Rząd wesprze przemysł gigantyczną kwotą. Sfinansują to wielkie firmy przez wyższe podatki

Rząd zapowiada potężny zastrzyk finansowy dla kluczowych polskich przedsiębiorstw. Program zakłada przeznaczenie 4,8 mld zł na wsparcie firm zużywających najwięcej energii w latach 2027-2030. Pieniądze na ten cel będą pochodzić z czasowej podwyżki podatku CIT dla gigantów energetycznych i paliwowych.

Minister finansów Andrzej Domański w garniturze. O planach wsparcia przemysłu z podatku CIT przeczytasz na Eska.
Autor: ART SERVICE / Super Express

Wsparcie dla przemysłu energochłonnego. Rząd ujawnia szczegóły programu

Minister finansów Andrzej Domański ogłosił plany wprowadzenia obszernego programu pomocowego dla przedsiębiorstw o największym zużyciu energii. Skierowany on będzie głównie do hut, zakładów chemicznych i cementowni, stanowiących fundament polskiej gospodarki. Szef resortu podkreślił, że te strategiczne branże decydują obecnie o bezpieczeństwie i suwerenności państwa.

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, a wraz z nim warunki globalnej konkurencji. Dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną – napisał Andrzej Domański na platformie X.

Zasadniczym celem inicjatywy jest zatrzymanie produkcji i zachowanie miejsc pracy w kraju. Władze dążą do osłony rodzimych przedsiębiorstw przed konsekwencjami drogiej energii oraz rywalizacją na rynkach międzynarodowych. Z danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii wynika, że planowany budżet plasuje Polskę na drugiej pozycji w Unii Europejskiej pod kątem wielkości tego typu mechanizmów wsparcia. Dla zestawienia, niemiecki rząd przeznaczy na ten cel 3,8 mld euro, natomiast bułgarski – 334 mln euro. Pomoc dla przemysłu energochłonnego ma zagwarantować firmom czas oraz fundusze niezbędne do wdrożenia nowych, ekologicznych standardów.

Ile wyniosą dopłaty do energii dla firm i kto na nie liczyć?

Harmonogram programu zakłada jego funkcjonowanie w latach 2027-2030. Ekipa Donalda Tuska zamierza przeznaczyć na ten cel łącznie 4,8 mld zł. Środki będą uruchamiane etapami: w latach 2027 i 2030 wypłacone zostanie po 800 mln zł, z kolei w latach 2028-2029 będą to kwoty rzędu 1,6 mld zł rocznie.

Warto zauważyć, że pomoc państwa nie pokryje 100 proc. kosztów i będzie obwarowana wymogami. Zgodnie z zasadami, dopłata wyniesie maksymalnie 50 proc. kwalifikowanego zużycia energii w danej firmie. Dodatkowo wprowadzono limit cenowy – stawka za energię po uwzględnieniu dopłat nie będzie mogła być niższa niż 50 euro za megawatogodzinę (MWh).

Kluczowy warunek przyznania funduszy dotyczy inwestycji. Każde przedsiębiorstwo korzystające z dopłat będzie zobowiązane do przekazania przynajmniej połowy równowartości otrzymanej dotacji na zieloną transformację.

Do takich działań zalicza się:

  • dekarbonizację linii produkcyjnych,
  • zwiększanie wydajności energetycznej,
  • tworzenie magazynów energii,
  • finansowanie odnawialnych źródeł energii (OZE),
  • uelastycznianie poboru prądu.

Resort rozwoju wskazuje, że program nie ma na celu stałego dotowania kosztów operacyjnych firm, lecz zapewnienie im niezbędnego czasu i kapitału na adaptację do nowych warunków oraz przebudowę modelu wydatków energetycznych.

Kto zapłaci za rządowy program? Szykuje się wyższy CIT

Zasadnicze pytanie brzmi: z jakich źródeł sfinansowany zostanie tak kosztowny projekt? Rząd opracował konkretny schemat. Według ustaleń, cała pula 4,8 mld zł będzie pochodzić z wyższych podatków nałożonych na wyselekcjonowaną grupę największych korporacji.

Pieniądze na program wygeneruje czasowe podniesienie podatku CIT dla gigantów operujących w sektorach energetycznym i paliwowym. Zwiększone daniny nie obejmą całego rynku. Zmiany dotkną wyłącznie podmiotów, których roczne przychody przewyższają 50 mln euro i które działają w ściśle określonych obszarach. Zestawienie to obejmuje przedsiębiorstwa zajmujące się:

  • wydobyciem gazu i ropy naftowej,
  • obrotem gazem i ropą,
  • produkcją oraz sprzedażą paliw płynnych,
  • przesyłem i dystrybucją prądu (w przypadku dystrybucji mowa o podmiotach obsługujących ponad 100 tys. klientów).

Wzrost obciążeń podatkowych będzie wprowadzany etapami i tylko na określony czas. W 2027 roku stawka CIT dla tych firm skoczy z 19 do 30 proc. Następnie zacznie spadać – do 26 proc. w 2028 r. oraz do 23 proc. w 2029 r. Projekt zakłada, że w 2030 r. podatek powróci do standardowego poziomu. Taki mechanizm ma na celu sfinansowanie wsparcia dla przemysłu bez długofalowego dociążania strategicznych spółek energetycznych.

Quiz. Kto grał kogo w filmie "Pieniądze to nie wszystko" Juliusza Machulskiego?
Pytanie 1 z 10
Który aktor wcielił się w postać Wiesława Turkota, szwagra głównego bohatera?
DOMAŃSKI MOCNO: POLSKA ROŚNIE W SIŁĘ

Rolki