Wyższe mandaty za oszustwa na stacjach paliw. Rząd zaostrza przepisy po kontroli NIK

Gabinet Donalda Tuska zaostrza walkę z nieuczciwymi praktykami podczas tankowania i wprowadza znacznie wyższe mandaty za oszustwa na stacjach paliw. Nowy projekt zakłada podniesienie górnej granicy grzywny z dotychczasowych 500 zł aż do 3000 zł. Rząd reaguje w ten sposób na nadużycia, które wcześniej ujawniła Najwyższa Izba Kontroli.

Premier Donald Tusk i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w ławach sejmowych. O wyższych mandatach przeczytasz w Eska.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express

Rada Ministrów zaakceptowała przepisy zwiększające kary finansowe za nadużycia na stacjach benzynowych. Górna granica mandatu zostanie podniesiona z obecnych 500 zł do kwoty 3000 zł. Nowelizacja stanowi bezpośrednią reakcję na ustalenia Najwyższej Izby Kontroli dotyczące nieprawidłowości przy odmierzaniu paliwa. Zaostrzone regulacje zaczną obowiązywać po upływie 30 dni od momentu ich publikacji w Dzienniku Ustaw.

Co wydarzyło się wcześniej? Historyczny quiz, który miesza w głowie
Pytanie 1 z 10
Co wydarzyło się wcześniej?

Rząd Donalda Tuska podnosi mandaty za oszustwa na stacjach benzynowych

Gabinet Donalda Tuska wypowiada walkę nieuczciwym przedsiębiorcom prowadzącym stacje paliw. Podczas wtorkowego posiedzenia ministrowie zaakceptowali przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt, którego zadaniem jest wyeliminowanie oszustw na szkodę kierowców korzystających z dystrybutorów. Główne założenie tej inicjatywy opiera się na radykalnym zwiększeniu nakładanych sankcji finansowych.

Nowe rządowe regulacje zakładają, że górna granica grzywny za nadużycia związane z paliwem na stacjach wzrośnie z obecnych 500 zł do aż 3000 zł, co ma skutecznie odstraszyć potencjalnych oszustów. Chodzi o to, by sankcje za ingerencję w działanie dystrybutorów stały się na tyle bolesne finansowo, że zaniżanie ilości tankowanego paliwa straci jakąkolwiek opłacalność. Z oficjalnego komunikatu wynika, że zaostrzone kary mają powstrzymać proceder wykorzystywania sprzętu, który błędnie nalicza ciecz lub nie spełnia obowiązujących standardów technicznych.

Najwyższa Izba Kontroli o oszustwach na paliwie. Dlaczego stare kary nie działały?

Czym podyktowana jest decyzja o tak znaczącym zaostrzeniu kar? Obowiązujące dotychczas regulacje prawne zupełnie nie spełniały swojej roli. W obecnym stanie prawnym najwyższa grzywna za nielegalną ingerencję w pracę dystrybutora wynosi jedynie 500 zł. Przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości otwarcie wskazują, że obecna stawka „jest zbyt niska i nie ma charakteru działania prewencyjnego lub odczuwalnej sankcji”.

Sprawa ma jednak znacznie szerszy kontekst. Zjawisko to przybierało na sile od wielu lat, na co szczególną uwagę zwracała Najwyższa Izba Kontroli. Przeprowadzone przez inspektorów NIK kontrole ujawniły sytuacje, w których zmanipulowane dystrybutory wydawały klientom mniejszą ilość paliwa niż ta widoczna na wyświetlaczu. Stawka grzywny za tego typu nadużycia na stacjach benzynowych pozostawała zamrożona od 2003 roku, przez co nieuczciwi właściciele traktowali ją jedynie jako drobny wydatek wpisany w ryzyko biznesowe, a nie dotkliwą sankcję. To skłoniło rząd Donalda Tuska do wniosku, że ukrócenie tych praktyk wymaga znacznie surowszych kar finansowych.

Prawo o miarach i nowe grzywny. Kiedy wyższe mandaty za paliwo wejdą w życie?

Należy podkreślić, że przygotowane zmiany wykraczają poza obszar samych dystrybutorów paliwowych. Zaakceptowana przez radę ministrów nowelizacja wprowadza szersze modyfikacje bezpośrednio w przepisach Prawa o miarach. W praktyce wyższe kary finansowe będą nakładane za szereg różnych naruszeń dotyczących wszelkich urządzeń pomiarowych, które podlegają urzędowej weryfikacji.

Surowsze konsekwencje spotkają podmioty dopuszczające się następujących przewinień. Chodzi o osoby, które wykorzystują, magazynują bądź wprowadzają na rynek przyrządy pomiarowe pozbawione aktualnej legalizacji, a także używają urządzeń niespełniających norm technicznych, na przykład błędnie odmierzających paliwo. Karane będzie również dokonywanie legalizacji sprzętu na własną rękę bez wymaganych uprawnień oraz blokowanie lub utrudnianie czynności kontrolnych prowadzonych przez inspektorów administracji miar.

Każde z wymienionych naruszeń będzie podlegać pod nowy taryfikator przewidujący znacznie wyższe mandaty za paliwo, co ma ostatecznie zniechęcić nieuczciwych przedsiębiorców do łamania prawa.

W jakim terminie zaostrzone regulacje zaczną funkcjonować w praktyce? Projekt zakłada, że znowelizowane prawo wejdzie w życie po upływie 30 dni od momentu publikacji w Dzienniku Ustaw. Dotychczasowa dynamika prac nad ustawą wskazuje na to, że kierowcy zyskają większą ochronę przed nieuczciwymi praktykami na stacjach jeszcze przed końcem bieżącego roku.

Złoty Laur 2026 - Transformacja energetyczna - Orlen

ROLKI