Spis treści
- Właściciel sieci 7-Eleven negocjuje inwestycję w Grupę Żabka
- Notowania Żabki na GPW biją historyczne rekordy
- Ekspansja 7-Eleven w Europie z pomocą polskiej Żabki
- Mniejszościowy pakiet akcji Żabki to nowa strategia Seven & i Holdings
- Sklepy Żabka nie zmienią szyldu na 7-Eleven
- Zagraniczny kapitał docenia potencjał polskiego rynku
Właściciel sieci 7-Eleven negocjuje inwestycję w Grupę Żabka
Informacje opublikowane przez japońską gazetę finansową „Nikkei” błyskawicznie obiegły warszawski parkiet giełdowy i wywołały spore poruszenie. Z raportu wynika, że potężna korporacja zarządzająca sklepami 7-Eleven prowadzi zaawansowane rozmowy dotyczące wejścia kapitałowego w Grupę Żabka.
Z doniesień medialnych wynika jasno, że potencjalna transakcja zakłada nabycie pakietu akcji wielkości kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu procent. Chociaż wciąż brakuje oficjalnego komunikatu w tej sprawie, giełdowi gracze od razu uwierzyli w wartą miliardy złotych operację i ruszyli na zakupy.
Notowania Żabki na GPW biją historyczne rekordy
Entuzjazm giełdowych graczy natychmiast przełożył się na wzmożony popyt na walory polskiej spółki handlowej. W szczytowym momencie dnia handlowego notowania poszybowały w górę o ponad 15 procent, a zamknięcie sesji przyniosło stabilny, blisko jedenastoprocentowy zysk właścicielom papierów wartościowych.
Tak imponujący rajd wzrostowy to absolutny ewenement od czasu pierwszego dnia obecności firmy na głównym parkiecie. Maksymalna wycena pojedynczego udziału przekroczyła historyczną granicę 31 złotych, mimo że zaledwie parę tygodni wcześniej płacono za niego nieznacznie powyżej 21 złotych.
Ekspansja 7-Eleven w Europie z pomocą polskiej Żabki
Azjatycka korporacja intensywnie rozgląda się za perspektywicznymi rynkami zbytu poza granicami swojego kraju. Ponieważ japoński rynek handlowy osiągnął już poziom nasycenia, zarząd firmy planuje do 2030 roku wejść do trzydziestu państw, potężnie rozszerzając dotychczasową obecność w dziewiętnastu z nich.
Nasz kraj jawi się w tej perspektywie jako doskonały przyczółek do dalszych agresywnych działań handlowych. Z tysiącami funkcjonujących placówek Żabka dominuje w polskim sektorze sklepów typu convenience, co dałoby Japończykom natychmiastową i niezwykle mocną pozycję na kontynencie europejskim.
Eksperci rynkowi nie mają wątpliwości, że takie strategiczne partnerstwo mogłoby przynieść korzyści obu stronom i ułatwić polskiemu detaliscie wyjście za granicę w znacznie krótszym czasie.
Mniejszościowy pakiet akcji Żabki to nowa strategia Seven & i Holdings
Analitycy bacznie obserwujący rynek fuzji i przejęć podkreślają, że ewentualne nabycie jedynie części udziałów byłoby dla azjatyckiego podmiotu pewnym ewenementem. Do tej pory grupa Seven & i Holdings preferowała całkowite przejmowanie konkurencyjnych przedsiębiorstw, zdecydowanie unikając rozdrobnionego akcjonariatu w podmiotach zależnych.
Obserwatorzy rynku wskazują na co najmniej dwa racjonalne powody takiego podejścia inwestycyjnego. Pierwszym z nich jest dość wysokie obciążenie kredytowe azjatyckiego holdingu, a drugim ostrożność i chęć dokładnego zbadania modelu biznesowego Żabki przed podjęciem wiążącej decyzji o całkowitej integracji obu struktur.
Sklepy Żabka nie zmienią szyldu na 7-Eleven
Pojawienie się zagranicznego inwestora naturalnie wywołało w internecie falę spekulacji o możliwym zniknięciu kultowego logo z naszych osiedli. Specjaliści od wizerunku detalicznego kategorycznie uspokajają jednak, że ewentualne zastąpienie obecnego szyldu obcą marką jest całkowicie wykluczone.
Rodzimy szyld posiada ugruntowaną pozycję i cieszy się ogromną rozpoznawalnością oraz zaufaniem wśród krajowych konsumentów. Zdecydowanie bardziej prawdopodobna koncepcja branżowa zakłada, że operator będzie nadal kontynuował rozwój międzynarodowy, w pełni korzystając z potężnego zaplecza finansowego oraz globalnej wiedzy nowo zyskanego sojusznika.
Zagraniczny kapitał docenia potencjał polskiego rynku
Ewentualna transakcja z udziałem japońskiego giganta to ostateczny dowód na rosnącą atrakcyjność naszego regionu w oczach międzynarodowej finansjery. Zagraniczne zarządy wielkich korporacji coraz częściej postrzegają Polskę jako jeden z najbardziej stabilnych i perspektywicznych obszarów do lokowania kapitału w całej Europie.
Dynamicznie rosnąca konsumpcja, stabilne fundamenty makroekonomiczne oraz obiecujące prognozy gospodarcze nieustannie przyciągają inwestorów z całego globu. Jeżeli negocjacje dotyczące przejęcia udziałów zakończą się podpisaniem umów, będzie to dobitny sygnał o ostatecznym wejściu polskiego biznesu do światowej pierwszej ligi finansowej.