Pracownica dewelopera jako "zwykła Polka" w TVN. Widzowie oburzeni

Reportaż "Faktów" TVN o rynku nieruchomości wywołał falę krytyki w internecie. Powodem jest para, która miała reprezentować przeciętnych Polaków szukających wymarzonego własnego M, a w rzeczywistości okazała się zawodowo związana z branżą deweloperską.

TVN pokazał młode małżeństwo z marzeniem o mieszkaniu. Okazało się, że to pracownica dewelopera

i

Autor: Shutterstock / Radosław Maciejewski / Kadr z relacji "Faktów" z targów mieszkaniowych Kolaż: fragment reportażu TVN z parą, Martą i Pawłem Kolaska, podczas wywiadu na targach nieruchomości, na tle osiedla bloków mieszkalnych. Materiał TVN wzbudził kontrowersje, o czym przeczytasz na Super Biznes.

Reportaż TVN o "młodym małżeństwie" na targach w Gdyni

W sobotę widzowie "Faktów" TVN mogli obejrzeć materiał przygotowany na targach nieruchomości w Gdyni. Dziennikarka stacji, Dominika Ziółkowska, zaprezentowała przed kamerą parę, używając słów: "Państwo Kolaskowie są młodym małżeństwem z marzeniem o własnym mieszkaniu".

Przedstawieni w ten sposób małżonkowie skarżyli się na wygórowane ceny na rynku nieruchomości.

Jego żona dodawała, że marzą o ciepłym i przestronnym miejscu do życia. W reportażu wspomniano również, że para interesuje się skorzystaniem z rządowego wsparcia w postaci kredytu bez wkładu własnego.

Marta Kolaska zdemaskowana. Zamiast klientki, ekspertka od deweloperki

Internauci błyskawicznie wzięli sprawy w swoje ręce i prześwietlili bohaterów materiału. Profil Marty Kolaskiej w jednym z serwisów dla profesjonalistów zdradził, że kobieta pracuje jako specjalistka do spraw wsparcia sprzedaży u dewelopera.

To oznacza, że w ogólnopolskim paśmie informacyjnym osobę zawodowo związaną z rynkiem mieszkań zaprezentowano jako typową osobę poszukującą własnego kąta. Co więcej, jej firma z pewnością zyskałaby na klientach korzystających z kredytu bez wkładu własnego. Przedstawienie sprzedawców jako klientów natychmiast wywołało w sieci ogromne kontrowersje.

Widzowie oskarżają TVN o manipulację i piszą do KRRiT

W internecie szybko zaczęły pojawiać się gotowe szablony skarg do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Oburzeni widzowie zarzucają stacji TVN rażące łamanie standardów dziennikarskich.

Ze skarg wynika, że odbiorcy poczuli się oszukani, wierząc, że słuchają autentycznych głosów zwykłych ludzi, podczas gdy materiał miał inny cel.

Skarżący wytykają też brak obiektywizmu. Reportaż miał skupiać się wyłącznie na pozytywnym obrazie rynku – rekordowej akcji kredytowej i wzrostach cen – pomijając całkowicie ryzyka i krytyczne głosy. Zdaniem autorów skarg, taka prezentacja manipuluje opinią publiczną i narusza zaufanie do mediów.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ostro o polityce mieszkaniowej

W kontekście dyskusji głos zabrała ministra funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Choć nie odniosła się wprost do sytuacji z bohaterami z TVN, wzięła na celownik promowany w reportażu rządowy program kredytowy.

Niedługo po wystąpieniu ministra finansów Andrzeja Domańskiego, Pełczyńska-Nałęcz opublikowała w serwisie X obszerny post o polityce mieszkaniowej. Przedstawiła w nim kluczowe założenia partii Polska 2050 pod hasłem: "Mieszkania do mieszkania. A nie betonowe lokaty".

W swoim wpisie ministra wymieniła siedem kluczowych punktów:

  • Udało się zablokować dopłaty do kredytów, w tym "Kredyt 0 proc.". Polityczka zapowiada uważne monitorowanie podobnych inicjatyw. To jasne nawiązanie do rozwiązań wspominanych w materiale TVN.
  • Wstrzymano prace nad wprowadzeniem REIT-ów, czyli potężnych funduszy skupujących masowo nieruchomości.
  • Rozwiązano problem jawności cen ofertowych i transakcyjnych, mimo napotkanych trudności.
  • W planach jest uregulowanie rynku najmu krótkoterminowego (np. Airbnb) oraz dokładne określenie roli pośredników nieruchomości – kwestii, której zabrakło na niedawnej konferencji ministrów.

Co dalej ze standardami w TVN po wpadce z deweloperem?

Wpadka z Martą Kolaską to nie tylko internetowa burza, ale przede wszystkim poważny problem dotyczący rzetelności w największych redakcjach. Pojawia się pytanie, czy dziennikarze nie powinni dokładniej sprawdzać tła zawodowego swoich rzekomo przypadkowych rozmówców.

Ta sytuacja udowadnia, że współcześni widzowie są niezwykle wyczuleni na wszelkie nieścisłości i potrafią je błyskawicznie zweryfikować. Dotyczy to zwłaszcza tak palących i nośnych społecznie tematów, jak ceny nieruchomości czy programy kredytowe.

Młodzi Polacy SFRUSTROWANI! Mamy mieszkać z MAMĄ? Nigdy nie będzie nas stać na mieszkanie!|Komentery