Stopy procentowe NBP mogą wzrosnąć w 2027 roku. Zaskakujące prognozy członka RPP

2026-07-17 11:47

Miało być taniej, a perspektywy dla kredytobiorców rysują się w zupełnie innych barwach. Słowa Marcina Zarzeckiego z Rady Polityki Pieniężnej odbierają nadzieję na szybkie obniżki stóp procentowych. Ekonomista ocenia, że obecny poziom kosztów pieniądza utrzyma się do początku 2027 roku. Co więcej, później bardziej prawdopodobne są podwyżki. Kredyty hipoteczne prędko nie stanieją.

Złamany mężczyzna i zmartwiona kobieta przy dokumentach kredytowych. O stopach procentowych NBP przeczytasz na Eska.
Autor: Pexels.com

Marcin Zarzecki studzi zapał. Obniżki stóp przedwczesne

Jeszcze kilka miesięcy temu eksperci prognozowali, że cykl obniżek stóp procentowych rozpocznie się już jesienią tego roku. To zawsze oznacza mniejsze obciążenia dla osób z kredytami hipotecznymi. Tymczasem Marcin Zarzecki zasiadający w Radzie Polityki Pieniężnej uważa inaczej. Jak prognozuje, główna stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego utrzyma się na dotychczasowym pułapie 3,75 proc. aż do przełomu lat 2026 i 2027.

– Jakiekolwiek działania na stopach byłyby na razie przedwczesne –

Ich nazwiska zna każdy. A pamiętasz ich imiona?
Pytanie 1 z 12
Jak ma na imię noblistka Szymborska?

ocenił ekonomista cytowany w mediach.

Wyższe raty w 2027 roku? Zła wiadomość dla kredytobiorców

Najbardziej niepokojąca część wypowiedzi dotyczy jednak dłuższego horyzontu czasowego. Z przewidywań Zarzeckiego wynika, że za trzy lata szanse na zaostrzenie polityki monetarnej są wyższe niż na jej poluzowanie. Taki scenariusz oznaczałby wzrost rat zaciągniętych już zobowiązań oraz wyższe oprocentowanie nowych pożyczek. Ta diagnoza jest niezwykle ważna dla milionów Polaków posiadających zadłużenie oparte na zmiennym oprocentowaniu.

KPO, wydatki państwa i inflacja w tle decyzji RPP

Dlaczego Rada wzdraga się przed luzowaniem? Członek gremium argumentuje, że obecne uwarunkowania makroekonomiczne po prostu tego nie uzasadniają. Wśród głównych barier wymienia się ogromne transfery budżetowe, strumień pieniędzy płynący z Krajowego Planu Odbudowy oraz odkładające się w czasie ryzyka proinflacyjne. Według niego zbyt wczesne cięcie stóp przyniosłoby deprecjację krajowej waluty, a w konsekwencji – droższe towary importowane, uderzając bezpośrednio w kieszenie konsumentów.

– Obniżka stóp w 2026 roku byłaby przedwczesna i osłabiłaby złotego –

podsumował stanowczo ekonomista.

Prognozy inflacyjne NBP optymistyczne, ale ryzyka wciąż są

Mimo chłodnych wypowiedzi analityków, centralna ścieżka analityczna NBP zwiastuje dalsze hamowanie dynamiki cen. Szacuje się, że w 2026 roku inflacja wyniesie 2,9 proc., rok później 2,7 proc., a w 2028 już 2,2 proc., docierając ostatecznie w okolice pożądanego poziomu. Jednak członkowie władz monetarnych przypominają o wciąż aktywnych czynnikach ryzyka. Sytuacja w rejonie Bliskiego Wschodu, zawirowania na rynku energii, notowania polskiego złotego i rozpasana polityka fiskalna to wciąż niewiadome.

Stopy procentowe NBP a raty hipoteczne. Jak zmienią się opłaty?

Przesłanie dla zadłużonych brzmi jasno: zapomnijcie o błyskawicznej i odczuwalnej redukcji comiesięcznych zobowiązań. Jeżeli parametry polityki pieniężnej rzeczywiście zamrożą się na kolejne lata, raty hipotek nie ulegną zauważalnej zmianie. Z kolei w przypadku wspomnianych już ewentualnych podwyżek w 2027 roku koszty obsługi zadłużenia znów mogą skoczyć do góry. Eksperci finansowi wyliczają bezlitośnie, że przy kapitale sięgającym setek tysięcy złotych nawet minimalna korekta stóp NBP generuje konieczność dopłaty do raty od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych miesięcznie.

Adam Glapiński dopuszcza dyskusję o obniżkach

Sytuacja wewnątrz gremium z pewnością nie jest jednak jednorodna. Podczas ostatniej konferencji prasowej szef NBP profesor Adam Glapiński sugerował zgoła inny rozwój wydarzeń. Prezes banku centralnego zasugerował, że temat cięcia stóp powróci na agendę zaraz po przerwie wakacyjnej. Pozostaje jednak wielkim znakiem zapytania, czy ewentualny wniosek o poluzowanie zyska akceptację większości w RPP. Na chwilę obecną rynkowi analitycy rozwiewają złudzenia – w najbliższych miesiącach ulgi nie będzie, a oddech dla zadłużonych został mocno odsunięty w czasie.

Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej [IMPACT 2026]