie z analizami, w kolejnym tygodniu na wybranych punktach tankowania benzyna może być dostępna za mniej niż 7 zł za litr, a diesel ma szansę obniżyć się do poziomu poniżej 8 zł.
„Największy potencjał do spadków mają ceny benzyny, które mogą potanieć nawet do kilkudziesięciu groszy i jest szansa na to, że kierowcy coraz częściej na stacyjnych pylonach będą widzieć ceny benzyny poniżej 7 zł za litr, a oleju napędowego poniżej 8 zł.” – mówi Radiu ESKA Magdalena Robak, analityczka e-petrol.pl.
Specjaliści podkreślają jednak, że rynek nadal wykazuje dużą wrażliwość na doniesienia docierające z rejonu Bliskiego Wschodu.
Nadal brakuje konsensusu pomiędzy rządem w Waszyngtonie a Teheranem w kontekście napiętej sytuacji w pobliżu cieśniny Ormuz. Jakiekolwiek zaostrzenie konfliktu mogłoby znowu rzutować na wycenę ropy naftowej, co ostatecznie przełożyłoby się na podwyżki na pylonach stacji paliwowych.
Czy Rada Ministrów ogłosi dodatkowe cięcia cen?
Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze decyzje podejmowane na szczeblu krajowym. Z informacji przekazanych przez Radio ESKA wynika, że przedstawiciele rządu nie podjęli ostatecznej decyzji, czy na finałowe dwa tygodnie letnich wakacji zostaną wdrożone mechanizmy, które w jeszcze większym stopniu obniżyłyby koszty tankowania.
Póki co kierowcom dopisują przede wszystkim uwarunkowania na rynkach naftowych. O ile nie wystąpi gwałtowne zaognienie sytuacji na Bliskim Wschodzie, druga połowa sierpnia może owocować znacznie przystępniejszymi cenami podczas tankowania.
Materiał Radia ESKA. Rozmawiał Michał Rawa.
Poniżej galeria zdjęć: Ceny paliwa na stacjach benzynowych z 16 lipca 2026 r.