Mieszkania znikają w mgnieniu oka. Single na rynku nieruchomości są bez szans

2026-05-16 13:03

Zdolność kredytowa spada, a najtańsze lokale błyskawicznie wyparowują z ofert deweloperów. Osoby żyjące w pojedynkę stają przed ogromnym wyzwaniem, podczas gdy rodziny z dziećmi zyskują nowe możliwości na rynku nieruchomości.

Nowe mieszkanie

i

Autor: Shisu_ka/ Shutterstock Dłoń osoby w różowej koszulce trzyma kluczyk do nowego mieszkania z breloczkiem w kształcie domku, symbolizujący marzenia singli o własnym lokum, o czym pisze Super Biznes.

Single bez szans na własne M

Nabycie nieruchomości w pojedynkę staje się obecnie karkołomnym zadaniem. Instytucje finansowe już drugi miesiąc z rzędu tną możliwości pożyczkowe obywateli o przeciętnych dochodach, a firmy deweloperskie wyraźnie hamują z podażą nowych inwestycji. W rezultacie budżetowe lokale natychmiast znikają z portali ogłoszeniowych, grzebiąc marzenia osób nieposiadających partnera o własnym kącie. Specjaliści rynkowi są absolutnie zgodni, że to właśnie ta grupa społeczna najdotkliwiej odczuwa obecne zawirowania gospodarcze. Wystarczy zaledwie minimalna zmiana w rygorystycznej polityce kredytowej, aby lawinowo odciąć singli od możliwości zakupu setek tanich mieszkań.

Spadek liczby wniosków o kredyt hipoteczny

Czwarty miesiąc roku przyniósł stanowcze wyhamowanie w sektorze hipotek. Jak pokazują statystyki zgromadzone przez Biuro Informacji Kredytowej, wolumen chętnych na finansowanie mieszkaniowe skurczył się z rekordowych 63,3 tysiąca w marcu do zaledwie 42,3 tysiąca w kwietniu. Oznacza to bardzo gwałtowny spadek popytu o równe 33 procent na przestrzeni zaledwie kilkudziesięciu dni. Analitycy zwracają jednak baczną uwagę, że marcowe piki były w dużym stopniu napędzane chęcią masowego refinansowania starych długów, gdy konsumenci przenosili umowy między bankami w poszukiwaniu niższych rat.

QUIZ. Sobotni test z ortografii. Znasz slang? Jak zapiszesz te młodzieżowe słowa roku?
Pytanie 1 z 10
Wskaż poprawną pisownię:

"Tak silnego spadku można było się spodziewać, bo marcowy boom w dużej mierze był efektem refinansowań" – ocenia Marek Wielgo z portalu RynekPierwotny.pl.

Zdolność kredytowa singla mocno w dół

Najnowsze statystyki bezpośrednio uderzają w osoby prowadzące jednoosobowe gospodarstwa domowe. Z danych platformy Rankomat.pl jasno wynika, że pracownik inkasujący około 6 tysięcy złotych netto otrzyma teraz od banku średnio zaledwie 432,9 tysiąca złotych finansowego wsparcia. Stanowi to niepokojący spadek o blisko 3 procent w ujęciu miesięcznym. Taka obniżka drastycznie rzutuje na ostateczne możliwości nabywcze typowego klienta. Jeszcze przed chwilą singiel z taką pensją mógł swobodnie rozglądać się za własnością wycenianą na przeszło 557 tysięcy złotych, podczas gdy obecnie górna granica jego możliwości zeszła do poziomu około 541 tysięcy złotych. W realiach rynkowych oznacza to brutalną weryfikację planów i wykluczenie wielu inwestycji z kręgu jego zainteresowań.

Deweloperzy ograniczają podaż nowych lokali w Krakowie i Warszawie

Kłopoty z finansowaniem to tylko jedna strona medalu, ponieważ deweloperzy ewidentnie wcisnęli hamulec produkcyjny. W stolicy Małopolski w kwietniu wprowadzono na rynek zaledwie niespełna 200 świeżych lokali mieszkalnych, co oznacza załamanie o blisko 70 procent względem średniej miesięcznej z 2025 roku. Identyczne tendencje rynkowe odnotowano również w Warszawie, Łodzi oraz Poznaniu. Najszybciej w całym kraju kurczy się segment kompaktowych i tanich mieszkań, które stanowią główny obiekt pożądania wśród singli. W Krakowie pula takich nieruchomości stopniała drastycznie z 700 do 400 sztuk, natomiast w stolicy dostępność zmniejszyła się z 1,1 tysiąca do 900 opcji zakupowych.

"Single poruszają się na bardzo wąskiej granicy dostępności mieszkań. Nawet niewielkie pogorszenie warunków kredytowych sprawia, że duża część oferty natychmiast wypada z ich zasięgu" – tłumaczy Marek Wielgo.

Rodziny z dziećmi królują na rynku nieruchomości

Zdecydowanie spokojniej mogą kalkulować swój budżet pary bez potomstwa, w przypadku których spadki ofertowe nie są aż tak dotkliwe i bolesne. Absolutnymi faworytami instytucji bankowych są aktualnie rodziny z jednym dzieckiem, które jako jedyne odnotowały znaczący wzrost zdolności kredytowej. Modelowe gospodarstwo domowe legitymujące się łącznym dochodem na poziomie 10 tysięcy złotych "na rękę" może teraz wyciągnąć z banku średnio aż 675,8 tysiąca złotych. W ślad za tymi wyliczeniami poszła rosnąca podaż większych metraży w kluczowych polskich aglomeracjach. W samej Warszawie wybór dla tego typu klientów rozrósł się do około 7,2 tysiąca lokali, a we Wrocławiu skoczył do pułapu 6,6 tysiąca mieszkań.

Nadchodzące miesiące pełne rynkowej niepewności

Prognozy branżowych ekspertów na kolejne kwartały niestety nie napawają większym optymizmem. Całą sytuację mocno zaciemnia ogromna groźba rosnącej inflacji oraz ciągłe wahania wokół wysokości stóp procentowych. Niestabilność geopolityczna wywołana konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie skutecznie pompuje koszty nośników energii, co może całkowicie zablokować jakiekolwiek luzowanie polityki pieniężnej na rynku krajowym. Te fatalne wieści dotkną przede wszystkim konsumentów kupujących pierwszą nieruchomość oraz samotnych nabywców, którzy już w tym momencie ledwo balansują na cienkiej linii rygorystycznych bankowych wymogów.

Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej [IMPACT 2026]