Spis treści
- Dodanie trzeciego pasa na A2 między Warszawą a Łodzią wystartuje we wrześniu 2026 roku, specjalnie po zakończeniu sezonu urlopowego.
- Zmotoryzowani muszą liczyć się ze znacznymi komplikacjami na trasie o długości 92 kilometrów, choć plan zakłada utrzymanie dwóch pasów w każdą stronę.
- Na czas prowadzonych robót wprowadzony zostanie system odcinkowego pomiaru prędkości, co ma pomóc w stabilizacji ruchu i poprawie bezpieczeństwa.
- To przedsięwzięcie jest niezbędne, by zredukować zatłoczenie na tym fragmencie autostrady, gdzie dobowo przemieszcza się nawet do 100 tysięcy aut.
Kiedy rozpocznie się przebudowa autostrady A2 i czego można się spodziewać?
Dla kierowców to długo wyczekiwana wiadomość. Realizacja kluczowej inwestycji drogowej nabiera tempa. Zgodnie z informacją przekazaną przez ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, robotnicy rozpoczną działania tuż po zakończeniu okresu wakacyjnego. Wypowiadając się dla TVP Info, szef resortu zaznaczył, że temat poszerzenia tego odcinka pojawiał się od lat. Decyzja nie była łatwa ze względu na świadomość nieuchronnych utrudnień w podróży, o czym wspomniał polityk.
Dodanie kolejnego pasa na autostradzie A2 pomiędzy Łodzią a Warszawą ma rozpocząć się we wrześniu 2026 roku. Taki termin wybrany został z pełną świadomością, by zapobiec drogowemu chaosowi w trakcie letnich wyjazdów urlopowych. Minister wyjaśnił, że intencją jest wejście na teren budowy dopiero, gdy szczytowy ruch powrotny z wakacji dobiegnie końca, co pozwoli zminimalizować skutki prac modernizacyjnych.
Jak będzie wyglądała organizacja przejazdu na A2 w trakcie robót?
Dla podróżujących największym zmartwieniem jest oczywiście to, jak zorganizowany zostanie ruch. Otwarta 14 lat temu autostrada A2 należy dziś do najbardziej zatłoczonych dróg w Polsce. Z danych Generalnego Pomiaru Ruchu wynika, że każdego dnia korzysta z niej od 60 tysięcy pojazdów w rejonie Łodzi do blisko 100 tysięcy w okolicach stolicy.
Aby uniknąć drogowego zamieszania, przygotowano odpowiednią strategię zarządzania ruchem. W trakcie trwania przebudowy zostanie wprowadzona organizacja pozwalająca na przejazd dwoma pasami w każdym kierunku, a za przestrzeganie zasad będzie odpowiadał odcinkowy pomiar prędkości. Celem takiego rozwiązania jest zarówno uspokojenie przepływu aut, jak i zagwarantowanie należytego bezpieczeństwa kierowcom oraz załogom realizującym inwestycję.
Jakie są koszty inwestycji w trzeci pas na A2 Łódź-Warszawa?
Ten ogromny projekt podzielono na cztery niezależne zadania. Już w drugiej połowie czerwca 2026 r. podpisano pierwszą umowę z przedsiębiorstwem Strabag na kwotę 257 milionów złotych. Ten dokument odnosi się do rozbudowy 17,2-kilometrowego odcinka między Grodziskiem Mazowieckim a Konotopą. Firma Strabag zajmie się łącznie trzema częściami trasy, podczas gdy ostatni fragment zrealizuje spółka Budimex.
Aktualnie procedury dotyczące trzech pozostałych umów przeciągają się w wyniku odwołań składanych do Krajowej Izby Odwoławczej. Mimo to Dariusz Klimczak uspokaja, że zaistniała sytuacja nie zaburzy ustalonego harmonogramu. Realizacja budowy trzeciego pasa obejmie łącznie dystans 92 kilometrów, a faktyczne prace wystartują dopiero wtedy, gdy wszystkie niezbędne umowy zostaną oficjalnie zawarte z wybranymi podwykonawcami.
Nowe jednostki szkoleniowe wygenerują wyższe koszty
Podczas omawiania tematu drogowego minister Klimczak nawiązał także do innej, ogłoszonej w ubiegłym roku przez premiera Donalda Tuska, kluczowej inicjatywy. Przedmiotem dyskusji była budowa nowego żaglowca, który ma zastąpić dobrze znanego „Dara Młodzieży”.
W toku postępowania okazało się, że początkowe szacunki opiewające na 350 milionów złotych nie pokrywają realnych kosztów, a do pierwszego przetargu nie stanęła żadna firma. Gabinet Donalda Tuska podjął więc decyzję o zwiększeniu puli środków. Minister podkreślił, że rząd deklaruje gotowość do przekazania dodatkowych finansów, aby zapewnić polskim marynarzom najnowocześniejszą jednostkę szkoleniową w tym obszarze.
Całkowity rachunek za tę inwestycję zamknie się kwotą przekraczającą 400 mln zł, co, jak wytłumaczył szef resortu, wynika z budowy aż dwóch statków. Pierwszym będzie nowy żaglowiec przeznaczony dla Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, natomiast drugim – nowoczesna jednostka badawcza dla Politechniki Morskiej w Szczecinie, która zastąpi wysłużonego „Nawigatora XXI”. Przedstawiciel rządu zapewnił, że mimo rosnących wydatków inwestycja jest bezpieczna i będzie realizowana zgodnie z planem.
Polecany artykuł:
