Piotr Masłowski przejmuje energetykę. Losy polskiego samochodu elektrycznego i ceny paliw w jego rękach

Piotr Masłowski objął stanowisko wiceministra energii. Do jego głównych zadań należy sfinalizowanie budowy polskiego auta na prąd, stabilizacja rynku paliw w dobie kryzysu oraz uruchomienie opóźnionego systemu CSIRE. Polityk uważa te plany za trudne, ale możliwe do zrealizowania przed wyborami.

Srebrny samochód elektryczny podłączony do stacji ładowania przed nowoczesnym biurowcem. O rozwoju branży przeczytasz na Eska.
Autor: Pixabay.com

Piotr Masłowski z Unii Centrum objął nowe stanowisko w resorcie energii

Od 7 września 2026 roku gabinet Donalda Tuska dysponuje nowym ekspertem w kluczowym sektorze. Funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Energii objął senator Piotr Masłowski reprezentujący ugrupowanie Unia Centrum. Politykowi powierzono bezpośredni nadzór nad dwoma istotnymi pionami urzędu: Departamentem Cyfryzacji i Bezpieczeństwa oraz Departamentem Elektromobilności, Paliw i Gospodarki Wodorowej. To właśnie na jego biurko trafią najbardziej skomplikowane projekty, w tym wyczekiwana koncepcja rodzimego pojazdu na prąd.

Przedstawiciel rządu prezentuje bardzo chłodne i analityczne spojrzenie na swoje obowiązki, ponieważ do kolejnego głosowania do parlamentu pozostało zaledwie dwanaście miesięcy. W rozmowie udzielonej serwisowi WNP polityk podkreślił, że unika rzucania słów na wiatr i potrzebuje chwili na dogłębną diagnozę sytuacji w ministerstwie.

„Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że czas jest ograniczony – przed nami zaledwie rok pracy. Z tego powodu nie zamierzam składać obietnic bez pokrycia. Daję sobie trzy miesiące na to, by gruntownie zapoznać się ze strukturą resortu, dostępnymi zasobami. Wolę takie pragmatyczne podejście od arbitralnego narzucania własnych wizji" - zaznaczył Piotr Masłowski w wywiadzie.

Taka postawa ewidentnie dowodzi, że uwaga sekretarza stanu skupi się wyłącznie na celach możliwych do szybkiego sfinalizowania w krótkiej perspektywie czasowej. Lista wyzwań stojących przed nowym wiceministrem jest jednak wyjątkowo długa.

Budowa polskiego samochodu elektrycznego głównym celem wiceministra

Kwestia stworzenia narodowego auta na prąd od dłuższego czasu generuje ogromne zainteresowanie mediów i rozbudza oczekiwania społeczne, a teraz inicjatywa ma przyspieszyć. Piotr Masłowski otwarcie przyznaje, że rozwój tego przedsiębiorstwa stanowi dla niego bezwzględny punkt wyjścia do dalszych działań. Polityk zdążył już nawet odbyć pierwsze oficjalne spotkanie z przedstawicielami spółki ElectroMobility Poland, która w całości odpowiada za koordynację procesu projektowania pojazdu.

Dla przedstawiciela resortu nie jest to zupełnie obcy grunt. W przeszłości pełnił on funkcję wiceprzewodniczącego Parlamentarnego Zespołu ds. Elektromobilności, co pozwoliło mu dokładnie poznać zarówno rynkowe szanse, jak i specyficzne zagrożenia w tej branży.

„Zależy mi na tym, aby ten projekt się urzeczywistnił – jako hub technologiczny, a nie tylko kolejna montownia. Chcemy, aby Polska stała się znaczącym graczem w sektorze elektromobilności, przynajmniej na poziomie europejskim" - stwierdził wiceminister energii na łamach mediów.

Podstawą tego gigantycznego sukcesu ma być ścisła kooperacja z potentatem w branży technologicznej. Dzięki zaangażowaniu tajwańskiego przedsiębiorstwa Foxconn polskie auto na prąd zyska realne kształty i będzie mogło skutecznie rywalizować z globalnymi producentami. Sojusz ten zagwarantuje błyskawiczne pokonanie kilku faz rozwojowych, które w normalnych warunkach wymagałyby wielu lat pracy. Masłowski nie kryje w tej materii sporego entuzjazmu.

Daje nam to realną szansę na przeskoczenie kilku etapów technologicznych i dogonienie konkurencji. To ambitny cel, ale całkowicie realny - podkreślił Piotr Masłowski.

QUIZ. Kopcił jak szalony. Pamiętasz Wartburga?
Pytanie 1 z 12
W jakim mieście NRD od początku produkowano Wartburga?

Rynek paliw oraz opóźniony system CSIRE na biurku Piotra Masłowskiego

Krajowy pojazd o napędzie bezemisyjnym to zaledwie ułamek obowiązków nowego członka rządu. Urzędnik przejął z automatu kontrolę nad węglem, ropą oraz procesami informatyzacji w energetyce, a obie te sfery uchodzą dziś za wyjątkowo trudne tereny do zarządzania.

Analizując sytuację surowców płynnych, trwająca destabilizacja na Bliskim Wschodzie oraz ataki rebeliantów Huti na statki w rejonie Morza Czerwonego natychmiastowo uderzają w światowe giełdy. Rynkowi eksperci przewidują nieuchronne komplikacje i widmo drastycznych podwyżek przy dystrybutorach. Pojawiają się coraz liczniejsze głosy sugerujące, czy ekipa premiera Tuska nie powinna zredukować podatków i wskrzesić tarczy ochronnej w postaci programu Ceny Paliw Niżej (CPN), aby chronić budżety kierowców. Decydujący głos w tych sprawach należeć będzie do departamentu nadzorowanego przez senatora.

Drugą ogromną barierą na drodze wiceministra jest cyfryzacja sektora, a w szczególności gigantyczne przedsięwzięcie informatyczne polegające na wdrożeniu Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii.

Wdrożenie Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii (CSIRE) to zadanie, którym zajmuje się m.in. departament odpowiedzialny za cyfryzację. Uruchomienie tego systemu stanowi dla nas kluczowe wyzwanie, z którym musimy się zmierzyć – przyznaje wiceminister Piotr Masłowski.

Sytuację mocno komplikują potężne zaległości w budowie tej platformy, której debiut był przesuwany wielokrotnie. Ostateczną i nieprzekraczalną datę startu oprogramowania CSIRE wyznaczono na 19 października 2026 roku, co nakłada na wiceministra ryzykowne brzemię odpowiedzialności. Na miesiąc przed planowaną aktywacją ministerstwo wciąż opracowuje specjalne rozporządzenia łagodzące kary dla przedsiębiorstw nieprzygotowanych do integracji z siecią. Fakt ten dobitnie świadczy o widmie kolejnego poślizgu w harmonogramie.

Zabezpieczenie dostaw gazu ziemnego i alternatywne źródła energii na celowniku polityka

Oprócz koordynowania kosztownych innowacji technologicznych, do zadań polityka należy również pilnowanie żelaznych rezerw państwa, by utrzymać szeroko pojęte bezpieczeństwo energetyczne kraju. Z uwagi na nadciągające mrozy, najważniejszym parametrem podlegającym ocenie jest obecnie poziom zmagazynowanego gazu ziemnego.

Wśród najpilniejszych zadań do końca tego roku kluczowe miejsce zajmuje oczywiście bezpieczeństwo energetyczne, w tym zapewnienie odpowiedniego poziomu zapasów gazu ziemnego przed nadchodzącym sezonem zimowym – mówi Piotr Masłowski.

Sekretarz stanu stanowczo uspokaja nastroje społeczne. Z jego wypowiedzi wynika jednoznacznie, że proces zabezpieczania surowca przed okresem grzewczym idzie w parze z założonym planem, a sam resort absolutnie nie spodziewa się przerw w dystrybucji błękitnego paliwa.

Strategia działania nowo mianowanego urzędnika nie zamyka się wyłącznie na incydentalnym gaszeniu pożarów. Masłowski optuje za tym, aby państwo polskie silniej zaangażowało się w nowatorskie rozwiązania napędowe. Pomimo że w przestrzeni publicznej dominuje temat wodoru, polityk widzi tę gałąź znacznie szerzej.

W obszarze gospodarki wodorowej moje pomysły wykraczają daleko poza sam wodór – chcę położyć duży nacisk na rozwój technologii związanych z amoniakiem oraz e-metanolem. Chciałbym jak najszybciej rozpocząć pracę w tych obszarach, zwłaszcza że leżą one wprost w kompetencjach naszego resortu – deklaruje Masłowski.

Powyższe oświadczenie stanowi jasny znak, że w nadchodzących miesiącach Ministerstwo Energii może wdrożyć przełomowe inicjatywy bazujące na alternatywnych surowcach, co docelowo odetnie Polskę od nałogowego kupowania paliw kopalnych. Przed wiceministrem rysuje się bez wątpienia wyczerpujący rok, w którym będzie musiał połączyć szybkie reagowanie na globalne kryzysy z budową nowoczesnego krajobrazu energetycznego.

Tak wygląda polski samochód elektryczny

Rolki