Spis treści
Zmiany w Kodeksie pracy. Sejm uderza w mobbing
Niższa izba parlamentu zaakceptowała właśnie nowelizację przepisów prawa pracy, która ma ułatwić tępienie psychicznego dręczenia podwładnych. Wdrożone regulacje zakładają między innymi ułatwienia w samej definicji zjawiska, znaczące podniesienie kwot minimalnego zadośćuczynienia dla ofiar, a także nałożenie na szefostwo dodatkowych wymogów.
Przedsiębiorstwa zostaną zobligowane do wyznaczenia klarownych procedur antymobbingowych oraz systematycznego weryfikowania ich egzekwowania na terenie zakładu.
Statystyki spraw o mobbing w sądach. Zwycięstw brakuje
Skala problemu jest wyraźnie widoczna w danych liczbowych za 2025 rok, kiedy to do sądów rejonowych wpłynęły aż 692 wnioski dotyczące doświadczania psychicznego nękania na terenie zakładu pracy. Równolegle sądy okręgowe prowadziły w tym czasie 262 analogiczne postępowania wobec pracodawców.
Korzystne wyroki dla zatrudnionych są jednak prawdziwą rzadkością, ponieważ zaledwie 44 batalie sądowe w obu instancjach zakończyły się przyznaniem racji pracownikom w całości lub w jakiejkolwiek części.
W praktyce ogromna część osób decydujących się na batalię o sprawiedliwość odchodzi z kwitkiem, nie uzyskując przed wymiarem sprawiedliwości satysfakcjonującego finału sprawy i należnego odszkodowania za stres.
Trudności w procesie. Dlaczego pracodawcy wygrywają?
Prawnicy i specjaliści od rynku pracy są w tej kwestii zgodni. Najtrudniejszym etapem procesu sądowego jest niezbite udowodnienie, że zachowanie przełożonego wyczerpało prawne znamiona mobbingu.
Jak podkreśla profesor Monika Gładoch, same skargi na toksyczną atmosferę w zakładzie nie mają wystarczającej mocy dowodowej, a sądy wymagają twardych dowodów wymierzonych w konkretnego sprawcę.
Kłopotliwa jest również kwestia współpracowników, ponieważ większość z nich unika składania zeznań uderzających w kierownictwo w obawie przed utratą zatrudnienia. Dodatkowo po długim czasie zacierają się detale zdarzeń, a niektórzy zatrudnieni zaczynają traktować toksyczne zachowania jak branżowy standard.
Kobiety jako ofiary mobbingu. Nowe badanie CBOS
Analizy socjologiczne wskazują jasno, że psychiczna przemoc w firmach znacznie częściej dotyka środowiska kobiecego. Wyniki zebrane przez CBOS pokazują, że 16 procent ankietowanych Polek doświadczyło w minionych latach dręczenia ze strony szefa, podczas gdy wśród mężczyzn odsetek ten wyniósł zaledwie 11 procent.
Ofiarami nieodpowiednich zachowań najczęściej padają osoby z krótkim stażem pracy, mieszkańcy dużych metropolii oraz specjaliści zatrudnieni na stanowiskach związanych z administracją i zadaniami biurowymi.
Martwić mogą również doniesienia o zjawisku szykanowania przez kolegów i koleżanki z zespołu. Podobne incydenty z równorzędnymi współpracownikami zadeklarowało aż 8 procent uczestników wspomnianego sondażu.
Zmiany prawa a rzeczywistość. Definicja mobbingu to nie wszystko
Mimo przegłosowania noweli przez parlament, prawnicy zalecają ostrożność w ocenie jej bezpośrednich skutków. Ich zdaniem nawet zaktualizowana definicja dręczenia nie zagwarantuje automatycznych zwycięstw na salach rozpraw.
Kluczem do sukcesu nadal pozostaną solidne dowody, zeznania naocznych świadków oraz skrupulatna dokumentacja rejestrująca wszelkie przejawy niewłaściwego traktowania podwładnego.
Eksperci rynkowi zauważają, że sprawy o mobbing coraz częściej trafiają na sądowe wokandy, co znacząco zwiększa presję na zarządy spółek. Dla wielu przedsiębiorstw to ostatni dzwonek na wdrożenie jasnych reguł i ochronę przed wielotysięcznymi procesami odszkodowawczymi.
Polecany artykuł: