Rząd Tuska reaguje na aferę ze Starlinkiem! Oberwało się Muskowi

Od sierpnia 2026 roku Starlink planuje wprowadzić nowe zasady, które uderzą w polskich użytkowników. Okazuje się, że technologiczny gigant nie zaliczył naszego państwa do Europy. Wicepremier Krzysztof Gawkowski stanowczo domaga się od firmy SpaceX sprawiedliwego traktowania.

Krzysztof Gawkowski przemawia. Na miniaturze Elon Musk. O sporze o Starlinka w Polsce przeczytasz na Eska.
Autor: Shutterstock; Skraba Paweł / Super Express
  • Od połowy sierpnia 2026 roku amerykańska usługa Starlink uruchomi odświeżone regulaminy, które drastycznie ograniczą mobilny dostęp do internetu dla osób z Polski przebywających na Starym Kontynencie.
  • Nasz kraj zostanie wyrzucony z europejskiej strefy darmowego roamingu, przez co podróżni będą mieli zaledwie 30 dni na korzystanie z sieci poza granicami ojczyzny.
  • Wicepremier Krzysztof Gawkowski nie przeszedł obok tej sprawy obojętnie i zażądał od przedsiębiorstwa SpaceX równego traktowania rodzimych konsumentów.
  • Polskie władze jasno komunikują, że nie jesteśmy konsumentami gorszego sortu, dlatego rząd oczekuje natychmiastowych i merytorycznych wyjaśnień od władz globalnej korporacji.

Rząd chce wyjaśnień od SpaceX. O co chodzi z nowymi zasadami internetu Elona Muska?

Konflikt nabrał rozpędu w momencie, gdy minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oficjalnie poinformował o swoich działaniach względem firmy Elona Muska. Cała sprawa dotyczy zaktualizowanego cennika i regulaminu, który przedsiębiorstwo SpaceX zamierza wdrożyć wobec polskich subskrybentów usługi Starlink Roam od 17 sierpnia 2026 roku. W rzeczywistości te zmiany oznaczają dla podróżujących po naszym kontynencie obywateli znacznie większe wydatki oraz szereg nowych utrudnień biurokratycznych. Szef resortu cyfryzacji nie ukrywa swojego stanowczego sprzeciwu wobec tych planów.

Głównym powodem zamieszania jest fakt, że korporacja SpaceX usunęła terytorium Polski ze swojego dedykowanego obszaru mobilnego w Europie. Gigant technologiczny wyznaczył specjalne terytoria, gdzie przemieszczanie się ze sprzętem Starlink nie wymaga spełniania dodatkowych warunków. Do zunifikowanego regionu europejskiego włączono ponad 30 krajów, w tym naszych najbliższych sąsiadów, takich jak Słowacja, Czechy, Litwa czy Niemcy, a oprócz nich także Włochy, Hiszpanię i Francję. Niestety, na tej liście zabrakło miejsca dla państwa polskiego.

W oficjalnych materiałach technicznych amerykańskiego koncernu znalazł się fragment, który brzmi wyjątkowo jednoznacznie: „Polska nie jest uwzględniona w powyższym regionie Europy. Konta zarejestrowane w Polsce są traktowane jako przeznaczone wyłącznie do użytku w Polsce”. Co to oznacza dla zwykłego abonenta? Według najświeższych zasad osoby opłacające mobilny internet będą mogły legalnie łączyć się z zagranicy zaledwie przez miesiąc, po czym konieczny będzie powrót do ojczyzny w celu zresetowania systemowego licznika. Innym rozwiązaniem jest wykupienie dużo droższej subskrypcji o zasięgu globalnym albo zarejestrowanie konta na inny kraj, co dla przeważającej części klientów jest po prostu absurdalne i uciążliwe.

„Nie zgadzam się, żeby globalna firma technologiczna traktowała Polki i Polaków gorzej niż innych Europejczyków” – napisał na platformie X. Jego stanowisko jest jasne: jeśli firma chce zarabiać na polskim rynku, musi grać fair. Dlatego zwróciłem się do SpaceX o pilne przywrócenie równych zasad dla polskich klientów firmy – przekazał wicepremier Krzysztof Gawkowski. Zażądał też konkretów. Jeśli powodem zmian są „lokalne wymogi regulacyjne”, ministerstwo oczekuje wskazania konkretnych przepisów, a nie ogólnych wymówek.

Wicepremier Krzysztof Gawkowski ostrzega. Włodarz mówi wprost o rynkach drugiej kategorii

Działania podjęte przez gabinet Donalda Tuska są niezwykle kategoryczne. Minister Krzysztof Gawkowski zwraca uwagę, że wielkie koncerny technologiczne dysponują potężnymi wpływami, dlatego to na państwie spoczywa obowiązek ochrony podstawowych praw nabywców. Nie można dopuścić do sytuacji, w której reguły korzystania z powszechnych technologii są dyktowane przez niezrozumiałe i samowolne kaprysy wielkich przedsiębiorstw.

„(Elon) Musk chce działać w Polsce, korzystać z polskiego rynku i zarabiać na polskich klientach, musi ich traktować uczciwie i na równych zasadach” – podkreślił szef resortu cyfryzacji. W opinii polityka zdawkowe oświadczenia to za mało, a rodacy nie mogą być dyskryminowani wyłącznie na podstawie arbitralnych decyzji światowej marki. Wicepremier Krzysztof Gawkowski z całą mocą zaznaczył, że administracja państwowa musi bezwzględnie tępić wszelkie przejawy rynkowych manipulacji. Polityk skwitował ten problem jednym, bardzo dobitnym sformułowaniem: „Polska nie jest rynkiem drugiej kategorii, a polscy klienci nie są klientami drugiej kategorii”. Od teraz ostateczna decyzja i piłeczka znajdują się po stronie giganta SpaceX.