Wielkie zwycięstwo po 18 latach walki. Odzyskał tysiące z zaniżonej emerytury

2026-09-09 14:19

Górnik na emeryturze z Jaworzna wygrał długotrwały spór z ZUS o zbyt niskie świadczenie. Po blisko dwóch dekadach batalii dostał 18 tys. zł wyrównania. Jego przypadek może zainspirować do działania nawet 200 tys. osób, które mają prawo żądać ponownego przeliczenia emerytur.

Gigantyczna emerytura w Podlaskiem. Tak to można żyć!
Autor: Fizkes/ Shutterstock
  • Sukces emerytowanego górnika w walce z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych po niemal dwóch dekadach.
  • Wypłata 18 tys. zł zaległości i wyższe świadczenie miesięczne.
  • Problem zaniżania emerytur może uderzać w ponad 200 tys. starszych osób.
  • Rząd planuje zmiany przeliczeń, z pominięciem zwrotu za ubiegłe lata.
  • Wyrok Trybunału Konstytucyjnego wciąż nie przekłada się automatycznie na decyzje ZUS.

Senior z Jaworzna, były górnik, przez 18 lat domagał się od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych swoich pieniędzy. Jego sukces przybliża Business Insider, opisując niezwykłą konsekwencję mężczyzny. Przez 25 lat wykonywał swój zawód na Węgrzech, a w 2007 roku złożył w Polsce wniosek o górniczą emeryturę. Niestety, w wyniku wątpliwych regulacji, wypłacana kwota była rażąco zaniżona.

Sprawa znalazła swój finał w sądzie. Wiosną 2025 roku pierwsza instancja stanęła po stronie pana Andrzeja, a sąd apelacyjny podtrzymał to rozstrzygnięcie. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zmuszony był wypłacić jednorazowo 18 tys. zł zaległości oraz na stałe podnieść świadczenie. Po waloryzacjach emerytura przekroczyła próg 3 tys. zł brutto. Początkowo ZUS wyliczał ją na ledwie 1230 zł.

Miałem trochę szczęścia, bo wartość przedmiotu sporu była w moim przypadku na tyle niska, że ZUS nie mógł wnieść kasacji do Sądu Najwyższego. Decyzja była więc prawomocna

Quiz z wiedzy ogólnej. Znasz najważniejsze wydarzenia XX wieku?
Pytanie 1 z 15
Które kraje oprócz Polski zostały w 1999 r. przyjęte do Paktu Północnoatlantyckiego?

– zaznaczył zwycięski senior w rozmowie z Business Insider.

Dlaczego ZUS zaniżał emerytury? Trybunał Konstytucyjny a rzeczywistość

Kłopoty, z jakimi borykał się pan Andrzej, to pokłosie przepisów wprowadzonych w 2012 roku. Zgodnie z nimi od zgromadzonego kapitału odejmowano dotychczas wypłacone kwoty tzw. wcześniejszych emerytur. W konsekwencji przejście na świadczenie docelowe wiązało się z trwałym obniżeniem wypłat. Zdarzało się, że seniorzy tracili nawet 1000 zł miesięcznie.

W czerwcu 2024 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ten mechanizm łamie ustawę zasadniczą. ZUS ignoruje jednak wyrok, tłumacząc to brakiem jego publikacji w Dzienniku Ustaw. Seniorzy zmuszeni są walczyć sami. Składają wnioski o przeliczenie, a gdy spotykają się z odmową – co zdarza się niemal zawsze – kierują sprawy na drogę sądową.

W sądach toczy się już mnóstwo podobnych postępowań. Wiele z nich kończy się pomyślnie dla emerytów.

Nauczyciele i nie tylko. Problem zaniżonych emerytur dotyka 200 tys. Polaków

Historia pana Andrzeja to zaledwie fragment większej układanki. Z podobnym wyzwaniem mierzą się ci, którzy w pierwszej dekadzie XXI wieku skorzystali z przywileju wcześniejszego przejścia na garnuszek państwa. Problem silnie uderza w nauczycieli podlegających pod Kartę Nauczyciela, ale dotyczy również innych grup. Ofiarami są głównie kobiety urodzone w latach 1949–1959 oraz mężczyźni z roczników 1949–1952 i 1954. Po przejściu na emeryturę powszechną odkryli, że dostają znacznie mniej pieniędzy, niż przewidywali.

Według informacji Business Insider poszkodowanych w ten sposób może być nawet 200 tysięcy Polaków. To potężna armia osób, które od lat żyją za mniejsze pieniądze, niż pozwala na to zgromadzony przez nich kapitał.

Zmiany na horyzoncie. Rząd planuje korekty, ale wyrównań nie będzie

Temat zaniżanych świadczeń to gorący kartofel, z którym próbowały poradzić sobie wcześniejsze ekipy rządzące. Również obecna administracja podjęła rękawicę. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przygotowała projekt nowej ustawy, zaktualizowany rzekomo 13 lipca 2026 roku. Ma ona raz na zawsze uporządkować bałagan wokół obniżonych emerytur.

Rozwiązania zaproponowane przez rząd Donalda Tuska nie wszystkich jednak zadowolą. Planowane jest ponowne przeliczenie i zwiększenie bieżących świadczeń, ale pominięto kwestię rekompensat za minione lata. Ci, którzy zdadzą się na polityków, zyskają w przyszłości, ale nie odzyskają już pieniędzy straconych dotychczas. Kto liczy na pełną sprawiedliwość i wyrównanie, nadal będzie musiał iść do sądu.

KARPACZ 2026 Bartosz Marczuk

Rolki