Spis treści
Maksymalne ceny paliw w Polsce. Rząd Donalda Tuska interweniuje
- Szef resortu aktywów państwowych planuje ścisłe współdziałanie z koncernem Orlen, co ma zaowocować mniejszymi marżami oraz akcjami promocyjnymi łagodzącymi rynkowe zawirowania.
- Nowe przepisy zamrażają koszty tankowania na poziomie 6,16 zł za benzynę 95, 6,76 zł za wariant 98-oktanowy oraz 7,60 zł za litr oleju napędowego, a nieuczciwym sprzedawcom grożą milionowe grzywny.
Zmiany w prawie wymuszają na właścicielach stacji benzynowych stosowanie odgórnie ustalonych cenników. Obowiązek ten wchodzi w życie od 31 marca i zbiega się w czasie z okresem obowiązywania obniżonych stawek podatku VAT. Decyzja gabinetu Donalda Tuska o zamrożeniu stawek ma uchronić obywateli przed finansowymi konsekwencjami napięć zbrojnych na Bliskim Wschodzie. Wprowadzone rozwiązanie prawne ma zagwarantować kierowcom większą stabilność finansową przy dystrybutorach przez określony czas.
Szef resortu aktywów państwowych zorganizował specjalną konferencję prasową na terenie jednej ze stacji Orlenu. Wojciech Balczun przekonywał dziennikarzy o stanowczych krokach rządu w celu ustabilizowania krajowego rynku paliwowego. Polityk wyraźnie zaznaczył, że powodzenie tego planu zależy przede wszystkim od zaangażowania największego polskiego koncernu naftowego w cały proces osłonowy.
„We współpracy z Orlenem będziemy robić wszystko, aby łagodzić skutki tego, co się dzieje na wschodzie” – zadeklarował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.
Przedstawiciel rządu doprecyzował plany dotyczące ochrony interesów zmotoryzowanych obywateli. Strategia zakłada nie tylko utrzymanie płynności dostaw surowców, ale również wdrożenie specjalnych promocji i redukcję marż na stacjach. Minister Wojciech Balczun zwrócił uwagę, że wszystkie matematyczne wyliczenia uwzględniają kondycję finansową Orlenu i nie narażą spółki na straty. Szef resortu aktywów państwowych wspomniał również o nieudanych obniżkach podatków z 2021 roku oraz o konsekwencjach sprzedaży części Lotosu, przez co Rafineria Gdańska dystrybuuje obecnie połowę swoich produktów poza oficjalną siecią państwowego giganta.
Limity cen benzyny i diesla. Kary z Krajowej Administracji Skarbowej
Mechanizm ustalania stawek opiera się na codziennych komunikatach publikowanych w Monitorze Polskim przez ministra energii. Ogłoszone w ten sposób limity wchodzą w życie od razu kolejnego dnia roboczego. Wtorkowe obwieszczenie przyniosło konkretne widełki cenowe, które prezentują się w następujący sposób:
- za litr benzyny 95 kierowcy zapłacą maksymalnie 6,16 zł,
- litr benzyny 98 wyceniono na nie więcej niż 6,76 zł,
- cena oleju napędowego nie może przekroczyć 7,60 zł za litr.
Przepisy uwzględniają również dni wolne od pracy oraz okresy świąteczne. Stawki ogłoszone bezpośrednio przed weekendem utrzymują swoją ważność aż do rozpoczęcia kolejnego dnia roboczego. Władze chcą w ten sposób całkowicie wyeliminować proceder drastycznego podnoszenia cen w momentach wzmożonego ruchu na drogach. Kontrolę nad przestrzeganiem nowych limitów przejmują funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej. Właściciele stacji łamiący przepisy muszą liczyć się z dotkliwymi karami finansowymi sięgającymi okrągłego miliona złotych.
Kwestia masowego wykupywania taniego paliwa przez obywateli państw ościennych wywołuje spory niepokój w kręgach rządowych. Minister energii Miłosz Motyka odniósł się do tego problemu podczas spotkania z mediami.
„Jeśli chodzi o turystykę paliwową, to analizujemy to bardzo dokładnie” – zadeklarował Motyka.
Szef resortu energii wyjaśnił mechanizm ewentualnego reagowania na rynkowe anomalie. Rada Ministrów uzależnia swoje kolejne kroki od raportów spływających bezpośrednio z Orlenu oraz Ministerstwa Aktywów Państwowych. Ewentualne zachwiania płynności dostaw wywołane masowymi zakupami dokonywanymi przez obcokrajowców spotkają się z natychmiastową i stanowczą reakcją państwowych instytucji.
„Gdy będziemy wiedzieli, że turystyka zaburza podaż na stacjach i takie informacje otrzymamy ze strony Orlenu, Ministerstwa Aktywów Państwowych, to nie wykluczamy decyzji o ograniczeniu w zakresie sprzedaży paliw dla obcokrajowców – albo terytorialnego, albo na terenie całego państwa” – powiedział minister.
Głos w sprawie dostępności surowców zabrał również prezes Orlenu. Ireneusz Fąfara przekazał dziennikarzom, że jego pracownicy nieustannie śledzą sytuację na obiektach zlokalizowanych tuż przy granicy państwa.