Polacy boją się wyższych zysków z lokat. Oddają swoje oszczędności za bezcen

2026-09-24 12:46

Choć wyższe odsetki na koncie oszczędnościowym powinny stanowić powód do zadowolenia, wielu rodaków traktuje je z ogromną rezerwą. Nawet 30 procent ankietowanych jest przekonanych, że atrakcyjniejsze oprocentowanie wiąże się z większym niebezpieczeństwem utraty kapitału. Kolejne 26,7 proc. badanych nie potrafi zająć w tej kwestii jednoznacznego stanowiska. W rzeczywistości, w przypadku depozytów chronionych gwarancjami, sam poziom oprocentowania nie ma wpływu na bezpieczeństwo ulokowanych środków.

Czerwone słupki z napisem LOKATA na tle banknotów. O obawach Polaków przed wysokim zyskiem przeczytasz w Eska.
Autor: Shutterstock Czerwone drewniane bloki i drewniane klocki z napisem "LOKATA" ułożone jak wykres słupkowy na banknotach 50 i 100 złotych. Obraz symbolizuje rosnące oprocentowanie lokat bankowych i porusza zagadnienia finansowe, o których można przeczytać na Super Biznes.

Obawy przed atrakcyjnymi lokatami bankowymi

Z analizy przeprowadzonej przez firmę Raisin płynie wniosek, że więcej niż 50 procent mieszkańców Polski dopuszcza myśl, iż bardziej zyskowne konta oszczędnościowe niosą ze sobą podwyższone ryzyko.

Równo 30 procent uczestników sondażu jest zdania, że lepsze oprocentowanie idzie w parze z większym prawdopodobieństwem utraty zgromadzonych środków. Z kolei 26,7 proc. osób biorących udział w ankiecie nie ma w tej materii jasnego stanowiska.

Zaledwie 39,5 procent pytanych odrzuca taką teorię.

Taka postawa ma ogromne znaczenie, ponieważ bezpodstawne obawy mogą prowadzić do realnych strat finansowych.

Jeśli konsument decyduje się na depozyt gwarantujący zaledwie 2 proc. zysku, rezygnując z oferty dającej 5 proc. w obawie o swoje środki, w rzeczywistości pozbawia się jedynie dodatkowego dochodu.

Pokolenie 35-44 lat najbardziej sceptyczne wobec zysków z lokat

Największy dystans do ofert depozytowych z wysokim zyskiem wykazują obywatele w przedziale wiekowym od 35 do 44 lat.

W tej grupie demograficznej aż 41,2 proc. ankietowanych zakłada, że wyższe stawki oznaczają spotęgowane zagrożenie dla ich portfela. Dodatkowo 20,6 proc. z nich nie wyrobiło sobie na ten temat opinii.

Zbliżone obawy można zaobserwować wśród osób liczących sobie od 25 do 34 lat. W tej kategorii 39,9 proc. respondentów utożsamia wyższe oprocentowanie z podwyższonym ryzykiem.

Co ciekawe, w grupie wiekowej powyżej 45. roku życia odsetek podzielających to przekonanie spada poniżej granicy 24 proc.

Te piosenki pachną deszczem i mokrymi liśćmi. Rozpoznasz wszystkie?
Pytanie 1 z 9
Kto wykonywał piosenkę „Wspomnienie”, kojarzoną ze słynnym obrazem jesiennych mimoz?

Większe zyski z oszczędności bez dodatkowego ryzyka

Gdzie zatem leży przyczyna tego typu obaw? Teoria mówiąca o tym, że większa perspektywa zysku pociąga za sobą adekwatne ryzyko, faktycznie ma zastosowanie w wielu obszarach rynku kapitałowego.

Kłopot polega na tym, że nie należy jej bezrefleksyjnie odnosić do depozytów bankowych zabezpieczonych odpowiednimi gwarancjami.

– Oszczędzający tracą realne pieniądze, ponieważ błędnie przenoszą reguły z rynku giełdowego na gwarantowane depozyty bankowe

– zaznacza Michał Piątek, szef Raisin w Polsce.

Według jego słów, klient preferujący produkt finansowy ze stawką 2 proc. zamiast 5 proc. z pobudek ostrożnościowych wcale nie minimalizuje w ten sposób potencjalnego zagrożenia. Decyduje się jedynie na rezygnację z części możliwych do osiągnięcia korzyści.

Bezpieczeństwo depozytów do 100 tysięcy euro

Najistotniejszą kwestią nie jest sama stawka procentowa proponowana przez bank, lecz mechanizm chroniący zgromadzone oszczędności.

W naszym kraju środki zabezpieczone przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny podlegają ochronie do równowartości 100 tysięcy euro na pojedynczego klienta w ramach jednej instytucji. Ochroną objęty jest nie tylko zdeponowany kapitał, ale i wypracowane od niego odsetki.

Analogiczne regulacje funkcjonują na terenie wszystkich państw Unii Europejskiej.

Z tego wynika, że sam fakt wyboru pomiędzy rachunkiem na 3 proc. a takim oferującym 5 proc. nie przekłada się w żaden sposób na poziom bezpieczeństwa zgromadzonych finansów.

Różnice w ofertach bankowych - dlaczego stawki są inne?

Jeśli atrakcyjniejsze warunki nie niosą za sobą większego niebezpieczeństwa, skąd biorą się tak duże rozbieżności w propozycjach poszczególnych instytucji?

Przyczyn jest co najmniej kilka. Dany podmiot może aktualnie pilniej potrzebować kapitału od klientów, chcieć pozyskać nowe osoby do współpracy lub odpowiadać na ruchy rynkowych rywali. Nie bez znaczenia pozostają też ogólne warunki gospodarcze i koszty pozyskiwania funduszy.

Stąd instytucja finansowa kusząca stawką 5 proc. może być po prostu w większej potrzebie zdobycia depozytów niż ta, która zadowala się ofertą rzędu 3 proc.

W obecnych warunkach na rynku dostępne są okazjonalne produkty depozytowe gwarantujące przeszło 6 proc. Jeśli jednak odrzucimy oferty obwarowane dodatkowymi wymogami, najbardziej opłacalne propozycje oscylują wokół 4 proc.

Zyski najważniejsze dla Polaków przy wyborze lokaty

Interesującym wnioskiem jest to, że poziom bezpieczeństwa zgromadzonych środków wcale nie dominuje podczas podejmowania decyzji o alokacji kapitału przez Polaków.

Aspekt gwarancyjny wskazało w ankiecie zaledwie 13,5 proc. pytanych. Dla porównania, aż 30,4 proc. osób skupia się w głównej mierze na wysokości obiecanych zysków.

Z tego płynie wniosek, że analizując ofertę depozytową, nie powinno się bazować wyłącznie na obiecujących wartościach z plakatów reklamowych. Kluczowe jest sprawdzenie, czy dana instytucja podlega systemowi gwarancyjnemu oraz zbadanie szczegółowych warunków wymaganych do uzyskania preferencyjnych stawek.

Analiza została zrealizowana w lipcu 2026 r. przez UCE RESEARCH na zamówienie podmiotów All 4 Comms i Raisin. W ankiecie uczestniczyło 1006 obywateli Polski w przedziale wiekowym od 18 do 80 lat.

Polska wieś w czasach PRL. Ciężka praca, trudne życie i małe zmiany

ROLKI